Fantastyczny serial, dawno się tak nie uśmiałam podczas oglądania. Poza wątkiem Santiego naprawdę przyjemnie się ogląda. Liczę na 4 sezon i nie tylko. Owacje na stojąco dla aktorki grającej Esther :D
Sorry, ale Esther to najgorsza postać w tym serialu. Abstrahując od umiejętności aktorki, która ją grała, sama postać wręcz wzbudza antypatię swoim egocentryzmem. Trudno ją zdzierżyć, jest taka wkurzająca. Santiago przy niej to bułka z masłem :)
Estera i Raul to najgorsi bohaterowie. Estera chaotyczna, ma gdzieś swoje dzieci, prostaczka, teraz wielce obrażona, że mąż poczuł coś do innej (a sama go zdradzała i to fizycznie). Raul oszukuje każdego, z którym łączy go jakakolwiek intymna relacja i to w dość podły sposób. Nie da się ich lubić...