6,6 1,1 tys. ocen
6,6 10 1 1135
Sullivan's Crossing
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Maggie w 4 sezonie wygląda zupełnie inaczej. Na pewno jest opalona, a we wcześniejszych sezonach miała bladą skórę. Ale coś jeszcze mi nie pasuje, kombinowała coś z twarzą?

Czy ktoś wie gdzie można obejrzeć 3 sezon? Na Netfliksie są tylko dwa na razie :,)

ocenił(a) serial na 5

Główna aktorka wszystkie trzy sezony i wszystkie możliwe uczucia odegrała na jednej minie! Porażka! Choć pejzaże piękne

da się obejrzeć, na rozluźnienie, odpoczęcie od szybkich, jaskrawych, krwawych, itp. seriali

Po 20min doszedłem do wniosku, że nie będę tego oglądał. W głównej bohaterce nie ma kszty życia

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.


lekki i przyjemny. taki serial na rozluźnienie ,w netflixowym stylu gdzie przenosisz sie do małomiasteczkowego światka i przyjaciół z sąsiedztwa , otoczonego piękną naturą oraz wątkiem długo rozwijającego się love story.

jesli lubisz Virgin River to Sullivan’s Crossing to strzał w 10!

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Serial z gatunku "feel good", bardzo przyjemny w odbiorze. Schemat jest powszechnie znany, a więc dziewczyna z dużego miasta powraca w rodzinne strony. Serial serwuje nam piękne krajobrazy, spokój oraz małomiasteczkowy klimat. Główna bohaterka może nieco drętwa, ale ma niesamowity urok :) Cal też da się lubić, tak samo...

więcej

Jestem na 2 odcinku, uwielbiam seriale z takim klimatem, ale... Czy Maggie w dalszych odcinkach będzie nadal taka "bezpłciowa"?

Medyczne seriale zawsze mają swój urok. Tu zapowiada się domek na prerii. Niestety w drugim odcinku musiało się pojawić "małżeństwo" pederastów. Mam nadzieję, że odprawili liturgię i już będzie spokój.

Na Netflixie tytuł mi wyrzuciło, całkiem ładnie brzmi, więc odpaliłam. Jest to serial. Jest to serial kanadyjski. Jest to serial kanadyjski wyprodukowany przez tę samą ekipę, która spłodziła Virgin River. Finalnie – nadal jest to serial „Virgin River”. Ociupinę przemielony, ale wciąż ten sam. Dawno temu zaliczyłam...