Ten obraz opowiada o toksycznej męskości Wokulskiego i walczącej o prawa kobiet, przebojowej Izabeli Łęckiej. Ciekawy jestem, kiedy polscy maturzyści zostaną zmuszeni do takiej interpretacji.
Kolejny wielki gniot Netfliksa profanujący ikony polskiej literatury. Ile jeszcze, zanim zniknie z Polski?
Odniosłem wrażenie, że obsadzenie Tomasza Schuchardta w roli Wokulskiego miało na celu wywołanie u widza pytania: kiedy w końcu przysoli Łęckiej, a ta założy mu Niebieską Kartę, jak u Smarzowskiego?