Schmidt

About Schmidt

2002 2 godz. 5 min.
7,1 16 013
ocen społeczności
7,1 10 1 16013
9 324
chce zobaczyć
{"rate":7.6666665,"count":3}
powrót do forum filmu Schmidt
  • Magdalena_filmweeb ocenił(a) ten film na: 7

    Czy ktoś z Was zastanawiał się nad znaczeniem sceny, w której główny bohater jest wyprzedzany
    przez wielki samochód transportowy przewożący krowy? To krótka scena, ale jestem nią
    zaskoczona (?) i ciekawa co o tym myślicie.

  • Magdalena_filmweeb Nie każda rzecz musi mieć jakieś znaczenie w ogólnym kontekście.

  • Kulfonidas A może wrażenie groteski? To też może być zamierzony przez reżysera cel.

  • maciekb80 ocenił(a) ten film na: 7

    zweistein Doszukuj sie w tym czegos glebszego jak te cymbały w galerii stojąc przy obrazie z niebieskim tlem i czarną kropką i zastanawiajacy sie "co autor ma na mysli" . Jechaly se krowy i juz .

  • maciekb80 Porównanie od czapy.
    Nie twierdzę, że te krowy koniecznie musiały mieć jakieś znaczenie, ale mogły. W filmie podobne znaki są często spotykane. Nie musisz tego rozpoznawać. Ale nie znaczy to, że tego nie ma.

  • maciekb80 ocenił(a) ten film na: 7

    zweistein Okey . Troche mnie ponioslo . Pewnie te krowy jecgaly na rzez czyli smierc ktora kazdego z nas czeka :/ .

  • janee ocenił(a) ten film na: 7

    Magdalena_filmweeb Wydaje mi się, że to alegoria naszej egzystencji. Nieświadome niczego krowy zmierzają prosta drogą do rzeźni. Nic od nich nie zależy, poddają się biernie swemu losowi, cóż zresztą mogłyby zrobić? Podobnie jak ludzie.

  • DziadekZaplutek ocenił(a) ten film na: 9

    janee Na pogrzebie rozglądając się Schmidt widzi jak tą samą cięzarówkę jakiś facet myje
    Ale nie mam pojęcia co to ma symbolizować:/

  • DziadekZaplutek Może i moja nadinterpretacja, ale podczas pogrzebu myje ciężarówkę po 'krowie' bo kolejna w przenośni 'krowa' (żona głównego bohatera) została 'odwieziona' do zaświatów, ale niekoniecznie tą ciężarówką, a potem jedzie i widzi znów ciężarówkę z wieloma krowami, jakby przemijające życie. A może po prostu scena z przewożonymi krowami, mogłyby być świnie albo kury hehe

  • wmbco ocenił(a) ten film na: 8

    baniakrulez Na jego pożegnaniu pokazane są zdjęcia byczków na ścianie. To nie przypadek.

  • mantyka ocenił(a) ten film na: 6

    Magdalena_filmweeb Film był tak potwornie nudny, że ciężko było nie zapamiętać tych kilku szczegółów.
    Krowy, a właściwie byczki-czempiony pojawiają się w pierwszych ujęciach. Były to bardzo stare zdjęcia, zapewne z roku, w którym urodził się bohater. Potem zbliżenie na mordę byczka i w następnym kadrze zdjęcie bohatera.
    Potem jak już inni zauważyli mycie pustej ciężarówki po pogrzebie i wyprzedzająca go ciężarówka po nieudanym telefonie do przyjaciela.
    W powieści było pewnie wszystko wyjaśnione i miało ręce i nogi. Tu możemy się tylko domyślać, że bohater marzył o wielkiej karierze byczka-czempiona, stworzenia bezrozumnego, ale jednak wyróżnionego. Te plany nie wypaliły, wypaliła za to totalna pustynia emocjonalna i brak głębokich związków z ludźmi. Słowa przyjaciela na pożegnalnym bankiecie są tak dalekie od rzeczywistości, że... trzeba się napić. Nie ma nic.
    Gnany przez życie jak bydlątko w swoim kamperze dociera do łuku w Nebrasce. Tam patrzy jak jakiś pionier pogania bydełko idąc na zachód i zdaje sobie sprawę z tego, jak niewiele znaczy jego podróż - jeszcze raz powtarza, że jego życie jest nieistotne.
    Koniec.
    Ale co to? Z tego bagna nagle chwyta i wyciąga go pomocna dłoń chłopca. Morał: płać 1/100 swoich dochodów na cele dobroczynne - bo może kupisz sobie życzliwość i poczucie bycia potrzebnym! I nawet jeśli pionierzy cię zagnają do punktu, w którym miarą człowieka jest zasobność portfela i tak wszystko może "skończyć się szczęśliwie" (jak w komediach romantycznych) - tam gdzie zaczyna się właśnie prawdziwe życie (dodam od siebie - bez złudzeń - nie skończy się szczęśliwie...).

  • Duma_Czejenki ocenił(a) ten film na: 8

    mantyka "Film był tak potwornie nudny, że ciężko było nie zapamiętać tych kilku szczegółów."
    I oceniłeś na 6, choć był "potwornie nudny"? Brawo...

  • leszeek17 ocenił(a) ten film na: 9

    mantyka W końcu nie rozumiem Twojego zdania - wszystko w tym filmie kończy się szczęśliwie czy nie? Jeśli Twoim zdaniem tak, to hm - mocno różnimy się w interpretacji zakończenia.

  • wmbco ocenił(a) ten film na: 8

    mantyka Bardzo dobrze opisane. Z tymi datkami to przegięli, "współczucie czy żal nie wystarczy (jakoś tak reklamowali ten projekt w tv jak oglądał)"

  • mantyka Film potwornie nudny...
    Reszte , "wywodu" czy tez analizy , sobie oszczedzilem...Bo coz , ja ,ktory Warszawie ,spedzilem dni cale , w kolejkach po bilety...na Konfrontacje...Ja ,ktory zachwycalem sie Bergmanem , Kurosawa , Fellinim i innymi,ktorzy tworzyli NUDNE filmy.

  • Magdalena_filmweeb Elegancko ziomeczku

  • mistan333 ocenił(a) ten film na: 6

    Magdalena_filmweeb Tak, też to zauważyłem, takich znaczeń było zresztą więcej. Np groty strzał indiańskich w muzeum to tęsknota za czasami kiedy indianie polowali i byli wolni. Albo te figurki na dachu samochodu, które się przesuwały pod wpływem jazdy. To niewątpliwie stanowcze dążenie do nieograniczonej swobody i chęci zrzucenia jarzma globalizacji. A krowy to na pewno protest przeciwko planowanemu odstrzałowi dzików.
    Wolność dzikom, krowom i figurkom na dachu !!!!!!