Ta drama jest przykładem tego, czego nienawidzę w koreańskich produkcjach: niebanalny pomysł, mocny początek, a potem gdzieś w połowie siada, rozmywa się i dopiero końcówka ma wynagrodzić widzowi zmarnowanie kilku dobrych godzin na oglądanie ciągnących się, nic nie wnoszących ani do fabuły, ani do charakterystyki...
No i stało się.
Mimo oglądania jednocześnie 3 innych dram lecących obecnie w koreańskiej TV (Blade man, Lovely girl i Plus nine boys - jakiś zbieg okoliczności w tytułach "man, girl, boys :P ), ta dramka mnie po prostu wciągnęła, jak na razie do 9 odcinka oglądam w całości, nic nie przewijam (co ostatnio jest...