Mam problem z tym serialem. Znam Kelleya i wiem, ze stac go (bylo?) na pisanie swietych scenariuszy...w Klamstewkach sprawa jest jasna od drugiego odcinka...potem bylo tylko czekanie na dowiezienie sprawy do konca. Zeby nie narzekac tylko, musze przyznac, ze bylo to dobrze zagrane, Kidman na kozetce...swietna...