7,3 6 028
ocen
7,3 10 6028
1 804
chce zobaczyć
{"type":"film","id":689479,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Star+Wars+Rebels-2014-689479/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Star Wars: Rebelianci
  • Dosyć zapobiegawczy odcinek powiedziałbym :) Jednak Disney musiał twórcom zakazać używania postaci Kenobiego więcej, aniżeli to wymagane - co obrazuje ten właśnie odcinek :)

    Ogólnie odcinek mi się podobał (bo jak miał się nie podobać z Kenobim i Maulem? :D). Stephen Stanton genialne zmodulował głos aby przypominał głos Aleca Guinnessa, brawa dla niego :D (myślałem, że podobnie jak młodego Kenobiego tak i tutaj głos będzie podkładał James Arnold Taylor). Na plus Chopper towarzyszący Ezrze (scena, jak 'ujawnia się' w kokpicie i reakcja Ezry = bezcenne :D).

    Samo poszukiwanie Kenobiego przez Ezrę bardzo nudne - ot, idą przez pustynię i idą.. a gdy już pojawia się Kenobi to ogranicza się to tylko do jednej rozmowy z Ezrą i jednej, ostatecznej już, potyczki z Maulem.

    Odnośnie ostatniego pojedynku tych dwóch odwiecznych 'rywali': KAPITALNE! Ktoś tutaj wzorował się na pojedynkach samurajów i wyszło to po prostu genialnie. Dokładnie to mam na myśli budowanie napięcia, zmiana pozycji u bohaterów (fajnie było widzieć pozycję bojową Kenobiego ataru/soresu (nie pomnę dokładnej nazwy) *x*), krok do przodu, skupienie, dłuższe zbliżenia i jak w końcu doszło do akcji: 3 uderzenia i po sprawie (samurajowie kończyli potyczki po jednym cięciu). Szkoda mi Maula (mamy kanoniczny zgon Maula :p) ale lepiej aby ginął z rąk Kenobiego aniżeli jakoś inaczej (i nawiązanie do 'The Chosen One'). Poza tym Maul przed śmiercią miał tekst 'see you soon, my apprentice' (zawsze mnie to rozwalało :D) i że wybraniec pomści ICH (Kenobi z pewnością jako Jedi inaczej na to patrzył ale spodobało mi się, że poprzez słowa Maula wypowiedziano, że też i o takie coś chodziło).

    Minusy: jak już napisałem wyżej, dla mnie trochę zapobiegawczo zrobiony odcinek biorąc pod uwagę, jaki hajp towarzyszył mi na Kenobiego po początku s3. Tak bardzo szybko to rozwiązano i nie przeczę - podobało mi się aczkolwiek czuję mały niedosyt.

    btw. Kenobi na słowa Maula, że kogoś chroni - MOC! <3

  • Paklpy ocenił(a) ten serial na: 7

    matiiii Ja też strasznie czekałam na ten odcinek, jejciu na Kenobiego czekałam od początku serialu, a jak tylko dowiedziałam się, że się pojawi to już w ogóle miałam zaciesz :D

    Fakt, długo to on nie występował, ale myślę, że nie mogliśmy liczyć na nic więcej biorąc pod uwagę to, że rebelia, za pośrednictwem Lei, kontaktuje się z nim dopiero w nowej nadziei.

    No i Obi wreszcie dokończył to co zaczął w mrocznym widmie - zabił Maula ;p

    Podobało mi się spotkanie Ezry z Kenobim strasznie :D

    Aczkolwiek faktycznie niewiele się w tym odcinku działo - mam wrażenie, że to taka cisza przed burzą, przed finałem sezonu.

  • Paklpy Przyznam, że jednak po cichu liczyłem na większy występ Kenobiego. Myślałem, że tak będą sprytnie manewrować postacią, aby nie wynikły z tego żadne babole fabularne. Biorąc jednak pod uwagę, że ten odcinek był bardziej ukłonem skierowanym do największych fanów (Kenobiego ale nie tylko) pewnie rozeszło się o to, że ciężko byłoby to jednak zrobić i anulowali pomysł. Opieram się tylko na tym, jak początek s3 został przedstawiony i późniejsza akcja z Maulem, Ezrą i holocronami - sugerowała (a przynajmniej ja tak założyłem sobie :P), że Kenobi wystąpi CO NAJMNIEJ w finale s3. Nie, żebym narzekał na rozwiązanie jakie nam tutaj zaprezentowano ale pozostał lekki niedosyt.. no ale lepsze to niż nic! :)))

    Aha, zapomniałem: podobała mi się ostatnia scena z Kenobim, który z oddali obserwuje Luke'a i motyw muzyczny Luke'a Skywalkera w tle - a następnie kontynuowany w napisach. Coś pięknego *x*

  • RevanAvenger ocenił(a) ten serial na: 8

    matiiii Szczerze mówiąc jestem rozczarowany tym odcinkiem. Mam spory problem z tym, że Ezra i Obi-Wan się spotkali, bo to dość mocno rozwala kanon. Kenobi był przecież pewny, że on i Yoda to ostatni Jedi. Tymczasem pojawia się chłopak w wieku Luke'a, który ma miecz świetlny, a z tego wynikać musi, iż przeżył ktoś, kto go wyszkolił. Naprawdę na Obi-Wanie nie zrobiłoby to wrażenia? Nie mówię już o tym, że, jak mówi moja ulubiona pani kapitan Syndulla, "senator Organa potwierdził śmierć mistrza Kenobiego". Tymczasem w Łotrze 1 Mon Mothma wie, że Obi-Wan żyje i prosi Baila by się z nim skontaktował. Ok, można powiedzieć, że to byli politycy i znali się z senatu, ale jednak jest w tym pewien zgrzyt, bo Hera jest dość ważną postacią w rebelii, jest w niej dłużej od Mon Mothmy, a w Łotrze nosi już stopień generała. Zresztą nie wiem po co Organa miałby coś komuś potwierdzać, raczej nikt go o nic nie pytał, bo w Galaktyce uznano, że wszyscy Jedi zginęli i tyle. A Ezra? Wielokrotnie już mnie irytował, ale tym razem przeszedł samego siebie. Kiedy tylko usłyszał głos Maula, powinien pojawić się Ackbar i krzyknąć "It's a trap!". To było aż nazbyt oczywiste, Kanan też mu to mówił, ale Bridger postanowił zwędzić statek i polecieć na Tatooine... A kiedy już spotkał Kenobiego, to tak po prostu pogodził się z tym, że Mistrz Jedi siedzi na pustyni z założonymi rękoma? Przecież on nie wie o Luke'u, z jego perspektywy takie zachowanie nie ma sensu. No i jeszcze jeden ważny szczegół... Jeśli dobrze zrozumiałem, to z rozmowy Maula z Obi-Wanem wynikałoby, że Wybrańcem Mocy jest Luke. No nie jest :P

    Powybrzydzałem, to teraz przejdę do tego, co mi się podobało ;)

    Scena Kenobi vs Maul. Coś pięknego. Wrogowie, którzy wiedzą o sobie wszystko, nienawidzą się, sprawili sobie wiele bólu, ale jednak się szanują. Walka krótka, ale to nie powinno dziwić. Czas nie był łaskawy dla Maula, a do tego Zabrak był zmęczony pobytem na Tatooine, Kenobi spędził na tej planecie wiele lat i przystosował się do panujących tam warunków. Zresztą Kenobi zawsze był lepszy od Maula.

    Finał odcinka, czyli Obi-Wan obserwujący farmę Larsów i Luke'a, do tego TA muzyka. Łezka w oku się zakręciła ;)

    Generalnie odcinek średni, ale dobry na przystawkę przed zakończeniem sezonu. Mam bardzo duże oczekiwania co do niego, bo bitwa o Lothal i jej konsekwencje mają ogromny potencjał fabularny, więc czekam z niecierpliwością :D

  • RevanAvenger Wydaje mi się, że na Kenobim zrobiło to wrażenie w ten sposób, w jaki odpowiedział Maulowi o tym, co robi na tym 'zasranym zakątku galaktyki' (wg słów Maula :D). Czyli cokolwiek lub ktokolwiek miałby się pojawić, on i tak byłby tutaj aby chronić młodego Luke'a.

    Kenobi mógł myśleć, że są ostatni ale czy rzeczywiście byli? :) I teraz zdałem sobie sprawę, dlaczego tutaj uważa się, że Ezra przejdzie na ciemną stronę mocy :P

    Rebelianci dzieją się 5 lat przed wydarzeniami z Łotra1/NN - w tamtym momencie Hera mogła autentycznie nie wiedzieć ale nie można wykluczyć, że później się dowiedziała prawdy o Kenobim. Przynajmniej oglądając odcinek stwierdziłem właśnie, że Organa wtedy wszystkim nakłamał a dopiero pewnie jak sojusz się konkretnie utworzył zaczął mówić.. W serialu ledwie co dopiero powstał.

    Kenobi tego wtedy nie wiedział, podobnie jak Maul, który uwierzył swojemu odwiecznemu wrogowi, że ten chroni 'wybrańca' ;)

  • sariusz ocenił(a) ten serial na: 9

    matiiii Ja mam mieszane odczucia. Zwykle nie jestem ból-dupowcem, w przeciwieństwie do wielu uwielbiam Epizod 7 (tak, nawet Kylo Rena), Clone Wars i Rebels, podobają mi się nowe książki i komiksy. Dużo rzeczy akceptuję i cieszę się z ponownej możliwości zanurzenia się w ten fantastyczny świat. Ale ostatni dialog Kenobiego z Maulem mnie chyba przerósł. Luke Wybrańcem? Przecież cała Stara i Nowa Trylogia opierają się o historię Anakina, jego przeznaczenie i przepowiednię. Anakin zawsze był wybrańcem, to była istota i dusza całej Sagi. Nie do końca rozumiem co się stało i czemu zadecydowano, że ma być inaczej. To nie ma dla mnie absolutnie żadnego sensu. I tak jak wiele rzeczy uderzających w kanon mnie zastanawia (jak ktoś już wspomniał chociażby spotkanie Ezry i Kenobiego) i może być dyskusyjne, tak obok tego chyba nie potrafię przejść obojętnie.

  • simoonthph ocenił(a) ten serial na: 8

    sariusz Yoda powiedział w Mrocznym Widmie, że przekonanie Qui Gon Jina co do tego, że Anakin jest wybrańcem nie oznacza, że tak jest "przyszłość mglista tego chłopca jest, przyszłość wiele ścieżek mieć może". Anakin zostałby wybrańcem gdyby przywrócił równowagę mocy - pokonałbym Palpatine'a, tego nie zrobił tylko stał się jego poplecznikiem. Dokonał tego Luke zatem logiczne jest nazwanie go wybrańcem - przywrócił równowagę mocy, odbudował Zakon Jedi. ;)
    A tak po za tym to dla mnie odcinek Twin Suns jest kwintesencją metafizyki mocy w świecie Star Wars. Genialny odcinek właśnie to,że nie musiało się dziać w nim wiele a mimo to wszystko stało się jasne.

  • RevanAvenger ocenił(a) ten serial na: 8

    simoonthph Ale przecież to Anakin pokonał Palpatine'a :P Darth Vader zbuntował się przeciwko Sidiousowi, kiedy ten zaczął torturować Luke'a i wrzucił go do szybu reaktora - tym samym niszcząc Sithów. Akurat to, że Anakin jest wybrańcem zostało oficjalnie potwierdzone. Po prostu jego rola wyglądała inaczej niż wyobrażali to sobie Jedi ;)

  • simoonthph ocenił(a) ten serial na: 8

    RevanAvenger Vader nie Anakin sam sobie odpowiedziałeś z resztą dokonał tego pod wpływem Luke'a ;) To Anakin miał być wybrańcem, a nie Vader z resztą w jednym z odcinków wojen klonów jest to wyjaśnione ;). W Rebeliantach natomiast: Vader do Ahsoki "Anakin Skywalker był słaby zniszczyłem go". W powrocie Jedi nie widzimy odrodzenia się Anakina tylko śmierć Vadera gdyż zgodnie z założeniem zasady sithów uczeń zabił mistrza choć nie zrobił tego z chęci bycia potężniejszym...Od momentu przejścia na ciemną stronę pozostał już tylko Vader nawet sam G.Lucas w wywiadzie w 2013 r to potwierdził. No chyba, że Disney coś zmienił ;)

  • RevanAvenger ocenił(a) ten serial na: 8

    simoonthph Przecież to właśnie Lucas potwierdził, że wybrańcem jest Anakin, bo fani mieli wątpliwości. Nikt nie kwestionuje, że Luke miał wpływ na nawrócenie ojca, ale to starszy Skywalker zniszczył Imperatora i przywrócił Równowagę Mocy ;)

  • sariusz Szczerze powiedziawszy Kenobi z pewnością myślał, że 'The Chosen One' to źle zinterpretowany motyw i założył, że chodzi o potomka Anakina Skywalkera (skoro wszyscy zakładali jego). Nie wiem co w tym dziwnego, że postać fikcyjna inaczej patrzyła na to, na co my mamy szersze spojrzenie :)

    Yoda sam mówił, że to, jak wyobrażają sobie wybrańca może być przewrotne - Anakin faktycznie nim był, ale w międzyczasie przyczynił się do wybicia Jedi i dopiero pod wpływem swojego syna był w stanie zabić Palpatine'a i przywrócić 'równowagę mocy'. Z pewnością żaden Jedi ówcześnie nie zakładał, że taki przewrotny los czeka samych Jedi jak i wybrańca. To w żadnym wypadku nie wyklucza tego, że Kenobi mógł się mylić w momencie trwania tego odcinka (jak i w ogóle akcji do NN i jego śmierci). Dla mnie to nawet oczywiste skoro poświęcił resztę życia na ochronę dzieciaka :)

  • anonim_zks ocenił(a) ten serial na: 7

    matiiii Dla mnie kapitalna walka Kenobiego z Maulem!! Również skojarzyła mi się z walką samurajów. Ponadto zajebiście podoba mi się nawiązanie w niej do potyczki Maula z Qui-Gon Jinnem jak w momencie gdy Obi Wan przyjmuje pozycje swojego mistrza przeciwnik próbuje go zaatakować w ten sam sposób jak zrobił to przed laty jednak Jedi pamiętając to kontruje i zabija Sitha. GENIALNE!!

  • WODNICZEK000 ocenił(a) ten serial na: 9

    anonim_zks MAm pytanie kiedy będzie 15 odc z 3 sezonu z dubbingiem ?