James Bond 007: NightFire

2002
6,7 489
ocen
6,7 10 489
45
chce zagrać
{"type":"film","id":612109,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/videogame/James+Bond+007%3A+NightFire-2002-612109/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum gry James Bond 007: NightFire
  • easyrider_2 ocenił(a) tę grę na: 7

    Z portami gier na inne platformy bywa różnie. Sporo się mówi w ostatnich latach i niskiej jakości pecetowych portów niektórych gier przygotowywanych głównie z myślą o konsolach - najgorszym przykładem jest chyba okropnie zoptymalizowany port "Arkham Knight". Jeżeli cofniemy się do lat 90-tych, mamy przeciwne zjawisko - beznadziejne konsolowe porty oryginalnego "Dooma", np. na Super Nintendo raziły słabą grafiką i niskim fps-ami, a wersja na Atari Jaguar, chociaż lepsza graficznie, była pozbawiona kultowej ścieżki dźwiękowej. Dopiero Nintendo 64 mogło pochwalić się konsolową inkarnacją Dooma godną PC-towego pierwowzoru, chociaż z zupełnie innymi poziomami była to raczej nowa część niż port oryginału.

    Podobnie rzecz ma się z "NightFire" na PC - to jest nie tyle port co zupełnie inna gra. "NightFire" na PlayStation 2 to porządna pierwszoosobowa strzelanka z misjami jeżdżonymi (w których można się przełączać między widokiem pierwszo- i trzecio-osobowym). Mamy zróżnicowane, dobrze zaprojektowane lokacje, całkiem niezłą fabułę i dubbing - szkoda, że bez Pierce'a Brosnana, ale Maxwell Caufield też daje radę.

    Gra ma, oczywiście, swoje mankamenty: Czasami, przeciwnicy materializują się w nieskończoność jeżeli postanowimy zostać w jednym miejscu i się ostrzeliwać zamiast udać się tam gdzie chce tego gra. Automatyczne celowanie nie działa zbyt dobrze, poza tym jest sporo misji, w których mamy dokładnie wyliczony czas na wykonanie danej czynności i ani sekundy dłużej, ale gra nie jest na tyle miła by nas o tym poinformować, np. w jednej musimy uniemożliwić Makiko Hayashi dostanie się do rakiety kosmicznej. Odpala się cutscenka jak Bond goni ją korytarzem, ona podbiega do rakiety, drzwi sią zamykają, Bond zostaje za drzwiami. Koniec cutscenki, stoję przy drzwiach i myślę "co teraz?", mijają może 2-3 sekundy i nagle pojawia się komunikat "Mission Failed". Miałem błyskawicznie nacisnąć guzik, który jest obok drzwi - łatwo na to wpaść, ale nie w ciągu sekundy po cutscence. Gra często wyrzuca nas po cutscenkach zaraz pod ostrzał przeciwników. Z kolei w finałowej misji (nie wiem czy to spoiler) jesteśmy na stacji kosmicznej, musimy dezaktywować osiem rakiet zanim wystrzelą w kierunku ziemi strzelając do nich z działka laserowego, w tym samym czasie walczymy z łącznie około dwudziestoma astronautami, którzy latają nad nami i próbują nas ustrzelić, satelity też strzelają w nas laserami, a w dodatku brak ciążenia sprawia, że poruszamy się ślamazarnie, co nie pomaga w wykonaniu misji, w której liczy się czas, a jednocześnie nie ma jak uzupełnić utraconego zdrowia... Ale pomimo tego "NightFire" było najlepszą grą o agencie 007 do czasu "Everything or Nothing" i nadal trzyma się dobrze.

    Wersja na PC to jednak już zupełnie inne zwierzę. Z niezrozumiałych przyczyn wycięto z niej wszystkie misje, w których kierujemy pojazdami, włączając w to misję podwodną i misję, w której mamy pływającego Astona Martina i tę, w której strzelamy z działka umieszczonego na samolocie - nawet nie kierujemy w niej samolotem, tylko strzelamy, ale... i tak to wycieli. Odpadł prolog w Paryżu, który w całość opiera się na jeździe Astonem Martinem V12.

    Wyeliminowanie połowy misji pociągnęło za sobą znaczące zmiany w fabule - jest ona bardziej... przyziemna i mniej wybuchowa. W finale nie polecimy w kosmos - wszystko rozegra się na ziemi. Żeby nadrobić za wyciętą zawartość i żeby gra miała odpowiednią długość, dodano kilka nowych lokacji, np. lotnisko z bazą wojskową z Austrii i ośrodek na wyspie, a wszystkie pozostałe sekcje strzelane zostały rozciągnięte do granic możliwości - lokacje, takie jak zamek Drake'a, dom Alexandra Mayhew i wieżowiec Pheonix International są 2-3 razy bardziej rozbudowane - więcej korytarzy, więcej przeciwników... niestety w rezultacie zamiast ekscytującej, bondowskiej przygody otrzymujemy monotonnego, niczym nie wyróżniającego się shootera, w którym przyjdzie nam się sporo nachodzić i ubić zastępy identycznie wyglądających i obdarzonych średniej jakości sztuczną inteligencją przeciwników. Jako zapychacze mamy dodatkowe zadania, np. na zamku Drake'a musimy porobić zdjęcia wszystkim obecnym w sali balowej kobietom do bazy danych MI6 - nuda... Same lokacje, chociaż wykorzystują potencjał blaszaków do generowania tekstur wyższej rozdzielczość i ostrzejszego, bardziej wyraźnego obrazu, prezentują się gorzej niż w wersji konsolowej. Sam dom Mayhew jest dużo ciekawszy wizualnie na PlayStation - prze cieplejsze światła i bogatrzy wystrój wnętrz wydaje się bardzie przytulny i realistyczny - na PC to wielki, pusty kompleks z ekranem ładowania ilekroć otworzymy jakieś drzwi. Na plus można zaliczyć jedynie odrobinę większy arsenał, włączając w to mój ulubiony półautomatyczny karabinek P90.

    W ostatecznym rozrachunku "NightFire" na PlayStation 2 to dobra gra akcji - sprawne połączenie pierwszoosobowej strzelanki z elementami skradankowymi i kierowania pojazdami. Natomiast "NightFire" na PC to przeciętny FPS z funkcjonalną mechaniką, ale za to z monotonnymi poziomami i ogólnym brakiem różnorodności w samej rozgrywce. Szkoda, że na Filmwebie nie ma możliwości wystawiania różnych ocen różnym wersjom gier i filmów - jeżeli, oczywiście, jak w tym przypadku, mamy do czynienia ze znaczącymi różnicami - bo gdyby takowa była, "NightFire" na PS2 dałbym bardzo mocne 7, a wersja na PC tylko 4. Ciekawe jak tam wersje na Xboxa i GameCube'a?

  • mlustig ocenił(a) tę grę na: 7

    easyrider_2 nie wiem skąd problem z limitem czasowym. Mi jakoś on nie przeszkadzał. Jeśli miałbym się odnieść do twoich przykładów to powiem, że schowanie mostu kiedy ta azjatka włazi na pokład wydawał mi się tak intuicyjny, że od razu to wykonałem. A jeśli chodzi o misję w kosmosie to czasu było wystarczająco dużo by zapewnić wyzwanie i dać satysfakcję po ukończeniu. Trzeba było się jedynie nauczyć łączyć niszczenie rakiet do eliminowania przeciwników.

  • easyrider_2 ocenił(a) tę grę na: 7

    mlustig Wszystko jest subiektywne. Gratuluję lepszego (od mojego) refleksu i lepszej (od mojej) intuicji. Ja, jako osoba obdarzona refleksem emeryta-rencisty i intuicją inspektora Clouseau, namęczyłem się z finałową misją :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 7

    easyrider_2 A coś mi tak nie pasowało własnie jak odpaliłem sobie z sentymentu wersję na PC w porównaniu z graniem dekadę temu na ps2, z początku myślałem, że to już może po prostu nie te czasy i nie ta mechanika, i mimo wspomnień jednak ten tytuł jest już dla mnie nie grywalny, też coś mi po głowie chodziło, że były jakieś misje ucieczki i strzelaniny z samochodami, skuterami śnieżnymi, samolotami itd. Ale myślałem, że może pomyliłem gry xD a tu się okazuję, że je wycięli i grę w połowie zmieniono. Dzięki za ten wyczerpujący opis, dzięki niemu moje wspomnienie o tej fajnej gierce na "plejaka" dalej pozostanie dobre :D