Resident Evil 2

Biohazard RE:2

2019
8,6 1 233
oceny społeczności
8,6 10 1 1233
660
chce zagrać
powrót do forum gry Resident Evil 2
  • pomysł z ograniczoną ilością uzbrojenia/amunicji i innych przedmiotów użytkowych w tego typu horrorze na pierwszy rzut okiem wydaje się genialny, potęguje to uczucie strachu i niepewności, ale jest jedno duże ALE...

    jeśli wiem, że amunicji jest za mało żeby zabić wszystko co się rusza (albo i nie rusza) to zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno powinienem był to coś zabić, czy właśnie zmarnowałem amunicję potrzebną na silniejszych wrogów, już nie mówiąc o sytuacjach kiedy w ogóle spudłowałem, albo jeśli zostałem ugryziony, to czy mogę sobie pozwolić na wyleczenie, czy może zmarnuję przedmiot potrzebny na walkę z bossem...

    efekt był taki, że zacząłem nadużywać save/load żeby wszystko było załatwione perfekcyjnie i nagle sobie uświadomiłem, że cały klimat grozy gdzieś kompletnie uleciał...

    oczywiście jak się już raz przejdzie grę to drugie podejście jest o wiele lepsze, już mniej więcej wiadomo co i jak i...nie ma takiego stresu...
    tyle tylko, że brak takiego stresu to minus, a nie plus, w końcu to gra której głównymi zaletami są klimat grozy i zagadki, a grając drugi raz, nie ma ani klimatu, ani zagadek, bo wszystko się już przerabiało...nie wiem kto i po co chciałby grać w to drugi raz, ale ja nie bardzo...

    dlatego nowym graczom nie mającym ogrania w świecie residenta przy pierwszym podejściu polecałbym raczej najłatwiejszy poziom trudności, a wyższy przy kolejnych...jeśli będziecie mieć ochotę na kolejne

  • SolidSnake_5 ocenił(a) tę grę na: 10

    uncut Klimat siadał ? Ja tam się czułem jak w wersji z 1998 roku.Co do twoich wątpliwości jeżeli chodzi o ammo,to taki właśnie miał być zamiar.Gracz miał się czuć bezsilny wobec wrogów,gra na tym polu wymaga dosyć sprytnego zarządzania ekwipunkiem,i właśnie bardzo sprytnego zarządzania amunicją,dlatego trzeba głównie omijać zombie a amunicję zostawić na bossów lub mocniejszych przeciwników,to w końcu survival horror z krwi i kości,gra nie może być łatwa,gdyby była łatwa to wszystko by siadło.Ja generalnie już przeszedłem grę 2 razy,a stres był za każdym razem (przynajmniej w moim przypadku).Ja tam jestem zachwycony tym remakem podobnie jak większość fanów RE,komisariat genialnie zaprojektowany,aż chce się go zwiedzać,brak muzyki to minus ale robotę robią dźwięki otoczenia,a Zombie to bezapelacyjnie najlepsze w historii gier jeżeli chodzi o animacje,wygląd.Żadne Zombie nie było w grach tak dobre jak tutaj,na dodatek są w cholerę wytrzymałe,i te ich ryki,wycie po prostu miód na uszy jeżeli chodzi o udźwiękowienie w horrorach.Teraz jak ten Remake odniósł tak duży sukces komercyjny to wystarczy czekać na Remake 3,a myślę ,że droga do niego już bliska.

  • SolidSnake_5 najgorzej było jak wyczytałem, że można zabić zombie 1 dokładnym strzałem w sam środek głowy (w różnych poradnikach/recenzjach błędnie mówili, że eksplodująca głowa to sprawa losowa), celowałem więc miedzy oczy i ładowałem grę od nowa jak się nie udało...totalny bezsens :|
    zacząłem więc grać od nowa na najłatwiejszym poziomie (tylko bez wspomagania celowania) i teraz jest o wiele przyjemniej, mogę chłonąć klimat, a gra wcale nie jest jakaś super łatwa, amunicji jest więcej, ale nadal trzeba uważać żeby jej nie marnować

    nie to że mam dwie lewe ręce i zeza, gram od lat w onlinowe strzelanki, ale gry single specjalnie odpalam dla trochę innych wrażeń - dla fabuły, przygody i klimatu, gdybym chciał to pewnie bym został mistrzem residenta i jakieś speed runy odpierniczał, tylko że nie o to mi chodzi...

    zgadzam się że gra jest super tylko niestety potrzeba trochę treningu żeby być w nią dobrym, co jak pisałem trochę się kłuci z niepowtarzalnym pierwszym wrażeniem kiedy się gra w coś pierwszy raz...a ja mam długą listę gier single, w które chciałbym zagrać, a z pewnością nie będę miał na to czasu, więc drugi raz residenta 2 niestety nie przejdę

  • SolidSnake_5 przeszedłem Leona na najłatwiejszym poziomie
    ogólnie myślę, że była to dla mnie dobra decyzja na pierwsze podejście do gry
    co mnie trochę zdziwiło wcale nie wydawała się łatwa, raczej jak poziom "normalny" z innych gier, jednak teraz po skończeniu kampanii myślę, że rzeczywiście ten poziom nie był łatwy...ale tak naprawdę to jest :)
    dlaczego nie był dla mnie łatwy - otóż dlatego, że nie chciałem totalnie sobie ułatwiać, bo z doświadczenia wiem, że to psuje zabawę, dlatego nie korzystałem ze wszystkich dostępnych środków, do przejścia użyłem tylko pistoletu (pojedyncze strzały, no i na samym końcu coś mnie podkusiło i wystrzeliłem 2 rakiety jak znalazłem rakietnicę :)), starałem się też nie zabijać jeśli nie muszę, tylko odstrzelić kończynę lub postrzelić i omijać,
    z przedmiotów to użyłem: 1 noża, 1 granatu zwykłego i 1 błyskowo-hukowego, 2 pojemniczków z prochem, bo raz mi zabrakło amunicji, i 4 mieszanek ziół - najpierw bo byłem przytruty i przez kaszel nie mogłem wyjść z pokoju, bo lizus mnie atakował, potem bo znowu byłem przytruty przed walką z bossem, no i w końcówce żeby sobie pomóc z bossami, pewnie da się to zrobić bez jak sie potrenuje uniki, aaale już mi się nie chciało,
    tak że ogólnie została mi cała tona sprzętu w skrzyni i gdybym wszystkiego używał to raczej bez problemu wszystkich bym wykosił i nie było by żadnego wyzwania,
    muszę trochę odpocząć od mrocznych klimatów, ale za jakiś czas zabiorę się za Claire na średnim poziomie, bo już teraz wiem na co mogę sobie pozwolić jeśli chodzi o ekwipunek i jak sobie radzić z różnymi przeciwnikami, więc powinno pójść lepiej niż za pierwszym razem

  • SolidSnake_5 ocenił(a) tę grę na: 10

    uncut Tak to prawda,z tym ,że trzeba trochę poćwiczyć żeby być w RE2 Remake dobrym.Ciekawe to bo to pierwsza gra z serii ,która jest nieco cięższa od poprzedniczek,jak wrócę pamięcią to nawet trylogia klasyczna (RE1-do Code Veronica) nie była aż tak ciężka.Ja czasami szalałem z amunicją i później miałem mały problem ale dałem radę.Niezwykle mnie interesuje Remake RE3 jeżeli wyjdzie,zobaczyć Nemesisa w odświeżonej wersji...to będzie najbardziej przerażające doświadczenie jakiego bym zaznał w grach od lat.