Kevin Spacey powraca

Na pierwszy w 2019 roku przegląd najciekawszych informacji ze świata kina i telewizji zaprasza Łukasz Muszyński.

komentarze 85

Najlepsze wypowiedzi
  • Najlepsze wypowiedzi
  • Od najnowszych
marcusfenix345
Powinien ktoś zrobić komedię wyśmiewającą metoo i obsadzić w roli ofiary Kevina. Ale byłaby gówno burza.
47
Wulfstan
@marcusfenix345 Kontrowersje sięgnęły by szczytu, tylko wolnością artystyczną można by to wytłumaczyć. Świetny pomysł :D
whitestripes_333
@marcusfenix345 Masz na myśli część ekipy House of Cards która również oskarżyła biednego Kevinka? Oj, strasznie śmieszne.
1
burberry
@marcusfenix345 no zabawne by to było w uj. rownie zabawne i z klasa jak zrobic komedie wysmiewajaca holokaust albo inne ludobójstwa i pokazujace ze o co sie w gruncie ofiary tak ciskaja, przeciez to gruba przesada i pewnie same chcialy
burberry
@marcusfenix345 pozostaje ci życzyć żeby ciebie ktoś zmolestował i żeby nikt ci nie uwierzył, żebyś nie mogła / nie mógł uzyskać sprawiedliwości i żeby inni wyśmiali twoje przezycia, twoją walkę i twoją tragedię. Może wtedy coś by dotarło do zakutego łba
marcusfenix345
@burberry W sumie chętnie bym się dał kobiecie zmolestować :D A na poważnie - nie czuję współczucia dla praktycznie wszystkich tych osób. Za tchórzostwo, za dbanie bardziej o swoją karierę niż o samego siebie, a nawet za to że część to robiła umyślnie dla roli, a teraz "o jaka ja biedna".
2
39
Arcamantel
Cały czas mam wrażenie, że twarz Kevina w klipie to CGI.
13
Thompson51
@Arcamantel Może przeszedł ostatnio operację plastyczną, a to ma tylko uśpić naszą uwagę. ;)
Krychu__M
Każdy ma prawo się bronić, nie tylko wybitny aktor oskarżony o molestowanie, ale nawet osoba oskarżona o to że jest seryjnym mordercą. Jednak osobiście uważam, nie będąc oczywiście sądem, że jest winny przynajmniej części zarzucanych mu czynów, chociaż bardzo lubię Kevin Spacey jako aktora.
11
darkowski93m_2
@Krychu__M No tak, nie masz żadnych dowodów, nie prowadzisz sprawy procesowej, nie znasz sytuacji z bliska, ale uważasz, że jest winny. Uważasz tak bo... bo tak uważasz i tyle. Cóż za inteligentne podejście...
4
bemol33
@darkowski93m_2 Masz 100% rację, bo tak naprawdę nikt NIC nie wie jak to było i nikt nie zna Kevina, oczywiście oprócz ról filmowych.
Krychu__M
@darkowski93m_2 Uważam tak ponieważ zrobiło się wkoło tego strasznie dużo szumu. W mojej być może subiektywnej ocenie oznacza, że przynajmniej część z tego szumu jest prawdą. Myślę że jest mało prawdopodobne, żeby wszyscy picowali. Ale zaznaczyłem wyraźnie, że nie jestem sądem. To tylko moja prywatna opinia. Czy ktoś ją podziela czy nie to już zupełnie inna para kaloszy, ty najwidoczniej nie podzielasz i oczywiście masz do tego prawo. Pozdrawiam
2
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - Zaznaczam; to nie jest pouczenie, tylko ważny wątek w tej dyskusji z nadzieją, że dyskutanci zrozumieją. Więc, tylko 1x napiszę. Cóż, jak często bywa w dyskusji, ktoś zrozumie, a druga osoba odruchem obronnym dalej będzie bronić swoje poglądy. Tak to już jest, jednak człowiek zawsze ma nadzieję, że przecież celem dyskusji jest MERITUM, prawda? A więc; 1. Czy Sądy naprawdę są "Alfa i Omega" w procesie dochodzenia do prawdy? Na pewno masz orientację co do ilości podobnych spraw jak ta sprawa: "Tomasz Komenda 18 lat siedział w więzieniu za gwałt i morderstwo. Okazało się, że jest niewinny" 2. Pytasz "Cóż za inteligentne podejście....", A co to jest ta "Inteligencja"? Otóż, "Inteligencja to umiejętność kojarzenia faktów". Tak należy zrozumieć "Riposta" Krychu_M. Ba, DEDUKCJA, która jak wiemy jest królową efektywnego myślenia w parze z "Inteligencją" bije na głowę każdy Sąd. Owszem nie dają nam żadnych wyroków, ale po co komu wyroki kiedy wiemy, że coś jest PRAWDĄ. I tu podam najlepszy, najbardziej pospolity przykład: Ilu % ludzi robi test na DNA, który jak wiemy jest jedynym niepowtarzalnym naukowym dowodem, że jesteśmy dziećmi naszych rodziców, prawda? A jednak 99,90% ludzkości nie potrzebuje tego badania, prawda? I to nie jest żadna demagogia ponieważ te następujące sytuacje się zdarzają 1. Zamiana na Oddziale Noworodków 2. Podobieństwo do rodziców? Zdrady małżeńskie z bratem, z wujkiem, czy nawet z ojcem męża też się zdarzają. Ba, nawet całkiem realne jest spotkanie ze sobowtórem męża czy żony. Ponad to, co do podobieństwa do matki, przecież mogła urodzić siostra "matki", i z różnych "rozmaitych powodów" dziecko wylądowało u "matki" np. po prostu siostra nie chciała albo nieszczęśliwie "zmarła", a przyszła "matka" trzymała wszystko w tajemnicy. Tak czy owak, takie sytuacje się zdarzają, i dlatego 99,90% ludzi "INTELIGENTNIE PODCHODZI" do sprawy "ojcostwa" i nie robi badania DNA. I to jest "Inteligencja, mian. Zdolność kojarzenia faktów", i dlatego 99,90% ludzi wie, że RODZICE to na pewno RODZICE, a więc nie robi badania DNA. Bo i po co, skoro nasza INTELIGENCJA mówi nam, że TO JEST PRAWDA. TO JEST INTELIGENTNE PODEJŚCIE, prawda? Bez DNA i wyroków sądowych, prawda? Mój drogi dyskutant, w sprawie KS dużo jest spraw,.... i niepoważne jest wywalenie WSZYSTKO PRZEZ OKNO tylko dlatego, że żaden Sąd jeszcze go nie skazał, tym bardziej, że życie już wielokrotnie pokazało, że Sądy to nie "Alfa i Omega". Też się mylą, prawda? Więc mój drogi, z nie do zakwestionowaną "Inteligencją oraz Dedukcją jesteś lepszy niż Sądy. Trzeba tylko chcieć rozsądnie, logicznie, merytorycznie, bezstronnie i efektywnie myśleć. Pozdrawiam, i mam nadzieję, że sens mojego komentarza jest klarowny. Jeśli nie, to proszę podać który punkt lub punkty, to spróbuję wyjaśnić. Szczęśliwego Nowego Roku. Ciąg dalszy zaraz nastąpi……
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - ciąg dalszy: Też uważam, że KS narozrabiał, ale ponieważ JEST WYJĄTKOWYM INTELIGENTNYM FACETEM, będzie z nami grał do końca. Czy jego "COME-OUT" przy 1-szej sprawie, do której de-facto się przyznał nie było TAKĄ GRĄ? W 100% BYŁO! To właśnie taki typ człowiek: "potwornie inteligentny", ale czy "MY" mamy tylko "PRZYKLASKIWAĆ"? Przecież TO NIE JEST JEGO KOLEJNA FILMOWA ROLA, tylko PRAWDZIWE ŻYCIE, I BYĆ może TRAUMA dla jego licznych ofiar. Tylko nie pytaj; dlaczego dopiero teraz o wszystkim mówią.......każdy psycholog, każdy socjolog, każdy lekarz potwierdzi, że to klasyczny portret "Osoby Wykorzystanej", mian. TAJEMNICA aż do pewnej chwili, i logicznie oraz zasadnie jest sądzić, że ta chwila to dziś "WSTYDLIWA LECZ PRAWDZIWA SPRAWA WEINSTEINA". Tylko osoba ze złą wolą tego nie widzi, i myślę że pan nie należy do tej grupy. Nie mylę się, prawda? Mało tego, ponoć w czasie kręcenia serialu z udziałem KS w NETFLIX załoga narzekała, niestety status KS zablokował jakąkolwiek reakcję NETFLIX, jednak kiedy już się wylało, TO FAKTYCZNIE SIĘ WYLAŁO, i mamy to co dziś mamy. Końcowy wniosek: Czekanie na wyroki sądowe w licznych sprawach KS nie ma nic wspólnego z "Inteligentnym podejściem" do zachowania KS. Sorki, że długi tekst... taki mój styl; męczący ale mam nadzieję, że merytoryczny. Jeszcze raz, Pozdrawiam.
darkowski93m_2
@robertO_15_filmaniak Podam Ci jeden punkt, w którym cały Twój wywód traci jakiekolwiek znaczenie. Podałeś definicję inteligencji, która nie jest absolutnie żadną oficjalną, powiem więcej, Twoja "definicja" to co najwyżej jedynie pewien aspekt tego bardzo szerokiego pojęcia. Do tej wymyślonej przez siebie definicji dobudowałeś cały wywód, czyli każdy Twój kolejny argument to jedynie pochodna tejże definicji. Inaczej, używasz argumentów, których podstawą jest... Twój argument (czyt. wymyślona przez Ciebie definicja inteligencji). Z całym szacunkiem ale to nie ma sensu, a już na pewno nie ma wartości merytorycznej.
darkowski93m_2
@robertO_15_filmaniak PS: Żeby było jasne, absolutnie nie twierdzę, że Kevin czy Wenstein są niewinni, może są, może nie, nie wiem.
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - Cóż, co tu można dodać, skoro ty negujesz fakt, że ‘Inteligencja: to zdolność kojarzenia faktów”? Czyli co, w/d ciebie ‘Zdolność kojarzenia faktów” to ŻADNA INTELIGENCJA? Tylko płakać , prawda? Ale po co? Przecież przewidziałem, że będziesz się bronił ile się da… bo taka ludzka natura. Mój drogi, piszesz, że „Twoja "definicja" to co najwyżej jedynie pewien aspekt tego bardzo szerokiego pojęcia. Do tej wymyślonej przez siebie definicji… „, tylko szkoda, że nie widzisz, że w tej „skróconej definicji” jest zawarta główny filar definicji ‘OFICJALNEJ INTELIGENCJI”…. bardzo proszę; Inteligencja od łac. intelligentia - zdolność pojmowania, rozum: Teraz napisz CZYM ZDOLNOŚĆ KOJARZENIA FAKTÓW SIĘ RÓŻNI OD „ZDOLNOŚCI POJMOWANIA nomen omen, „zdolność pojmowania pewnych logicznych faktów lub zdarzeń czy ZDOLNOŚĆ ROZUMU nomen omen ZDOLNOŚĆ ROZUMOWANIA TYCH FAKTÓW? PO PROSTU: ROZUM. KS przyznał się do 1-szej sprawy, ale przepraszając dorzucił „come-out”. I co mój drogi, co „ROZUM” podpowiada? JAKIE BYŁY PRZEWAŻAJĄCE OPINIE na ten show KS? To były reakcje „ludzi „nieinteligentnych”? Nierozumnych? I mój drogi, masz 100% rację pisząc o szerokim pojęciu „INTELIGENCJI” tzn. TEORIA INTELIGENCJI WIELORAKIEJ, mian. fakt, że „Inteligencja to zdolność do postrzegania, analizy i adaptacji do zmian otoczenia. Zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w różnych sytuacjach. Cecha umysłu warunkująca sprawność czynności poznawczych, takich jak myślenie, reagowanie, rozwiązywanie problemów”, - koniec, kropka! Jednak twoje oczekiwanie, że taką szeroką definicją „Inteligencji” warto w tej omawianej konkretnej sytuacji zastosować jest BŁĘDNE. Co ma wspólnego „Sprawa KS” z „Inteligencją Językową, matematyczną, wizualno-przestrzenną, muzyczną, ruchową, przyrodniczą, interpersonalną tzn. społeczną czy intrapersonalną tzn. refleksyjną? No, co łączy sprawę KS z tymi „Podgrupami Inteligencji”? NIC! I dlatego odwołałem się do tego kawałku definicji „Inteligencji” który dobitnie rozjaśnia nam ZACHOWANIA KS, czyli Inteligencja jako zdolność do postrzegania (czytaj: liczne, ba bardzo liczne sprawy KS) analizy <czytaj: analizy tych spraw> i adaptacji do zmian otoczenia <czytaj: ZDOLNOŚĆ ADAPTACJI DO EPOKOWYCH LECZ PRAWDZIWYCH ZMIAN OTOCZENIA WYWOŁANE TSUNAMI SPRAW WEINSTEINA). O takiej inteligencji pisałem.... po co miałem się odwołać do inteligencji przyrodniczej w tej dyskusji? Każdy inteligentny przyzna, że to BEZSENS, wręcz ABSURD! Prawda? Ciąg dalszy zaraz nastąpi
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 CIĄG DALSZY: A Więc, zastosowałem to: „Inteligencja, to zdolność kojarzenia faktów jako zdolność rozumienia oraz cecha umysłu warunkująca sprawność czynności poznawczych, takich jak myślenie” Koniec, kropka. Nic dodać, nic ująć. Wniosek: Mam nadzieję, że dostatecznie wyjaśniłem, że definicji „Inteligencja, to zdolność kojarzenia faktów”: 1. - NIE WYMYŚLIŁEM, 2. - NIE JEST MOJĄ DEFINICJĄ 3. - że jest jak najbardziej OFICJALNĄ DEFINICJĄ, 4. - pełna zgoda iż TO KAWAŁEK WIELOWĄTKOWEJ DEFINICJI oraz 5 - Natomiast nie ulega żadnej wątpliwości, że tylko jako jedna jedyna w tej dyskusji ma zastosowanie…. bo przecież nie dyskutujemy o „inteligencji językowej czy przyrodniczej, prawda? WNIOSEK KOŃCOWY: Skoro nie ja wymyśliłem, oznacza to, że jednak mój argument ma SENS i jest MERYTORYCZNY…. przecież też nie „gadamy o „Inteligencji wizualno-przestrzennej czy muzycznej, prawda? ONE MAJĄ NIJAK DO SPRAWY KS, prawda? Tu jedynie pasuje „Inteligencja jako zdolność kojarzenia faktów, zdolność logicznego myślenia, zdolność rozumowania oraz zdolność dedukcji. 30 spraw sądowych, i wszystko wywalić przez okno, wszystkie niewiarygodne ponieważ żaden Sąd jeszcze KS nie skazał. Pozdrawiam.
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - P.S – a to jest tylko asekuracją, prawda? Cytuję ciebie, „Żeby było jasne, absolutnie nie twierdzę, że Kevin czy Weinstein są niewinni, może są, może nie, nie wiem.- Koniec cytatu: MOŻE NIE, MOŻE TAK! Cyli co, czekasz na Sądy, które są NIEOMYLNE, prawda? A jakie są twoje prywatne odczucie? Twoje prywatne opinie? Za mało znasz temat? Wiem, wiem, czekasz na DOWODY? Cóż, napisz, czy zrobiłeś DNA pochodzenia, to przyznam ci rację, ŻE TYLKO i JEDYNIE DOWODY SIĘ LICZĄ, a zdolność kojarzenia faktów jest nic warte, jest wręcz NIEINTELIGENTNA, a więc taka zdolność to GŁUPIA ZDOLNOŚĆ ! Błagam, ok? Owszem, warto i trzeba dyskutować, ale „Żelazna Obronna” za wszelką ceną nie ma nic wspólnego z merytoryczną dyskusją. uwierz mi: NIE MA! Raz jeszcze, Pozdrawiam.
darkowski93m_2
@robertO_15_filmaniak @robertO_15_filmaniak W tym całym elaboracie zapomniałeś o jednej, najistotniejszej rzeczy, która ponownie stawia w wątpliwość jego jakość. Rozum ludzki bywa omylny, nasze mózgi nie są doskonałymi maszynami, które jedyne co robią to "kojarzenie faktów". Jesteśmy podatni na ogromną ilość czynników w okół nas, które zmieniają nasze postrzeganie. Środowisko nas otaczające, nasze przeżycia, doświadczenie życiowe, inni ludzie, a finalnie również ukształtowane przez lata przekonania będą wpływać na nasz ogląd i osąd danej sytuacji. Więc ta Twoja zdolność kojarzenia faktów nie jest żadnym obiektywnym procesem, który jest potężniejszy i bardziej nieomylny od rzeczowych dowodów, jest jedynie kolejnym procesem myślowym, który przeprowadzasz w głowie. A Twoja głowa może być omylna, jak głowa każdego z nas, co za tym idzie wnioski, które wyciągasz mogą być omylne. Czy jestem dzieckiem swoich rodziców? Raczej tak, ale czy bez dowodów mogę to stwierdzić w 100%? Nie, nie mogę. Sędziowie mogą się mylić, opinia publiczna może się mylić, naukowcy, nauczyciele, lekarze mogą się mylić. Dlatego właśnie cały świat nauki, ale również i sądy operują na... uwaga, uwaga... DOWODACH. Nie ważne ile bełkotu byś wypisywał, jakimi kolejnymi manipulacjami, naciąganymi wnioskami, błędną, pokrętną logiką byś się posługiwał. Nic tego faktu nie zmieni, i Bogu dzięki, że tak jest, bo właśnie procesowi myślowemu popartemu dowodami zawdzięczamy w zasadzie cały rozwój naszej cywilizacji. A wiesz co w tym wszystkim bawi mnie najbardziej? To, że caaaaały ten Twój esej na temat "logiki, inteligencji tudzież kojarzenie faktów" to tylko mierna próba uargumentowania faktu, że wydajesz na kimś osąd nie mając żadnych dowodów. Życzę Ci szczerze by nikt i nigdy nie próbował Cię "sądzić" tymi właśnie Twoimi metodami myślowymi. Do tego typu fragmentów Twojej wypowiedzi: "Cóż, napisz, czy zrobiłeś DNA pochodzenia, to przyznam ci rację,ŻE TYLKO i JEDYNIE DOWODY SIĘ LICZĄ, a zdolność kojarzenia faktów jest nic warte, jest wręcz NIEINTELIGENTNA, a więc taka zdolność to GŁUPIA ZDOLNOŚĆ ! ", nawet się nie odniosę bo to najzwyklejsze wkładanie mi w usta czegoś o czym nawet nie pomyślałem pisząc swoją odpowiedź. Jest to zwyczajna manipulacja, nic więcej, a korzystanie z manipulacji to poziom dyskusji zdecydowanie poniżej dna.
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - Teraz zarzucasz mi MANIPULACJĘ po tym jak to wysłałeś: "Podam Ci jeden punkt, w którym cały Twój wywód traci jakiekolwiek znaczenie. Podałeś definicję inteligencji, która nie jest absolutnie żadną oficjalną, powiem więcej, (...) Do tej wymyślonej przez siebie definicji dobudowałeś cały wywód, czyli każdy Twój kolejny argument to jedynie pochodna tejże definicji. Inaczej, używasz argumentów, których podstawą jest... Twój argument (czyt. wymyślona przez Ciebie definicja inteligencji). Z całym szacunkiem ale to nie ma sensu, a już na pewno nie ma wartości merytorycznej." A JA TYLKO NAPISAŁEM, że "Inteligencja to zdolność kojarzenia faktów" Po moich kolejnych merytorycznych wyjaśnianiach, a obiecałem, że tak zrobię, to ty teraz robisz ucieczkę, a mój drogi NIE MA UCIECZKI bo naprawdę "Inteligencja, to zdolność kojarzenia faktów" Toteż mylisz pojęcie 'FAKT" z "DOWODEM". Fakt, to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości oraz Fakt dokonany czyli: coś, co się już zdarzyło i na co już wpływu nie ma. Przyjmujemy do wiadomości, że co się stało, już się nie odstanie. A "Dowód, to okoliczność lub rzecz dowodząca czegoś, świadcząca o czymś, dowód polegający na wykazaniu: DOWÓD POLEGAJĄCY NA WYKAZANIU! Więc FAKT to nie jest to samo co Dowód. Owszem FAKTY można udowodnić, ale dużo faktów też nie ma pośrednich ani bezpośrednich dowodów. Więc mój drogi, tam gdzie jest to możliwe, to „FAKT” ostatecznie daje nam PRAWDZIWY DOWÓD. A skoro to „FAKT”, więc jest to nieomylny, prawda? Bo to ‘FAKT”, jasne? Nie fakt medialny, tylko coś co naprawdę zaszło… FAKT, FAKT, FAKT! I wracam do sprawy "Tomasza Komendy który powiedział autentyczny FAKT, że NIE BYŁO GO NA MIEJSCU ZBRODNI, jednak organy ściągania i śledczy wyprodukowali 'DOWODY", i chłopak 18 lat siedział w więzieniu za gwałt i morderstwo. Okazało się, jest niewinny. "Fakt" który podał, czyli to, co zaszło w rzeczywistości ani policja, ani prokurator i na końcu Sąd nie uwierzył. 18 lat siedział przez "DOWODY"!!! Ale komu ja to tłumaczę? Przecież ty nie masz 100% dowodu, że jesteś dzieckiem własnych czy być może przybranych rodziców, prawda? Ciąg dalszy zaraz nastąpi
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - CIĄG DALSZY: Ale komu ja to tłumaczę? Przecież ty nie masz 100% dowodu, że jesteś dzieckiem własnych czy być może przybranych rodziców, prawda? I nie pisz, że to znowu moja manipulacja. To są twoje słowa, cytuję: "Czy jestem dzieckiem swoich rodziców? Raczej tak, ale czy bez dowodów mogę to stwierdzić w 100%? Nie, nie mogę." Zadając to pytanie, nie miałem zamiaru ciebie urazić, po prostu jest WAŻNYM WĄTKIEM w tej dyskusji Chciałem jedynie wykazać, że tam gdzie zdolność kojarzenia faktów dobrze funkcjonuje, nie trzeba żadnych DNA. 99,90% ludzi nie potrzebuje. Im wystarczają 'FAKTY", ale ty w duchu "żelazny obronnej" masz potrzebę podtrzymania dyskusji, mian. "bez dowodów nie możesz potwierdzić. Więc, mój drogi, JAKI JEST SENS DALSZEGO ŻYCIA W TEJ NIEPEWNOŚCI.? 'O własnych rodziców piszesz 'RACZEJ TAK, BO BEZ DOWODÓW NIE MOŻESZ TO STWIERDZIĆ W 100%!! I ty piszesz, że piszę "bełkot" <zresztą mam prośbę; to fakt, że kiedy brakuje argumentów, to wówczas jest 'ucieczka osobista" Ja tak nie dyskutuję. NIGDY, ok? Toteż nie mam żadnego zamiaru urazić ciebie tymi prośbami. Po prostu, to konsekwencje twojej niepewności, a tam gdzie jest rozwiązanie należy skorzystać prawda? Więc, poproś rodziców i zrób DNA! Ciekawy jestem jak zareagują. Jeśli masz dzieci, IM TEŻ ZRÓB DNA, i będziesz miał SWOJE 100% DOWODY, prawda? Sorki, ale taki jest ABSURD twojej "żelaznej obronny". Jeszcze tylko parę słów, i opuszczam twój wątek.... bo jaki jest dalszy sens dyskusji z osobą która na podstawie "faktów" nie wie, że jest dzieckiem własnych rodziców i żyję w niepewności. NIE ŻADNA MANIPULACJA, TYLKO TWOJE SŁOWA...... bo ty musisz dyskutować. Szkoda tylko, że nie widzisz iż celem każdej dyskusji jest MERITUM..... aż 30 spraw KS, i głowa we wszystkich 30 sprawach się myli....... POWAGĘ, proszę, ok? Nie 1, nie 2, nie 3, nie 4, nie 5, nie 6, nie 7, nie 8 itd, itd, .... aż 30, a do niektórych innych się przyznał i "sprytnie przeprosił, a ty dalej DYSKUTUJESZ? Po co? Bo cytuję; "Twoja głowa może być omylna". Mój drogi,polecam tobie serię z Sherlock Holmes, zobaczysz tam o czym ja tu piszę, "Zdolność kojarzenie faktów w parze z zdolnością dedukcję, mian. tam gdzie TE FAKTY można udowodnić, dają nam KONKRETNE, PRAWDZIWE NIEZBITE DOWODY. Jeszcze tylko parę słów, ok?
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - Piszesz z zachwytem " Dlatego właśnie cały świat nauki, ale również i sądy operują na... uwaga, uwaga... DOWODACH." Owszem pełna zgoda, ale po raz kolejny MERITUM nie widzisz. Otóż TO JUŻ ISTNIEJĄCE "PRAWDZIWE FAKTY NAUKOWE" (o sądowych nie piszę, bo tam bywają fałszywe dowody) DAŁY, DAJĄ i BEDA DAWAĆ LUDZKOŚCI "D0WODY". Te "FAKTY" zawsze były, trzeba było tylko je udowodnić np. Kiedy ziemia zrobiła się okrągła? Kiedy udowodniono? Czyli co, ziemia była kiedyś "płaska"? Toteż w Anglii, każdy adept fizyki zna anegdotę o Issac Newtona. Otóż kiedy jabłko spadło mu na głowę, zamiast jak wszyscy inni "pożerać", to główkował "DLACZEGO W OGÓLE SPADŁO"? Tak odkrył "Grawitację", która od lat istnienia ziemi była 'FAKTEM", należało jedynie UDOWODNIĆ, prawda? I to uczynnił Newton, i dlatego mój drogi, "Inteligencja w tej części, mian. "Zdolność kojarzenia faktów w parze z dedukcją, a więc zdolność logicznego, efektywnego myślenia tam gdzie można udowodnić, dają nam PRAWDZIWE, NIEZBITE DOWODY, i dlatego bije na głowie Sądy...... w Sądzie często bywa GÓRĄ doby adwokat, a dowody tez bywają SFABRYKOWANE. I dlatego mój drogi dyskutant, na podstawie pewnych faktów <czytaj: skoro to FAKT, to pewny, prawdy?> w oczekiwaniu na sprawę w Sadzie można mieć własne prywatne opinie. Tak działa dobrze funkcjonuje ludzki mózg. Mózg który tylko i wyłącznie czeka na rozstrzygnięte sądowe łatwo ulega praniu. Proszę, Polski Sąd orzekł, że Wałęsa nigdy nie był TW, a Wałęsa refleksyjnie kilka razy sam potwierdził, że miał SŁABE CHWILI w latach 70/80tych. Tak to bywa z dowodami w Sądzie. Ba, 99% przegranych spraw w polskich sądach na podstawie "DOWODÓW" Polscy obywatele wygrywają w Strasburgu. Szkoda tylko, że am trafia znikoma ilość takich przegranych spraw w Polsce. Cóż, na co liczę? To, że ty zrozumiesz? Nie sądzę. Masz już swoje przekonania, i będziesz je bronic do upadłego. Czy to chodzi chodzi w dyskusji? Ba, pomimo ogromnych jednoznacznych dowodów przeciwko HS,, ty piszesz; "Żeby było jasne, absolutnie nie twierdzę, że (..) czy Wenstein są niewinni, może są, może nie, nie wiem." Bo sorki, muszę to napisać, bo twój mózg czeka na to co powie SĄD? NIESAMOWITE. Przecież jesteś inteligentnym facetem, a skoro jesteś, to co ci podpowiada twój mózg z dostępem do tych informacji: 1..... zaraz wyślę:
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - HARVEY WEINSTEIN CZEŚĆ I: Harvey Weinstein był współzałożycielem studia Miramax i firmy producenckiej Weinstein Co. O gwałty i seksualne napastowanie oskarżyło go ponad 70 kobiet. O skandalu napisały w ubiegłym roku NYT i New Yorker. Ujawnienie afery doprowadziło do upadku najpotężniejszego producenta Hollywoodu. Jego firma ogłosiła bankructwo, został wyrzucony ze wszystkich organizacji. W gruzach legło również jego życie prywatne. Po ujawnieniu skandalu o rozwód wystąpiła żona Harveya Weinsteina. Biorąc pod uwagę, że Ashley Judd, Angelina Jolie, Gwyneth Paltrow, Uma Thurman, Lupita Nyong'o, Asia Argento, Natasiia Malthe, Salma Hayek, czy Mira Sorvino to tylko niektóre nazwiska w sprawie klayfikacja czynnów HW jako szukanie sensacji przez jego ofiar jest swoistymmęskim macho, i to najgorszy. Bardzo proszę; „O sprawie cały czas jest głośno, ponieważ jeszcze w zeszłym miesiącu do prokuratury zgłosiła się kolejna poszkodowana, producentka Netflixa, Alexandra Canosa. Ją także Weinstein poniżał i molestował. Również miało dojść do gwałtu. Sprawa jest na tyle skomplikowana, że zgłoszenia pochodzą z Los Angeles, Nowego Jorku i Londynu. Proces może być rozległy, ale mówi się o podobnym procederze, który miał miejsce przy aferze Billa Cosby'ego, także oskarżonego o molestowanie seksualne. Cosby w kwietniu tego roku został skazany prawomocnym wyrokiem na 30 lat więzienia.” – P.S. – Też „gadał”, że jest NIEWINNY. Ludzka natura, prawda?
1
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - HARVEY WEINSTEIN CZEŚĆ II - Dlaczego przez tyle lat Weinsteinowi przestępstwa seksualne uchodziły na sucho? To z pewnością zasługa silnej pozycji producenta w Hollywood oraz dostępu do najlepszych prawników USA. Zgodnie z dokumentacją, do której dotarli amerykańscy dziennikarze, co najmniej osiem ofiar Weinsteina złożyło przeciwko niemu pozwy. Sprawy zakończyły się jednak zawarciem ugody – producent płacił molestowanym kobietom ogromne sumy za zachowanie milczenia – dla przykładu aktorka Rose McGowan otrzymała od niego 100 milionów dolarów. Podobne kwoty przyznano siedmiu innym kobietom, w tym producentce Lauren O'Connor, która, jak sama podkreśliła w rozmowie z mediami, w tej batalii od początku znajdowała się na straconej pozycji. – Mam 28 lat, staram się zarobić na życie i awansować. Harvey Weinstein ma 64 lata, zna go cały świat, a firma [chodzi o wytwórnie filmowe Miramax i The Weinstein Company] należy do niego. Bilans władzy między mną a nim wynosi 0:10 – zauważyła kobieta i dodała, że ostatecznie o kontaktach ze swoim szefem zdecydowała się poinformować przełożonych wytwórni. W notatce służbowej opisała, w jaki sposób Weinstein traktuje swoje współpracownice. Okazuje się jednak, że władze firm doskonale wiedziały o praktykach producenta i nie podjęły żadnych kroków w tej i wielu innych podobnych sprawach.
1
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - HARVEY WEINSTEIN CZEŚĆ III - Z kolei pracownicy, którzy znali zachowania Weinsteina, nie zdecydowali się na konfrontację i ujawnienie obciążających go faktów z obawy o swoje stanowiska. W kontraktach osób zatrudnionych Weinstein Company znalazła się bowiem klauzula o zakazie krytykowania firmy i jej przywódców w sposób, który mógłby zagrozić „reputacji biznesowej” i „osobistej reputacji pracownika firmy”. Sytuacja uległa zmianie po publikacji artykułu w „New York Times” – Harvey Weinstein został zwolniony z wytwórni filmowej The Weinstein Company – właśnie w związku zarzutami o molestowanie seksualne. - KONIEC, KROPKA SERIALU Z UDZIAŁEM HW. Końcowy wniosek i refleksja: Po tym wszystkim, to jest smutna lektura, "Żeby było jasne, absolutnie nie twierdzę, że (....) czy Weinstein są niewinni, może są, może nie, nie wiem."TO SMUTNE, ŻE INTELIGENTNY CZŁOWIEK NIE POTRAFI NA PODSTAWIE WSZYSTKICH DOSTĘPNYCH INFORMACJI MIEĆ WŁASNEJ OPINII I TYLKO CZEKA NA TO CO SĄD OSTATECZNIE POWIE. Cóż, czy ja się dziwię? Przecież gdyby zgodziłeś się ze mną, że "Inteligencja, to <dodam formalnie TEŻ>, a więc, 'Inteligencja, to tez zdolność kojarzenia faktów", ta dyskusja byłaby już dawno zakończona. Więc, skoro mi zarzucasz manipulację, to jeszcze raz zapytam, CZY TY TEŻ UWAŻASZ, ŻE "INTELIGENCJA, TO TEZ ZDOLNOŚĆ KOJARZENIA FAKTÓW"? Tak czy Nie? Proste pytanie, prawda? Pozdrawiam, i żegnam stwierdzeniem, „EPILOG” zaraz nastąpi:
robertO_15_filmaniak
@darkowski93m_2 - EPILOG: Więc, skoro mi zarzucasz manipulację, to jeszcze raz zapytam, CZY TY TEŻ UWAŻASZ, ŻE "INTELIGENCJA, TO TEZ ZDOLNOŚĆ KOJARZENIA FAKTÓW"? Tak czy Nie? Proste pytanie, prawda? Pozdrawiam, i żegnam stwierdzeniem, że niewątpliwie, w każdej dyskusji chodzi o MERITUM. Kiedy dyskusja jest prowadzona tylko byle tylko dyskutować, taka dyskusja nie ma sensu. twój wątek, pomyślałem, że coś dodam od siebie, ale widocznie trafiłem na grecką żelazną obronną z mistrzostwa Europy w Portugalii z 2004r. Owszem, na chwilę dała sukces, ale później ta sama Grecja dostawała baty od wszystkich, i nigdy nie zbliżyła się do tego sukcesu. Jaki związek z naszą dyskusją? Otóż, to co miałem do powiedzenia już przekazałem, i widzę, że nic tu więcej nie pomoże. Jeśli uważasz, że ta twoja żelazna obronna Grecka jest właściwą drogą, to szerokiej drogi. Jednak, mój drogi, JAKI TO ŚWIAT W KTÓRYM JEDNOSTKA NIE POTRAFI WYROBIĆ WŁASNEJ OPINII, TYLKO CZEKA NA WYROKI SĄDOWE, A SĄDY JAK POWSZECHNIE WIADOMO TEŻ SIĘ MYLĄ. Zawsze myślałem, a kiedy nie myślałem, to miałem nadzieję, że każdy inteligentny potrafi samodzielnie logicznie myśleć na podstawie kojarzenia faktów, na podstawie kojarzenia wszystkich dostępnych informacji w danej sprawie, bo autentycznie wierzę, że 'Inteligencja, to też zdolność kojarzenia faktów. Wszystkiego dobrego, i czekaj dalej na rozstrzygnięcie sądowe spraw KS. Bądź pewny, skończy się tak samo jak Bill Costy chyba że jego adwokat będzie sprytny. W końcu, to się zdarza w Sądzie Ach, mi nawet to wystarczy: "Kevin Spacey w odpowiedzi na zarzuty Rappa wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że był pod wpływem alkoholu i nie pamięta incydentu. Dodał również, że jeśli coś takiego zrobił, to jest winny Rappowi „szczere przeprosiny” za „nieodpowiednie” zachowanie. " Jakby nie patrzeć, to forma "Yes, I'm Gulty" I co tu dodać, prawda? Po co mi wyroki Sądowe? Przecież się przyznał i przeprosił, sprytnie z "come-out" bo to Kevin Spacey.
omus
Nagłówki na filmwebie zaczynają przypominać mi nagłówki z potrali jak onet itp. "Kevin Spacey powraca"... seeerio?... ilość reklam rośnie, strona chodzi czasem (święta itp.) nie wiedzieć czemu tragicznie wolno... czy to początek końca czegoś co budowano latami i staje się powoli tylko maszynką do robienia pieniędzy?...
9
PaulaEija
Martwi mnie społeczeństwo, w którym są jeszcze nieoburzeni na bezczelność Spacey'a. Nieoburzonych na oskarżenia jeszcze jakoś od biedy rozumiem - niewinny, dopóki nie udowodni się winy - ale na to plucie w twarz - nie tylko bezpośrednim poszkodowanym, ale w gruncie rzeczy wszystkim, którzy uważają, że z racji bycia celebrytą czy artystą nie obowiązują inne zasady moralne i gwałt (udowodniony czy nie) jest jednak czymś złym - to naprawdę nie mogę przeboleć.
6
whitestripes_333
@PaulaEija Jesteś kobietą-nie masz na tym forum głosu. I tak cud że cię tutaj jeszcze nie zjedli, polscy, wspaniali, przystojni, internetowi "rycerze" moralności i opinii.
1
PaulaEija
@whitestripes_333 Bez obaw, nie liczyłam się z niczym innym! ;)
Rafii96
@PaulaEija nne zasady moralne i gwałt (udowodniony czy nie) - to zdanie akurat nie ma sensu, bo skoro nieudowodnione, to skąd możesz wiedzieć, czy się wydarzyło? nie mówię o rzeczach, do których się przyznał, ale uznajmy, że jest jakiś losowy koleś w USA, którego znasz z filmu i go oskarżą, ale nie jest nic udowodnione - skąd ta pewność wtedy? bo nie rozumiem. (nie bronię go, ani nie potępiam, zwyczajne pytanie tylko)
PaulaEija
@Rafii96 @Rafii96 Ma dokładnie tyle sensu, że abstrahując od samego czynu - co do którego, będąc jedynie odbiorcami bardzo pośrednimi, nie możemy mieć pewności, czy się wydarzył, czy też nie - zachowanie Spacey'a wobec oskarżeń jest karygodne. Praktycznie im nie zaprzecza, a bezczelnie zasłania się hasłem w stylu: "Ale to w porządku, bo jestem gejem". Jego linia obrony opiera się na mówieniu: "Nic nie pamiętam, ale jeśli coś podobnego się zdarzyło, to w zasadzie mógłbym przeprosić, ale nic mi nie udowodnicie". A potem wypuszcza taki filmik. To jest po prostu żenujące. To mówi: "Wszystko jest okej, bo moja postać w serialu, z którego mnie wyrzucili jest z natury zła i za to ją kochacie", a przecież fenomen antybohaterów opiera się właśnie na tym, że robią to, czego większość ludzi nie odważyłaby się/nie chciałaby zrobić, także ze względu na zasady moralne. Gdyby społeczeństwo składało się z samych Franków Underwoodów, to "House of Cards" nie byłby wciągającą historią o pełnym desperacji dążeniu do władzy, ale obyczajówką dla gospodyń domowych, które w ekranie widzą nieco udramatyzowane odbicie własnych żyć, i są nią zainteresowane, bo te życia nie sprowadzają się do niczego innego, jak tylko ciągu wydarzeń, mniej lub bardziej dramatycznych, toczących się wokół rodziny, związków i pracy. Tak nie jest w przypadku "House of Cards" i tak nie jest w przypadku Underwooda. Tak jak nie można utożsamiać Spacey'a z Frankiem, chociaż aktor na to najwyraźniej liczy, bo przecież Franka - mordercę! - publika pokochała. I trudno zresztą nie przyznać: to było bardzo sprytne posunięcie. A że jednocześnie okrutnie obraźliwe dla wielu osób i bezczelne - to już akurat nie jego wina, tylko właśnie naszego społeczeństwa, które nadal najwyraźniej nie ma większego problemu z kulturą gwałtu. Spacey to tylko zręcznie wykorzystał. I to jest chyba najbardziej przykre z tego wszystkiego - bo gdyby tak nie było, to ten filmik w ogóle nie ujrzałby światła dziennego.
1
burberry
@PaulaEija też mnie to smuci, ale tłumaczę sobie że to tylko sfrustrowana część ludzkości która czuje potrzebę wyżycia się w sieci i pohejtowania. więc bezrefleksyjnie atakują ofiary, najczęściej nie wiedzac kompletnie NIC o sprawie i nie zadawszy sobie nawet trudu żeby poczytać o problemie i oskarzeniach jakies 15 minut. Najczesciej sa to faceci typu mizogin z patologicznej rodziny, ktory nienawidzi kobiet bo zadna go nie chce bo wlasnie jest psychologicznie patusem i potencjalnym alkoholikiem
PaulaEija
@burberry Chciałabym wierzyć, że to dotyczy tylko tej części społeczeństwa i byłoby mi bardzo miło, gdyby racja była po twojej stronie, ale gdyby tylko wybrane jednostki tak reagowały, to raczej ten filmik zostałby zmiażdżony przez publikę i usunięty, a nie trafiałby do wiadomości (pop)kulturalnych jako news.
Archangelus Raphael
Frank zapomniał na końcu zastukać sygnetem w biurko.
3
mariusz_rz
@Archangelus Raphael Zauważ, że bardzo ostrożnie mówi o sobie? franku? Także de facto nie można zidentyfikować o kim mówi i to jest sedno tego filmiku. Gdyby zastukał wskazałby jednoznacznie o kogo mu chodzi a być może te gesty są na licencji filmu i miałby z tego tytułu nieprzyjemności. A tak zręcznie lawirował wokół swojej osoby i zamieszania w metoo a z 2 strony osobą franka, którego śmierci de facto nikt nie widzał :)
1
jarek1985
Jeśli dyskutujemy czy ktoś ma się prawo bronić to zastanawiam się dokąd zmierzamy.
2
Ksawi_filmaniak
Ja za Kevinem bardzo tęsknię choć skoro oskarża go aż 30 mężczyzn to coś tam musi mieć na sumieniu. A co do Sali samobójców 2 to no cuż . Pierwsza część była słaba ale jak gra tam Stuhr to niestety muszę zobaczyć:)
3
bart13
@Ksawi_filmaniak ale w takim hollywood czy ogólnie, w korporacjach, to jest tak, że jak popełnisz myślozbrodnię, to kolektyw aktorów, twórców etc nigdy ci nie wybaczy i sprawią, żeby taka osoba nigdy więcej nie mogła pracować w wyuczonym zawodzie - nawet jeśli jest najlepsza. W cartoon network i disneyu wystarczy nie myśleć tak jak reszta, mieć inne przekonania polityczne - jeżeli nie trąbisz tam ciągle o trumpie jaki to z niego bliźniak austriackiego akwarelisty, lub chociaż pracujesz lepiej niż inni - to możesz się spodziewać tego, że takie powody wystarczą, żeby reszta pracowników i pracownic napisała list z fałszywymi oskarżeniami na ciebie, który roześlą wszystkim większym wytwórniom, byś nigdy tam nie mógł uzyskać pracy. Jakoś rok temu jeden z pracowników napisał tzw. Google Memo - gdxie pokazywał dowody, że firma stosuje Akcję Afirmacyjną - tj. Przyjmuje pracowników nie ze względu na umiejętności, a ze względu na rasę lub płeć. W zamian feministyczne wieloryby lądowe z firmy napisały list, w którym oskarżyły go o rasizm, seksizm i inne impresjonizmy i ekspresjonizmy. Dodajmy, że koleś skończył harvard i był mistrzem w swoim fachu. I taka osoba jest na bruku, a feministyczny wieloryb (który znając życie, podłączy żeńską końcówkę do żeńskiej, bo "chce chronić kable przed toksyczną męskością i kulturą gwałtu") jest na jego stanowisku.
1
Agatonik
@bart13 a Ty oczywiście tam pracujesz i znasz to z własnego doświadczenia? Prawda zazwyczaj leży pośrodku
1
Ksawi_filmaniak
@Agatonik Fakt. Mi też się to wydaje lekko podejrzane bo zaczęło się od producenta Władcy pierścieni a potem nagle wszystkim się przypominają jakieś okropne sytuacje z przed 15 czy 20 lat.
whitestripes_333
@bart13 Feministyczne wieloryby? Znasz takie? Współczuję. Ale lesbijskie porno fajnie się ogląda, co nie?
S_I_N666
jeżeli zarzuty się potwierdzą niech trafi do więzienia, a potem niech zagra w remake'u skazani na shawshank. oczywiście każdy aktor którego widzimy na ekranach jest święty. hipokryzja.
1
kto
Prawdopodobnie producenci, agenci i różnego typu zausznicy kazali Kevinowi wybadać grunt przed ewentualnie zbliżającymi się przepychankami sądowymi i jako mistrz swego rzemiosła sprawił się znakomicie. Jeśli dojdzie do jakiś procesów to wtedy może być wysyp prawdziwych hot shotsów. Póki co nie ma się czym zbytnio ekscytować.
1
zjobal
Trzy tygodnie nie było HotShotsa i... Nic ciekawego się nie wydarzyło.
1
ArcadiaBay_filmweb
Komasa hmm zapowiada się znowu wybitny obraz przeciętny scenariusz czekam z niecierpliwością.
whitestripes_333
@Blaise.Lukas.K. Chętny? To może idź i daj się pomolestować jakiemuś gościowi? Pomaca cię po jajach czy zrobi coś innego i zarobisz kupę szmalu :)
Blaise.Lukas.K.
@whitestripes_333 hehe - kasa by sie przydala ale wole sie trzymac swoich jaj
Agatonik
Z tego wszystkiego, to tylko Sala samobójców mnie zainteresowała i oczywiście film Zabawa, zabawa
whitestripes_333
Znowu Kevin, dajcie spokój...ile to można wałkować.
1
woocash94
Opis "Us" brzmiał mi początkowo jak wtórniak, takie "funny games netflix adaptation" i tylko nazwisko reżysera mnie zainteresowało, ale po obejrzeniu zwiastuna się nakręciłem. Coś mi się zdaje, że "Uciekaj!" to był tylko przedsmak tego, czym Peele będzie nas straszył w najbliższych latach :)
Kevin Spacey jest cool. Ma mega talent i zawsze dobre role w których gra rewelacyjne.
Ars_Ers_2
To jak to jest z tym Kevinem ? , macał chłopców po jajkach czy nie ? .
1
SIDU_2
@Ars_Ers_2 Macał podobno tego typa co gra w "Star Trek: Discovery" Anthony jakiś tam
Ars_Ers_2
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Ars_Ers_2
@SIDU_2 Najpierw go macał , a później zerżnął , tak .
Bon009
@Ars_Ers_2 50% artystów to dewianci seksualni, dużo kasy powodzenie wśród ludzi stąd jebie im się w głowach.
4
SIDU_2
@Ars_Ers_2 Z tego co mówił ten Anthony tak było Zastanawia mnie to że ponad po 30 latach przypomniało mu się że był molestowany czemu się wcześniej nie ujawnił kiedy Kevin nie był jeszcze tak znanym aktorem
Rafii96
@SIDU_2 właśnie po to, że wtedy nie miał mu jak zniszczyć kariery ;d i mógł się bać, trauma itp. następnie jak uznał, że ma taki fejm, to w końcu się odważy i zrypie mu ciut życie - my theory
SpoilerGirl
Sztuczna nagonka hipokrytów z Holyłut. Jak dla mnie może być, geyem, pedofilem i zoofilem. Co to kogo k...wa obchodzi gdzie lubi wkładać swojego penisa? DObry aktor, a reszta to jego osobista sprawa.
Ida_Szewiakow
30 oskarżeń o molestowanie... tak nagle, w jednym czasie? Hmm....zastanawiające....Ja się przynajmniej zastanawiam, bo nie bardzo wierze, że w Hollywood nie można powiedzieć "nie", albo i dać namolnemu w zęby.
1
Matt_Sharp
to całe #metoo to jakaś lewicowo pedrylska akcja wywołana nieudacznikami
2
rozkminator
Szkoda że nie pokazali końcówki tego filmiku ze Spacey'm, czyli jak odchodzi od zlewu, przestaje kuleć, odpala szluga i zaczyna macać aktorów ze Stranger Things ;)
3

zwiastuny

  • Kadr z video nr 2 (angielski)
    Nóż + serce zwiastun nr 2 (angielski)
  • Kadr z video nr 2 (odc. "Down")
    Into the Dark zwiastun nr 2 (odc. "Down")
  • Kadr z video nr 1
    Gen: Lock zwiastun nr 1
  • Kadr z video nr 1
    Planeta Singli 3 zwiastun nr 1
  • Kadr z video nr 2 (sezon 2, polski)
    Suburra zwiastun nr 2 (sezon 2, polski)
  • Kadr z video nr 1 (angielski)
    Paris est à nous zwiastun nr 1 (angielski)
  • Kadr z video nr 1
    We Die Young zwiastun nr 1
  • My

    zwiastun nr 1 (polski)
    Kadr z video nr 1 (polski)
    My zwiastun nr 1 (polski)
  • Kadr z video nr 1
    Trading Paint zwiastun nr 1
  • Kadr z video nr 1
    Całe szczęście zwiastun nr 1