przy całej sympatii dla pani dzikowskiej, sam program to zmurszały obiekt muzealny odkopany i poddany bezcelowej renowacji, jakby żywcem z lat sześćdziesiątych wypełzły - ruchome widokówki plus komentarz z offu, bez dowcipu, bez polotu, jeszcze z czubówną na majku - ja rozumiem za czasów jakiegoś tam, nie wiem,...