Animowana adaptacja popularnej gry ze studia Capcom według pomysłu Adiego Shankara. Złowrogie siły dążą do otwarcia portalu między światem ludzi a krainą demonów. W samym środku historii znajduje się Dante, osierocony łowca demonów do wynajęcia, który nie zdaje sobie sprawy, że los obu światów wisi na włosku.
Nie jest to najgorsze co oglądałam. Jednak na siłę zrobiony romans i ciągłe puszczanie popularnych piosenek w tle sprawiły, że chciało mi się rzygać, bo niby były tam piosenki, które lubię typu Drowning pool- bodies czy Evanescene- my immortal, ale z drugiej strony czułam dziwne zażenowanie gdy oglądałam coś...
Z obecnym dorobkiem platformy evil lorda "N", nawet jako wielki fan serii Devil May Cry nie liczę na nic. Może inaczej; spodziewam się typowego Netflixowego bingo:
1. Robienia nieporadnego debila z głównego bohatera
2. Silna, niezależna kobieta uratuje go z tarapatów i wyjdzie na prowadzenie serii
3. Postać z...