Zdecydowanie najnudniejszy AC przed erą AC RPG. Wszystko ciągnie się jak flaaaaki z olejem, misje tragicznie nudne, postacie bez charakteru.
Klimatu AC - zero, w pierony niepotrzebnych szukajek, wątek główny żenująco poprowadzony. Przy tym 1 AC wypada świetnie.
Zgadzam się. Na razie grałem w Black Flag, Unity i to. Każdy po kolei gorszy od poprzedniego. Natomiast w Syndicate ta wtórność i brak pomysłu lub kopiowanie rozwiązań aż biło po oczach. Zrobiony jakby na siłę, na fali popularności serii.
Jako, że lubie Piratów z Karaibów to Black Flag było strzałem w 10, ale już fajna koncepcja ale wtórna dla BF i wtórna do 3 części - AC Rouge.
Jednak Syndicate to istna masakra, i pomimo, że wprowadzono podobno świetną mechanike i zmiany w Kubie Rozpruwaczu tak nie zasiadłem do tej części wynudzony podstawką.
Na szczęście teraz gram w Origins i jest to powiew świeżości.