Luke Cage

2016
Luke Cage
6,7 21 396
ocen
6,7 10 21396
8 074
chce zobaczyć
6,6 5
ocen krytyków
{"rate":6.6,"count":5}
powrót do forum serialu Luke Cage
  • michalgolosz ocenił(a) ten serial na: 7

    Największym problemem tego serialu są dla mnie antagoniści Luke'a Cage'a. Żaden z nich nie trzyma poziomu Kingpina czy Kilgrave'a, nie mówiąc już o pomniejszych łotrzykach. Najlepszego villaina zagrał Mahershala Ali, kreując świetnie Cottonmouth'a, ale scenarzyści postanowili go uśmiercić w połowie sezonu. Pytam dlaczego? po co? był świetny, zły czarny gangster, trzęsący dzielnicą, ale mający też swoje problemy, luzacki, pewny siebie, z rozbrajającym drwiącym śmiechem. Mógł został takim Kingpinem Harlemu, mniej ważny, mniej bogaty, działający na mniejszą skalę, ale ciągle groźny i potężny. Po jego śmierci głównymi wrogami Luke'a zostali nijaki i bezbarwny Shades, niezła Mariah Dillard, no i (dla mnie niezwykle irytujący) Willis Stryker. Po kolei; mamy Alvareza zwanego shadesem, może i był komiksowy, ale dla mnie postać słaba, gość któremu Luke naklupał jeszcze zanim dostał supermoce. Można go nazwać drugoplanowym villainem, doradcą tych głównych, czyli mogę go porównać np. z Wesleyem z Daredevila i przy nim grana przez Theo Rossiego postać wygląda licho. Głównym wrogiem Luke'a stał się po śmierci Stokes'a Stryker, dla mnie po prostu źle dobrano aktora, gość go grający zagrał tą postać IDENTYCZNIE jak tą z Boardwalk Empire (polecam zobaczyć) tam też grał gangstera, rzezimieszka, świra, dobrze posługującego się nożem i bronią palną. Miał też te same maniery, ten ciągły złośliwy uśmiech na twarzy - tu zagrał tak samo, ja poczułem deja vu. Po za tym nie podoba mi się jak napisano jego postać, gość jest walnięty, jest czubkiem, wchodzi na spotkanie liderów gangów i rozwala czterech z nich, serio? to jakim cudem taki lunatyk ma dostęp do genialnej broni, mogącej zabić kuloodpornego człowieka? jak zdobył strój bojowy firmy Hammer? (swoją drogą fajne połączenie ze MCU, Hammer to konkurent na rynku zbrojeniowym dla Starka z film Iron Man 2) Kto by chciał robić interesy z człowiekiem, który wchodząc do pokoju robi sztuczkę w której strzela do człowieka? Ja wiem, może się czepiam, ale po prostu mnie się to nie podobało. Generalnie to są moje zastrzeżenia,ogólnie nie ma źle, ale serial nie trzyma poziomu Jessici Jones i Daredevila, szkoda. Dalej jest to jednak wysoki poziom, serial jest realistyczny (na ile się tak da w świecie MCU), dużo lepszy od cukierkowatych produkcji DC takich jak Arrow czy Supergirl.

  • kecaj1603 ocenił(a) ten serial na: 6

    michalgolosz Zgadzam się w 100% głównym problemem tego serialu są przeciwnicy Power Mana. Są po prostu nijacy. Cottonmouth mógł być bardzo ciekawą postacią ale brakowało jej "siły" to co miał np Kingpin mimo braku supermocy dzięki inteligenci i przebiegłości był znakomitym przeciwnikiem, w porównaniu z nim Cottonmouth to zwykły gangster. Naprawdę mogli tu się bardziej postarać.
    Mam też problem z muzyką w tym serialu. Fakt jest dobrana świetnie ale momentami przytłacza. Duży plus za masę smaczków do całego uniwersum MCU, takich jak oryginalny "kostium" Luke gdy uciekł z więzienia czy Shades i jego okulary.
    Poza tym nie porównywałbym tego co robi Netflix z resztą serialowych produkcji. DC poszło z serialami w stronę bardzo rozrywkowego kina (które często okazuje się słabe) podobnie Marvel z SHIELD. Netflix celuje w dorosłego widza i robi poważne produkcje.
    Miejmy tylko nadzieje że Iron Fist będzie tak dobry jak Daredevil czy Jessica Jones, bo powiem szczerze że bardzo liczę na ten serial oraz na The Defenders

  • michalgolosz Ja się nie czepiałbym takich szczegółów jak villain zabijający od tak kilku gości na zebraniu gdyby tylko ten villain był interesujący w jakikolwiek sposób. Jego szalleństwo nie jest pociągające jak u Jokera, bardziej szczerze mówiąc mnie irytował. Nie wiem czy obwiniać aktora czy scenarzystów (prawdopodobnie każdy miał w tym udział) ale Stryker jest po prostu słaby.

    O Shades'ie nie moża napisać zbyt wiele. Dlatego, że w gruncie rzeczy niewiele robił. Tu coś szepnął, tu stał sobie i patrzył, tam niby doradzał. Ogólnie mało interesująca postać. Do tego ten jego wygląd... Dla mnie wygląda jak ktoś kto maksymalnie chce udawać gangstera. No i nosi okulary przeciwsłoneczne nawet w nocy w pomieszczeniu. Chyba po to by wyglądać groźnie.

    Cottonmouth był bardzo dobrze zagrany i nieźle napisany. Potrafił mnie zainteresować i w pewnym sensie nawet rozumiałem jego działania. Ten jego śmiech też był naprawdę dobry. No i miał jakiś kodeks, a nie był tylko świrem. Inna sprawa, że trochę zawalili scenarzyści, mogli mu dać więcej potęgi i przebiegłości. W rezultacie Luke go załatwiał jak chciał. Szkoda, bo materiał był na dobrego villain'a na cały sezon.

  • michalgolosz ocenił(a) ten serial na: 7

    _Zero_ Zgadza się, Joker u Nolana był świetny, chciało się go oglądać, bo jego postać została genialnie napisana i zagrana. A Stryker z serialu marvela to zwykły świr, który nikogo nie porywa.

  • dopeHC ocenił(a) ten serial na: 6

    michalgolosz Niestety sam Luke jest nijaki.

  • lukash_t ocenił(a) ten serial na: 4

    dopeHC I tutaj się zgadzam. Ogólnie cały serial wyszedł nijako. Cottonmouth trochę go ratował ale wiadomo jak to się skończyło. Theo Rossi z którym wiązałem największe nadzieje pokazał że jednak nie jest w stanie poradzić sobie z nową postacią. Dla mnie był genialnym Juice'm w SoA ale tu wogóle nie pasował.

  • Hustla ocenił(a) ten serial na: 7

    michalgolosz O wiele lepsi niż ci z drugiego sezonu Daredevila.

  • michalgolosz ocenił(a) ten serial na: 7

    Hustla A jakiś argument konkretny?

  • Hustla ocenił(a) ten serial na: 7

    michalgolosz W sumie dlatego, że w drugim sezonie Daredevila nie było prawie poważnych przeciwników poza ninja kierowanymi przez Nobu, który był bardzo słabym przeciwnikiem, nieciekawym po prostu. Fiska nie liczę, bo się pojawił w drugim sezonie na chwilę. A główni przeciwnicy z Luke Cage byli spoko, szczególnie Shade - mam nadzieję, że zrobią z niego głównego złoczyńcę w kolejnym sezonie.

  • michalgolosz ocenił(a) ten serial na: 7

    Hustla :O shades? przecież najgorszy villain w całej netflixowej serii, nudny jak flaki z olejem i wzbudzający zero grozy i jakiegokolwiek respektu. W tym serialu fajny był tylko Cottonmouth, niestety zabili go po paru odcinkach.

  • Hustla ocenił(a) ten serial na: 7

    michalgolosz Shades jest tajemniczy i to mi się w nim podoba. Cottonmouth mi się cały czas kojarzył z Remym z House of Cards, bo też tam grał i przez to wiele stracił niestety w moich oczach :P

  • michalgolosz ocenił(a) ten serial na: 7

    Hustla Rozumiem że mógł się kojarzyć, ale to przecież rola napisana i zagrana kompletnie inaczej. Remy w House of Cards to zupełnie inny człowiek ;d Co innego aktor który grał świra Strykera, zagrał takiego samego gościa jak w Zakazanym Imperium, różni się tylko epoka.

  • Hustla ocenił(a) ten serial na: 7

    michalgolosz To prawda, ale właśnie on pasował do tej roli, a Cottonmouth już nie bardzo (dobrze zagrał, ale jednak nie pasował mi do tej roli, jakkolwiek dziwnie to brzmi :P)

  • michalgolosz ocenił(a) ten serial na: 7

    Hustla Spoko ;d każdy ma swoje odczucia

  • JohnnyRyper ocenił(a) ten serial na: 6

    michalgolosz A mi tam się podobali. Pasowali idealnie do całej "murzyńskiej" otoczki serialu. Nie ma tutaj gruabsa z problemami psychicznymi czy niewychowanego chłopczyka kontrolującego umysły tylko skur.wielowaci czarni gangsterzy.

  • michalgolosz Shades jednak wyszedł na swoim i zyskał najwięcej ze wszystkich przeciwników Luke Cage'a. Zgadzam cię co do Cornella Stokesa, świetna postać. A decyzja twórców jest dla mnie niezrozumiała. Cornel i Mariah, ich dynamika relacji, świetnie ciągnęła by serial do przodu. Diamondback zdecydowanie najgorszy ze wszystkich, co podkreśla dodatkowo jego strój supervillaina pod koniec serialu. A co do Shadesa - autorzy mogą go jeszcze rozwinąć w drugim sezonie. Chociaż pewnie Mariah będzie motorem akcji.

  • G_Tom ocenił(a) ten serial na: 9

    Krzysztof_110 A ja właśnie Shades'a lubiłem od początku pomimo jego czynów miałem nadzieję że to on pomoże Luke'owi z Paradise po zakończeniu 2 sezonu

  • rool72 ocenił(a) ten serial na: 1

    michalgolosz Flegmatyczny ten serial

  • rool72 2 Sezon jest jeszcze słabszy niż 1. Strasznie mnie wymęczył i w sumie to nic ciekawego w nim się nie dzieje. Jest jeszczze gorszy niż Iron Fist.