Nie dość, że klimat marny, choć pierwszy odcinek zapowiadał coś klimatycznego to na dodatek jest to miłosna telenowela z smutnymi nowoczesnymi piosenkami.. gdzie ten postapokaliptyczny klimat? gdzie deszcze, super widoki, obozowiska itd? cały czas jest non stop w kółko i ten sam mam wrazenie las.. I nic wiecej.. zmarnowany potencjał