Grand Theft Auto: Vice City

Polub Grubego Nerda na Facebooku!

Gruby Nerd przypomina legendarną odsłonę serii "GTA".

komentarze 65

Najlepsze wypowiedzi
  • Najlepsze wypowiedzi
  • Od najnowszych
kaioken26
Najlepsza gra z serii z najlepszym soundtrackiem.
33
sully_avatar
sully_avatar
@kaioken26 prowo? Gta SA jest najlepsza z serii z najlepszym soundtrackiem.
sully_avatar
sully_avatar
@SzalonyGoblin gta SA uchodzi za najlepszą i nią bez watpienia jest. Mozna grac i grac.
Dawid_11
@SzalonyGoblin ja i tak uważam że Vice City jest najlepszą odsłoną serii min. za klimat,muzykę
5
rozkminator
@kaioken26 Łe tam, w Vice City Stories soundtrack jest jeszcze lepszy :)
AcidDrinker93
@kapi_950 A nawet i czterech. Nic nie przebije fabularnie, soundtrackowo ,
AcidDrinker93
@AcidDrinker93 ...oraz gameplayowo GTA Vice City. Cholerny enter. :/
karoman4
@kaioken26 Uwielbiam gry z serii GTA. Grałam już w Trójkę, SA i teraz mam VC, która jest najlepszą z trzech wymienionych przeze mnie gier. Tuż za nią jest GTA 3 i dopiero SA. Nie umniejszam SA, ogromny plus za możliwość pływania, ale bardziej przypomina SIMSY... i ma dużo niepotrzebnych, zabierających czas wstawek.
Dawid_11
@SzalonyGoblin zajebisty klimat w VC miałem jak leciałem sobie choperkiem przez miasto w hawajskiej koszuli a w tle leciało Broken Wings :)
kamilo171
@Dawid_11 Stare dobre czasy... Roxy Music - More Than This :)
Dawid_11
@kamilo171 też jest klimat :) i jeszcze Laura Branigan-Self Control
1
8MFKR8
@sully_avatar a mi SA nie przypadlo do gustu. I zagralem w nie raptem 20 minut.
2
Dawid_11
@kamilo171 a i jeszcze była akcja z facetem z blizną
rozkminator
Ta gra to fenomen - chyba żaden inny tytuł w historii nie zakłada graczom tak różowych nostalgicznych okularów. Nie zrozumcie mnie źle, to była genialna gra i przy premierze spenetrowałem wszystkie jej zakamarki wielokrotnie. Niemniej niektóre kolejne części są bezdyskusyjnie lepsze pod kątem wykonania (klimat jest jego częścią składową, o czym za chwilę, więc proszę nie rzucać się w tym momencie z tekstami "ale kolejne części nie mają tego klimatu") i o ile w przypadku innych serii większość graczy nie ma problemu z przyznaniem się do sentymentu - tak GTA VC wywarło na niektórych wpływ większy niż 10 przykazań. Już tłumaczę o co chodzi. Kolejna część, San Andreas, bez wątpliwości przebija VC pod kątem gameplay'u: mamy większą mapę, więcej możliwych do wykonania czynności, dłuższą fabułę oraz usprawnione poruszanie się w świecie gry (woda nie zabija, samochody lepiej się prowadzą, itd). Osobną kwestią jest klimat - o ile mi akurat Kalifornia początku lat 90tych podoba się w równym stopniu, co Miami dekadę wcześniej, tak rozumiem, że dla niektórych mimo wszystko atmosfera Policjantów z Miami jest bardziej atrakcyjna. I dla takich ludzi... istnieje przecież Vice City Stories :D Które jest tym samym klimatem co Vice City, ale z wieloma znanymi z San Andreas ulepszeniami: nie toniemy, wozy sprawniej jeżdżą, po śmierci możemy łatwo odzyskać broń, mamy zarządzanie biznesem i posiadłościami, mamy wreszcie kilka nowych modeli pojazdów i przechodniów, a na deser jeszcze lepszą od Vice City ścieżkę dźwiękową. Same plusy :D Nie będę się tu zagłębiał w analizę IV i V, z których tą drugą obecnie chyba odznaczyłbym złotym medalem w tym porównywaniu poszczególnych części, bo rozumiem, że do kogoś może bardziej przemawiać stylistyka GTA z ery "komiksowego" 3D. Spoko, sam zawsze waham się pomiędzy San Andreas a "V" w wyborze najlepszej odsłony. Ale nabożeństwo z jakim niektórzy traktują pełne upierdliwości Vice City, biorąc pod uwagę, że jego para-sequel jest dużo sprawniejszą grą, do dziś mnie zdumiewa. Siła sentymentu jednak robi swoje.
12
The_Sider
@rozkminator No takiego mądrego komentarza powiem Ci się nie spodziewałem ;) Właśnie mnie namówiłeś na Vice City Stories! Btw. Szkoda, że gta 4 jest nie doceniane. W porównaniu z 5 niektóre elementy są lepsze. Np. taki szczegół, że jak celujesz do gościa siedzącego w samochodzie to on wysiada. Taka mała pierdółka, a cieszy. Tego w gta 5 jeśli dobrze wiem nie ma. A szkoda bo to był fajny realistyczny element.
The_Sider
@rozkminator Sam klimat 4 jest też nie doceniany. Zrobili inny, bardziej ponury klimat niż w innych częściach gdzie mogliśmy zrobić masakrę jadąc czołgiem po ulicy. Szkoda, że optymalizacja wpłynęła tak mocno na odbiór gry.
rozkminator
@The_Sider W "V" kierowca do którego celujesz nie tylko wysiada, ale jeszcze przedtem w panice odjeżdża kilka metrów na wstecznym :) Generalnie to wszystko, co jest w "IV", jest też w "V", tylko lepiej :P Optymalizacja to kwestia marginalna jeśli chodzi o ogólny odbiór tego tytułu, pecetowcy stanowią 1/25 ogólnej liczby sprzedanych kopii, więc w gruncie rzeczy powinni się raczej cieszyć ze w ogóle R* chciało się siedzieć nad konwersją zamiast narzekać na optymalizację - w końcu zawsze jest alternatywa w postaci zakupu Xa czy PSki gdzie gra śmiga aż miło. Na odbiór GTA IV wpłynął głownie ten wspomniany przez ciebie poważny klimat gry. O ile zupełnie nie przeszkadzało mi to w "V", gdzie fabuła jest po prostu doskonale poprowadzona i ciekawa, tak w "IV" główna linia fabularna jest tak koszmarnie nudna, że przejście gry zajęło mi ponad dwa lata - mniej więcej co 10 h gry robiłem sobie półroczne przerwy, podczas których odpalałem ją tylko po to, by okazjonalnie postrzelać do policji. Niby lepiej wygląda to w dodatku Ballad of Gay Tony, gdzie zadania są ciekawsze, postaci sympatyczniejsze a klimat zalatuje Vice City ze względu na środowisko społeczne w którym obracają się bohaterowie, ale mleko się już rozlało - po przebrnięciu przez fabułę podstawki nigdy nie udało mi się zmusić do przejścia więcej jak kilku początkowych misji z dodatków. Gdyby "Ballada" była fabułą podstawki, to grę odebrano by jeszcze lepiej. Bo nie można zapominać, że przy premierze GTA IV wcale nie było źle przyjęte. Wręcz przeciwnie, hajp był potworny a reakcje w pierwszych recenzjach entuzjastyczne. Grafa była jak na tamte czasy przełomowa, usprawnienia w systemie strzelania uprzyjemniały rozgrywkę, brak jakichkolwiek terenów pozamiejskich wszyscy przyjęli z wyrozumiałością, wiedząc, że to dopiero pierwsze GTA na nowym silniku i pamiętając, że tak samo było a "trójce"... Właściwie jedyne elementy na które psioczono już od początku, to niezbyt porywający zestaw utworów w radio i ten cholerny model jazdy, dzięki któremu każdy samochód zachowywał się jak wór ziemniaków na łyżwach. Natomiast "V" to jest niemalże perfekcyjna gra video i moje rozkminy pt. "SA czy V" biorą się wyłączne z sentymentu. Gdybym miał na bezludną wyspę zabrać tylko jedną grę, to mimo wszystko bez wahania zabrałbym "V".
The_Sider
@rozkminator Fakt. Gta 4 jest po prostu gorzej poprowadzona. Choć mi osobiście ponury klimat się podobał to mogli to lepiej poprowadzić z ciekawszymi misjami. Tak, pamiętam pierwsze recenzje w cd-action i poradniki jak sobie radzić w relacjach z npc'tami :) Także hype był. W Dlc jeszcze nie grałem ale zamierzam. Nie mniej jednak mam nadzieję, że mi się podoba. Odnośnie reakcji postaci.. w sumie nie wiem co już jest bardziej realistyczne. :D Czy to, że npc ucieka przede mną w panice, czy wysiada i jest posłuszne...
rozkminator
@The_Sider Realistycznie się ów kierowca majta o asfalt jak mu z shotguna wyjedziesz, to się liczy najbardziej :P A dodatki polecam, skoro jesteś fanem samego GTA IV, jeszcze nie spotkałem osoby, której by nie podeszły :) A przynajmniej Gay Tony, bo Lost and Damned też jest cokolwiek nudnawe.
2001kacper65
Najlepsza gra w jaką grałem , nawet gta 5 nie podobała mi się tak jak vice city !!! :)
5
Cannibal3
Mimo , że SA cieszy się największa popularnością , to jednak VC sprawiało mi największą frajdę ;)
5
Darado
to granie za młodu ,by tylko móc przejeżdżać ludzi samochodem xD
3
zabierał ktoś prostytutki z ulicy przy plaży? One wsiadały do auta, jechało się potem na plażę, koleś robił swoje i miał z tego co pamiętam +25 do życia. One zabierały kasę i wysiadały. Jeśli ktoś chciał odzyskać kasę wystarczyło taką prostytutkę potem przejechać i wychodziło się na zero ;)
3
AcidDrinker93
@Lady_xB To było na porządku dziennym. :v Ale jeszcze większą radość dawała wojna z policją pod hotelem w Ocean View.
2
Gregor4567
Bez wątpienia najlepsza część, oby w gta VI powrócili do Vice City ;D
1
sully_avatar
sully_avatar
@Gregor4567 vC to nuuudy i dno. San Andreas jest najlepsze.
Gregor4567
@piczympoom Jesteście pokoleniem SA a ja VC i nie nie zrozumiecie. VC ma najleszy klimat- lata 80 w Miami Sorry ale lata 90 w Los Angeles nie można nawet porównać.
1
piczympoom
@Gregor4567 Pokoleniem? :D 2 lata dzielą te gry, więc nie przesadzaj...
1
KubaLBN92
@piczympoom ale już lata 80 i 90 dzieli troszkę więcej:)
1
imonfire
kocham tą gre, sentyment zawsze będzie
będę powtarzał to jak mantrę: gry typu GTA tracą połowę atrakcyjności, jak człowiek odbiera prawo jazdy :)
michal.2907
To Blow jest z lat 80- tych? Nie wiedziałem :)
malvakt90
Lazlow jest przynajmniej od GTA III, prowadził Chatterbox.
GPS_Grzegorz
W żadnej innej grze serii nie zobaczyłem takich kolorów, tak niepowtarzalnego klimatu i nie usłyszałem tak dobrej muzyki, jak w Vice City. Z tych względów to jedna z najlepszych produkcji R*.
D3Mania
@Dąbek nie mówi się Dany Treho, tylko Trejo :p.
Ling1817
A mi klimatycznie bardziej podobała się trójka, a w Vice City najbardziej przeszkadzało mi, że kamera była za nisko podczas jazdy samochodem. Niemniej jednak, świetna gra. Aha, pamiętam jeszcze "odcinanie" kończyn karabinem, czego nie było już w San Andreas.
sbigaj
Nie chcę się czepiać, ale jestem prawie przekonany, że Lazlow (nota bene kultowa postać) występował też w podstawowej GTA 3. Prowadził tam stację w stylu TOK FM - zero muzyki, tylko wywiady z gośćmi.
Ling1817
@sbigaj Miałem to napisać, ale widzę, że mnie uprzedziłeś. Swoją drogą, to była moja ulubiona stacja z "trójki" :P
Kalafiores
Hola hola! Po pierwsze Lazlow pojawił się już w trójce, prowadził radio Chatterbox. Po drugie, Rockstar jak najbardziej żałował zatrudnienia takiej obsady, zwłaszcza Liotty. Po tym jak ciężka okazała się współpraca z nim (wciąż strzelał fochy), nigdy później nie zdecydowano się, by aktor tego formatu podkładał głos pod głównego bohatera.
masti92
Także na potrzeby Alana Wakea stworzono kapele, old gods of asgard.
Arayen
strasznie macha rękami i chyba jest śpiący
Bilet95
GTA VC i SA to najlepsze GTA jakie powstały !
RockyOne
Najlepsze GTA jak dla mnie. San Andreas też jest świetne, ale klimat Miami i tamtych lat całkowicie mnie urzekł. FLashFM i lecące w tle: Hall & Oates - Out of Touch Michael Jackson - Billie Jean Laura Branigan - Self Control Aneka - Japanese Boy Czy też Wildstyle: Afrika Bambaataa & The Soul Sonic Force - Looking For The Perfect Beat Trouble Funk - Pump Me Up 2 Live Crew - Get it Girl Herbie Hancock - Rockit I wiele, wiele innych świetnych kawałków ! Chciałbym, aby Rockstar swoje kolejne GTA osadziło ponownie w Vice City !
Dude_
Żadna inna gra nie dała mi tyle frajdy z grania. Dla mnie kultowa.
pafciuciu
do tej gry wracałem najczęściej :) bardzo wkurzał mnie fakt że na nowszych maszynach nie dało się grać z 60fpsami
Najgorsza z serii. Gta 3 jest lepsza. Gta SA jest najlepsza z serii.
3

zwiastuny