7,0 9 067
ocen
7,0 10 9067
904
chce zobaczyć
{"type":"film","id":36673,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Ekstradycja+3-1998-36673/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Ekstradycja 3
  • filipmosz ocenił(a) ten serial na: 3

    Zaledwie 2 lata dzielą trzecią część Ekstradycji od jej części drugiej, a wydaje się jakby to były serie zupełnie z innych epok. Odniosłem wrażenie, jakby w trakcie realizacji i produkcji „Ekstradycji 3” kierowano się zgoła innymi pryncypiami, niż te w oparciu o które powstała część pierwsza. Moim zdaniem najlepsza, najbardziej spójna i wyrazista.

    Nie mogę zrozumieć, dlaczego w trzeciej serii przygód Halskiego reżyser całkowicie zmienił pierwotną formę Ekstradycji. Już samo odejście od charakterystycznego motywu muzycznego otwierającego serial (w wykonaniu Jaremki na klarnecie/saksofonie) odebrałem jak złą wróżbę. Nie myślałem jednak, że zmiany w formie serialu będą tak głębokie i tak fatalne.

    Komputerowe zakończenie „Ekstradycji 3”, „hakerskie” sztuczki Ćmy w Wordzie, Sumar szkolący bojówkę nacjonalistów, odejście od grubych rosyjskich spraw w stronę opowiastki o trzech wychowankach domu dziecka, którzy postanowili ziścić swoje chłopięce marzenia o pałacu kultury – taka koncepcja na kontynuacje przygód Halskiego nie przemówiła do mnie. Uważam, że w trzeciej części Ekstradycji reżyser po prostu rozmienił się na drobne. Zajął się bzdurami zamiast dalej infiltrować strukturę mafijną polskiego establishmentu. Były to przecież naczelne tematy podejmowane w poprzednich seriach tego serialu i intuicyjnym wydawało się, aby dalej podążać sznurkami pajęczyny powiązań rosyjskich rewizorów, radzieckich agentów z polskimi politykami, skorumpowanymi policjantami. Uważam, że widownia tego oczekiwała. Tymczasem w „Ekstradycji 3” wątek Iwanowa zupełnie wygasł, zaś schedę po nim reżyser oddał w ręce nowego rezydenta Jana Tuwary. Spodziewałem się, że Gajos w tej roli stworzy równie silnego bohatera co Rywin, ale widocznie uległem wpływowi wrażeń z „Ekstradycji 2”. Tuwara, wprowadzony na ekran w ostatnich scenach „Ekstradycji 2”, w scenie na lotnisku, kiedy to nastąpiło charakterystyczne sztafetowe przekazanie pałeczki, wydawał mi się człowiekiem pokroju majora Grossa z „Psów” Pasikowskiego. Gross bowiem prowadził interesy ręką silną i bezwzględną, podobnie jak Iwanow. Tymczasem Tuwara okazał się słabszy niż się spodziewałem. Ulegał emocjom, o czym świadczy np. romans z agentką Krystyną i powierzenie jej klucza do sejfu. Był również mniej władczy niż Iwanow. Nie miał goryli, czuwających nad jego bezpieczeństwem całą dobę. Ponadto odniosłem wrażenie, jakby Tuwara zaszył się w podziemiach niczym kret. Czy była to oznaka strachu? Warto wrócić do Iwanowa dla kontrastu, bo boss woził się po mieście jak chciał, mieszkał w luksusowych hotelach, interesy kontrolował z powierzchni ziemi. Jednocześnie czuło się w tej demonstracyjności, że Iwanow w spółce z Tumską i Jurijem są poza prawem. Kontrastowało to również bezsilność policji. W „Ekstradycji 3” interesy prowadzono po kryjomu, a niemoc wymiaru sprawiedliwości wyeksponowano raczej tym, że po prostu nie można było trafić na trop agentów, którzy byli głęboko uśpieni i ostrożni. Wręcz asekuracyjni. Uważam, że przedstawianie wielkiego biznesu przez pryzmat chłopięcych marzeń z czasów w domu dziecka, odebrało powagi przedsięwzięciu trójki wychowanków. Przynajmniej ja tak to odebrałem. Historia zrobiła się tkliwa, sentymentalna. Główni bohaterowie, którzy stanowili dla mnie ramę serialu: szef UOP-u Szawłowski, Sawka, Halski zepchnięci zostali jakby na drugi plan. Pojawiali się incydentalnie (pierwsi dwaj), zaś palmę pierwszeństwa odebrali im Fiduk, Tuwara i Góra. Nie, nie, nie.

    Nie kupiłem tej części.

  • filipmosz Zdecydowanie się zgodzę, trzecia część zdecydowanie różni się od swoich poprzedników. Idzie trochę jakby w stronę amerykańskiego modelu kina, co sprawia że wydaje się trochę bardziej nowoczesna. I zdecydowanie mniej klimatyczna, niestety.

    Zdecydowanie zgodzę się także, że bardzo zaszkodziło temu serialowi zrezygnowanie z postaci Bossa Iwanowa. To był zdecydowanie najlepszy czarny charakter tej serii. Chociaż z drugiej strony, takie rozwiązanie idealnie do tej postaci pasuje. Nieuchwytny i nieosiągalny - od początku do końca. Ja osobiście chętnie bym go jeszcze zobaczył w dwóch, albo trzech pierwszych odcinkach ostatniej serii. Brakowało mi trochę ukazania stosunków na linii Iwanow - Tuwara. Ale trudno, w trzeciej odsłonie wprowadzono tyle negatywnych postaci, że być może byłoby ich jednak za dużo.
    A co do Tuwary - mnie on nie rozczarował. W przeciwieństwie do Ciebie nie spodziewałem się drugiego Iwanowa, spodziewałem się raczej kogoś pokroju Tumskiej czy Zajcewa. Naturalnie Tuwara musiał być od nich lepszy, bo nie był bezpośrednio kontrolowany przez Iwanowa, ale dla mnie to wciąż nie był "Boss". Z drugiej strony Tuwara nie działał sam, miał obok siebie Fiduka, Górę i Jurija (który zresztą w tej części jest bardziej jednym z bossów, aniżeli żołnierzem).
    To co mnie najbardziej zawiodło, to tak szybkie odstawienie Kowalskiego. Bardzo podobały mi się wątki rywalizacji różnych gangów z poprzednich części (Cyrk - Syty w pierwszej i Tumska - Gundis w drugiej). Tutaj także liczyłem na jakieś dłuższe przepychanki Tuwary z Kowalskim. Zwłaszcza że Kowalski - w przeciwieństwie do reszty - nie był typowym gangsterem, co czyniło tę postać ciekawszą. Zmarnowany potencjał kogoś, kto do Iwanowa był w stanie powiedzieć: "Fifty-Fifty".
    Zakończenie oczywiście tragiczne, i to nie tylko jeśli chodzi o video relacje Ćmy, ale ogólnie cała sprawa z ładunkami w pałacu etc.

  • filipmosz ocenił(a) ten serial na: 3

    Fourteen Faktycznie, w serialu nie można szali wagi za nadto przechylać na stronę postaci negatywnych, bo ciężko będzie w ostatecznej rozgrywce, w zakończeniu serialu tę szalę pozytywnie przeciwważyć. Dlatego jestem w stanie zrozumieć scenarzystów i reżysera, że oddanie Iwanowowi czasu ekranowego w "Ekstradycji 3" mogłoby zakłócić stosunek proporcji dobrych i złych bohaterów w serialu.

    Również i mnie rozczarowało, że Kowalski tak szybko i łatwo poszedł w odstawkę. Spodziewałem się, że ta postać niczym Gundis będzie skonsumowana na potrzeby wyeksponowania przemocy i bezwzględności wychowanków. Myślę, że z postaci Kowalskiego można było dla serialu wyzyskać więcej niż tylko "teczkę".

    Jest jednak jeden pozytyw zakończenia "Ekstradycji 3", przynajmniej dla mnie. Gdyby nie serial, nie dowiedziałbym się o linii kolejowej, którą "czerwoni" towarzysze doprowadzili do Pałacu Kultury i Nauki.

  • hubi1994 ocenił(a) ten serial na: 5

    filipmosz A , o czym była by czwarta częśc ciekawe czy,powstanie