High Score: Złota era gier

2020
High Score: Złota era gier
6,4 1 780
ocen
6,4 10 1780
380
chce zobaczyć
powrót do forum serialu High Score: Złota era gier
  • emila1309 ocenił(a) ten serial na: 8

    Nie znam się na grach i większość z przedstawionych informacji i historii była dla mnie kompletnie nowa i bardzo ciekawa. Serial ogląda się bardzo ciekawie i szybko. Jest urozmaicony fajnymi animacjami podłożonymi do historii opowiadanych z offu. Dopóki nie weszłam na Filmweb nie przyszłoby mi do głowy że można zarzucić temu dokumentowi jakąkolwiek "stronniczość" (nie wiem anwet jak to nazwać). Historie bohaterów z kręgów LGBT czy czarnoskórych czy dokogokolwiek by się tu nie przyczepiano były bardzo sensownie wplecione w narrację i pokazywały to, co moim zdaniem bardzo działa na plus tego dokumentu czyli tło historyczno społeczne. Myślę że bez niego serial pozostałby interesujący tylko dla graczy i pasjonatów. Wszystkich zniechęconych ocenami z filmwebu zachęcam do zapoznania się z tym serialem bo jest naprawdę interesująco zrobiony.

  • Mac Cry ocenił(a) ten serial na: 8

    emila1309 Mam podobnie. Został mi jeszcze jeden odcinek, ale jestem zachwycony serialem, bowiem jako wielki entuzjasta gier dowiedziałem się tu sporo ciekawostek. I chyba właśnie o to chodzi, żeby ugryźć temat z innej strony, a nie po raz kolejny przedstawiać historię Ponga, upadku Atari etc. Owszem, poruszone zostały tu oczywistości, ale na szybko, dla zarysowania tła, by przejść do mało znanych ciekawostek i anegdot. W dodatku realizacja, montaż, efekty - rewelacja. I jak się zdumiałem, gdy zobaczyłem średnią ocen oraz komentarze. Serio, ludzi widzieli wyłącznie wątki lgbt w tym dokumencie? Tak bardzo ich to oburza? Nie dziwota, że nadal jesteśmy tak zaściankowym krajem, skoro ludzie interesujący się powiedzmy dość progresywną i wolnościową tematyką obrażają się na wątki lgbt, które nie są jakoś specjalnie nachalne (przynajmniej w moim odczuciu). Żyjemy w czasach jakich żyjemy, lgbt teraz się sprzedaje, trzeba więc liczyć, aby tego typu tematy były wplecione nienachalnie i z wyczuciem (co oczywiście nie zawsze ma miejsce). Tutaj nie poczułem się bity po twarzy jakąkolwiek ideologią, więc nie mam z tym problemu. Ja rozumiem, że komuś może to się nie podobać, ale żeby zaraz hejtować całą produkcję, pomijając całą resztę zawartości, trzeba być naprawdę dość znacznie uprzedzonym. Nie wiem, jak tam się dobrze bawiłem podczas seansu i dowiedziałem sporo ciekawostek, jeśli ktoś z lgbt ma taki duży problem, cóż... to jego problem:)

  • McGyverPL ocenił(a) ten serial na: 6

    MacCry Ja naprawdę nie mam problemu z takimi wątkami w serialach. Ba, często "walczę" z ludźmi, którzy wypisują homofobiczne czy rasistowskie komentarze. Ale no cóż. Tutaj poszli o krok za daleko. Chyba najbardziej to widać w odcinku w którym poruszono temat "pierwszej gejowskiej gry rpg". Wkurza to, że kosztem przekazania jakiś ciekawych informacji tracimy czas na tego człowieka. Przecież w to miejsce można było dać milion innych osób jakoś bardziej związanych z grami, które opowiedziałyby jakieś ciekawostki. Nie chcę mi się sprawdzać, ale tak naprawdę to wszystko śmierdzi mi szwindlem i że ten człowiek został "stworzony" na potrzeby tego programu. Oczywiście mogę się mylić. Dla ludzi którzy nie interesują się grami ten dokument będzie naprawdę świetnym seansem, ale dla ludzi którzy na grach zjedli zęby i oczekują czegoś nowego będzie ich wkurzać, że najważniejsze tematy są potraktowane po macoszemu, a kompletnie nieważne są tak szczegółowo omawiane. Żebym nie został źle zrozumiany. Te wątki są naprawdę ciekawe, ale gdy odcinek trwa zaledwie 40 minut, a twórcy przeznaczają około 15 na historię jednej osoby to jest to przesada moim zdaniem. Chodzi mi o proporcje.

  • Mac Cry ocenił(a) ten serial na: 8

    McGyverPL Tylko że ideą tego serialu było właśnie skupianie się na mało znanych informacjach, momentami wręcz niszowych, niż na kanonie historii gier. Może podtytuł może wprowadzać w błąd, bowiem "Złota era gier" kojarzy się faktycznie z głównym nurtem, ale w pewnym momencie załapałem o co chodzi twórcom gier i nie obrażam się na to, że najważniejsze tematy potraktowali po macoszemu. To nie o tym jest ta produkcja. A temat "pierwszej gejowskiej gry rpg" biorę z przymrożeniem oka. Mam teorię, że twórcy specjalnie wzięli na tapet tę historię, bo a) po prostu gdzieś o niej zasłyszeli i ich zaintrygowała, b) Netflix naciskał na więcej wątków lgbt, więc postanowili wrzucić najbardziej absurdalną historię, jaką mieli pod ręką:) Mnie w każdym razie ten wątek raczej pozytywnie rozbawił, niż wkurzył czy oburzył. Kwestia podejścia. Proporcje również nie były moim zdaniem zaburzone. Pamiętam masę innych rzeczy, wątków i tematów, a te "niefortunne" wątki lgbt poruszam wyłącznie przez to, że wywołały taką gówno burzę. Zresztą aby dokładnie poruszyć każdy ważny wątek w historii gier, to musiałaby powstać kolosalna ilość odcinków i sezonów lub po prostu każdy nowy serial poruszałby jeden większy temat (np. historia Atari, początki wszelakich gatunków, konsol, serii etc.). Druga "Moda na sukces" ;)

  • dws_07 ocenił(a) ten serial na: 8

    emila1309 Właśnie skończyłem oglądać. Świetny serial, przypomniał młodzieńcze lata aż się łezka w oku zakręciła. Nie wiem o co chodzi niektórym ale ja nawet nie zwróciłem uwagi na to, jak inni piszą, że wszędzie o LGBT. Chyba mają jaką manię na tym punkcie bo jakim trzeba być kretynem, że usłyszeć coś o geju i już myśleć, że Netflix nas atakuje LGBT. Szkoda mi takich ludzi co od razu dają ocenę 1 bo są prostakami i idiotami.

  • shlizer ocenił(a) ten serial na: 4

    emila1309 Być może właśnie z tego powodu, że temat (gier komputerowych) Cię nie interesuje nie zwróciłaś uwagi. Ja się na grach tego okresu wychowałem i to trochę boli, gdy w tak krótkim metrażu krocie gier i wydarzeń przełomowych dla branży pominięto, ale dla nikomu nieznanej i prawdopodobnie nigdy nie istniejącej gry dla gejów poświęcono cały odcinek. Żeby jeszcze ta gra istniała, była w jakimś sensie przełomowa albo rozpoznawalna to bym to przełknął, a tak dostałem jakąś paskudną propagandą w twarz..

    To trochę jak zrobić dokument o skokach narciarskich w Polsce, pominąć połowę najważniejszych dla tego sportu postaci, ale przeznaczyć cały odcinek o tym, że jest taki pan w Koszalinie, co jest gejem, ale wspominamy o nim, bo chciałby skakać, choć nigdy nie próbował..

  • emila1309 Bardzo bym chciał, aby twórcy dalej realizowali tą serię i stworzyli odcinki skupiające się w okół genezy powstawania kolejnych kultowych gier z przełomu 90. i 2000 typu Heroes, Resident Evil/Silent Hill, The Sims, Tibia... cokolwiek. Dawno nie pochłonąłem żadnej innej serii jak tą i czuję wielki niedosyt.