Zaangazowanie Pani Drzymalskiej (pasujacej swietnie do grania chlopek) do roli Izabeli, pieknej i wynioslej (nawet jesli biednej, ale nadal dobrze wychowanej) arystokratki, tak bardzo kloci sie z profilem pierwowzoru, ze zaproponowanie tej roli Murzynce z klasa wcale nie byloby nietaktem. A moze wrecz lepszym wyborem. Ok, to byl troszke zart. Moim zdaniem Pani Drzymalska, z jej okropnym akcentem, nie pasuje do tej roli. Moze jestem w bledzie. Jednakze po obejrzeniu zwiastunu, w ktorym Izabela zachowuje sie wielce swobodnie (cyt: przyjdz do mnie w nocy), wnioskuje, ze ta wersja Izabeli wyznaje inne zasady moralne, niz oryginal, dlatego moze ja grac Pani Drzymalska. Musze przyznac, ten Netflix to faktycznie daje do pieca :)
Nie przypominam sobie aby ktoś z patolewicy wypisywał tego typu posty albo ich boty atakowały jakiś film masowym 1/10, bo ich wkurza
Widzę tu trolling i glupotę oraz jakieś politykowanie. No bo w Polsce film ma być identyczny jak książka. To jest bo jakieś ograniczenie umysłowe. A najlepsze są komentarze osób które nie oglądali i nie zamierzają oglądać. Istny kretynizm. Głupota irytuje mnie bardzo, a ciemnogród ideologiczny najbardziej.
Ale trzeba nie mieć życia, żeby nawet, kiedy nie ma jakichś odklejonych akcji przy castingu, to jednak wchodzić i komentować "a czemu nie...?" XD
Wszystko jest OK. Kobiet w obsadzie się nie rusza. To białych mężczyzn w USA zastępuje się przedstawicielami "mniejszości" i grup "uciśnionych": kobietami, czarnymi, Azjatami lub osobami trans. Czyli potrzebowałbyś Łęcką zostawić jako białą Polkę, a pana Wokulskiego powinien grać np. Pakistańczyk. Tylko wtedy Netflix spotkałby bojkot w Polsce i stracili ponad milion subskrybentów.
Słuszna uwaga. Zresztą brakło też pary homoseksualnej (chyba, że nieuważnie oglądałam xD). Czy nie lepiej by było, gdyby Wokulski starał się o rękę ojca Izabeli? Między nimi było tyle chemii.