Myślę że dlatego też częściowo tak bardzo ją lubię :D lubię takie postacie, które trochę mieszają i są moralnie skomplikowane, ale nie są całkiem złymi osobami.
Coś w tym jest :) W sumie, gdyby nie namieszała, to by nie było tak dobrych zwrotów akcji :D
Sam za to po prostu jest nudny, jeszcze w 1 sezonie miał potencjał ale w 2 się tak w sumie poddali z jego postacią, momentami można było zapomnieć że wogóle jest w tym serialu, nie zależało mi też na relacji Emma-Sam.