filmweb.pl
Zaloguj
Zaloguj się
filmweb.pl
Filmy
Strona główna filmów
Premiery i zapowiedzi
Zwiastuny
Baza filmów
Baza osób kina
Baza postaci
Baza światów
Filmy w TV
Nagrody
Newsy
Recenzje
Publicystyka
Filmweb poleca
Programy Filmwebu
Seriale
Strona główna seriali
Premiery i zapowiedzi
Baza seriali
Baza programów
Seriale w TV
Newsy
Recenzje
Serial Killers
Gry
Strona główna gier
Premiery i zapowiedzi
Baza gier
Recenzje gier
Rankingi
Ranking nowości
Ranking top 500
Ranking oczekiwanych
Nowości serialowe
Seriale top 500
Filmy na VOD
Seriale na VOD
Oryginalne produkcje
Ludzie filmu
Najlepsze role
Gry wideo
Box office
Listy
Mój Filmweb
Aktywność (oceny znajomych)
rekomendacje
Mój profil
Chcę zobaczyć
Moje oceny
Konkursy
Quizy
Ankiety
Ranking użytkowników
Forum
VOD
Zobacz wszystkie VOD
Popularne
Nowości
Najlepsze
Wkrótce
Darmowe
Kino
TV
program TV
lista programów
chcę zobaczyć
TV
program TV
lista programów
chcę zobaczyć
Òpi
Opinie
Òpi
2026
Strona filmu
Opinie
(115)
Listy
(38)
pełna obsada
(22)
Oceny krytyków
(0)
Oglądaj online
Nagrody
(2)
Forum
wideo
(2)
zdjęcia
(15)
plakaty
(2)
Opisy
(3)
Newsy
(5)
Òpi
/film/%C3%92pi-2026-10093448
2026
Filip Walasik
6
Doceniam za próbę i odwagę.
czytaj dalej
Mikołaj Szczepkowski
9
ambasada chorego gòwna
czytaj dalej
norbar
1
Gdyby 14 letnia satanistka przez przypadek nakręciła nieudaną podróbę Yorgosa Lanthimosa. Są takie filmy, gdzie przestaje myśleć, że każdy może mieć swój gust. Jak ktoś ocenia ten film pozytywnie to albo zaślepia go potrzeba polskiego horroru albo po prostu jest ślepy. Scenariusz jest kryminalnie zły, postaci tak płąskie i kreskówkowe, że nawet 5 minutowe skecze w SNL maja wiecej głebi. Matka dewotka nie ma poglądów poza tym, że jest surowa i mówi szatan. Jej konwerwatywne poglądy nie wchodzą głebiej, nie ma tam żadnego światopoglądu. Córka jest po prostu mroczna, chce uciec, i maluje mroczne rzeczy. Serio? To cała charakterystyka postaci? Dialogi jak u Lanthimosa ale niezamierzone. Plus typowa klątwa polskich filmów czyli "nie umiem pisać scenariusza więc zrobie nastrój czyli puszcze muzykę i bede snuć się kamerą". To nie jest nastrój. Serio kochani można mieć dialog i budować nastrój. Na koniec PC zamkniety jak laptop... brawo.
czytaj dalej
Marcel Figura
8
Ciekawe, odważne przedsięwzięcie, którego się nie spodziewałem w polskim kinie. Mówi się, że Polska nie jest gotowa na kino gatunkowe. Ten film pokazuje, że jeśli się to potrafi zrobić, to wychodzi to cudownie. Kaszubska wersja „Carrie” podoba mi się bardziej niż amerykańska. Jedyne do czego się mogę przyczepić, to zbyt długa i przesadzona końcówka. Polski horrorze przybywaj.
czytaj dalej
Ilona Kamińska
4
Pierwsza połowa filmu bardzo dobra, byłam bardzo zaintrygowana tą historią. Gra aktorska i początkowy klimat też bardzo ciekawy, taki folklorowy i aż się zdziwiłam, bo nie widziałam nigdy tak dobrego wprowadzenia w polskich horrorach. Niestety później już nie do końca mi się spodobało. Bardzo dużo w tym filmie jest niewyjaśnione a cała ta historia nie jest za dobrze osadzona w świecie. Jest też bardzo dużo body horroru, ostrzegam! Ostatecznie wyszłam mocno zniesmaczona z tego filmu, ale miał dużo dobrych momentów.
czytaj dalej
Michał Gozik
8
Pokażcie mi lepszy Polski horror
czytaj dalej
DJ Alex
10
Dziewczyny stworzyły horror, którego A24 może tylko pozazdrościć.
czytaj dalej
Milena Pierzga
3
leży babcia skibidi
czytaj dalej
rondel7
6
Jako horror ortodoksji i "rozchorowanego domu" z Gabrielą Muskałą w roli głównej lubię i cenię, ale jako folk-horror czy też baśń-horror z Magdą Boczarską na pierwszym planie, „Òpi” nie sprawdza się już tak dobrze. Wszystko wygląda, huczy i buczy jak demon przykazał - czuć, że reżyserka czuje gatunkowy kostium. Czuć też niestety, że nie czuje jeszcze tak dobrze gatunkowego scenariusza - tam gdzie można by iść naokoło, idzie na skróty, tam, dokąd trzeba biec jak najszybciej, biegnie powolutku i trochę się potyka. Takie uroki debiutu - dlatego zamiast "wieszać psy" na narracyjnych chybieniach i niedokładnościach, z podziwem "wieszam siekierę" w powietrzu tego filmu. Zapewniam, że można.
czytaj dalej
Maikeru1995
7
[Maraton Halloweenowy 2026 set #1] Mocny i odważny Polski horror, który w końcu sięga po nasze regionalne korzenia, a nie kopiuje z innych krajów. Trochę wolno się rozkręca, ale trzyma klimat, a Muskała i Boczarska szalały aktorsko na planie. Warto sprawdzić i wspierać takie odważne projekty, szczególnie debiutanckie.
czytaj dalej
Klementyna Lewandowska
6
ten horror miał wszystko co trzeba oprócz sensu
czytaj dalej
Sebastian Źrałka
7
To szczyt moich oczekiwań wobec polskiego horroru. Czuć w nim tajemniczość, regionalną mistykę oraz oryginalne budowanie napięcia. Historia jest chwilami pogmatwana, ale przy dozie skupienia każdy będzie w stanie załapać o co chodzi. Szczere zaskoczenie i oby tak dalej!
czytaj dalej
Krzysztof Książek
7
W zasadzie chyba za horrorowość ten horror lubię najmniej, acz również i za to go jednakowoż lubię. Najbardziej za, po pierwsze, bardzo zgrabne połączenie i synergię między horrorem, a studium traumy, jaką potrafią zgotować najbliżsi i jak przenosi się z pokolenia na pokolenia obrzydliwiej niż jakiekolwiek gore. Po drugie zaś za cztery wybitne kreacje aktorskie głównych aktorek. Kruszczyńska z miejsca staje się królową polskiego horroru i wymarzoną final girl, świetnie operuje między nadnaturalnym, a dramatem. Muskała doprowadza do maksymalnego wkurwu, jej pasywna agresywność odczuwalna jest aż pod skórą. Bielska w zasadzie nic nie mówi, po prostu towarzyszy, ale za to JAK, a Boczarska wchodzi do filmu jak powiew świeżego powietrza, by nieść tajemnicę i tym mocniej móc nią uderzyć. Mimo męczącej w pierwszym akcie powiatowej Polszy i czasem problemów z rytmem i ciąży mu nudnawy setting, naprawdę lubię ten film. Zmroził mnie i wbił w fotel, o ilu polskich horrorach można to powiedzieć?
czytaj dalej
Alicja Wolniewicz
6
Gdzie te Kaszuby :(
czytaj dalej
Mikołaj Linkowski
8
W rodzinie wszystko się zazębia
czytaj dalej
mimbla78
3
Początkowo interesująca opowieść o przekazywaniu traumy kolejnym pokoleniom stopniowo traci spójność. Kolejne wątki i symbole pojawiają się, zanim poprzednie zdążą nabrać znaczenia. Psychologiczna groza ustępuje miejsca dosłowności, a finałowy nadmiar efektów ociera się momentami o groteskę. Zabrakło mi konsekwencji, wyczucia i przede wszystkim zaufania do inteligencji widza. Na szczęście jest Gabriela Muskała. Jej Urszula, matka Triny, to zdecydowanie najciekawsza postać filmu. Muskała po raz kolejny znakomicie odnajduje się w roli kobiety emocjonalnie okaleczonej, chłodnej, apodyktycznej i głęboko toksycznej. W jej interpretacji przemoc kryje się również w spojrzeniu, tonie głosu, codziennym upokarzaniu i przekonaniu o własnej moralnej wyższości. To szczególnie odrażający rodzaj okrucieństwa, bo sprawowany w imię miłości, troski i religijnie pojmowanego dobra. Muskała potrafi sprawić, że Urszula budzi większy dyskomfort niż wszystkie nadprzyrodzone zjawy razem wzięte.
czytaj dalej
Tomasz Mahanti
2
🦷 dentyści lubią to. żeby to zrozumieć, trzeba niestety obejrzeć 🫣
czytaj dalej
Stian Kluszczyński
7
Na taki polski horror czekałem; intensywny dramat psychologiczny w pnączach folkowej grozy z gęstym, mrocznym klimatem, ożywiony zachwycającą obsadą. Bardzo obiecujący debiut.
czytaj dalej
Jakub Olas
8
Film, który w tańcu się nie pierdoli
czytaj dalej
dorotkakotka07
2
Nie rozumiem bo nie jestem z kaszub
czytaj dalej
Jakub Kapturski
2
Po pierwszym polskim slasherze ("W lesie dziś nie zaśnie nikt") i pierwszym polskim giallo ("Martwi przed świtem") przyszedł czas na pierwszy pełnoprawny polski folk horror. Szkoda tylko, że polscy twórcy nie są w stanie zrozumieć, że wzięcie sterty klisz z amerykańskich (i nie tylko) horrorów i wpisanie ich w scenariusz osadzony w polskich realiach nie da w efekcie przynajmniej porządnego filmu, o dobrym nawet nie wspominając. Niektóre elementy tego filmu jak np. postać grana przez Gabrielę Muskałę wyglądają jak z parodii horroru a nie horroru zrobionego na serio. Dialogów z tego filmu nie da się słuchać, bo próbują być na zmianę mroczne albo głębokie przez co wypadają sztucznie. W ogóle ten film mógłby być świetnym horrorem komediowym parodiującym klisze gatunku, ale ktoś sobie wymyślił, że ma to być mroczny folk horror z elementami gore albo polskie "Hereditary". Niezamierzoną beka przemieszana z żenadą. "Òpi" jest tym dla polskiego horroru czym "Hot Spot" jest dla polskiego sci-fi.
czytaj dalej
Marta Witczak
8
Jak sięgać po horror w polskim kinie to tylko oparty na ludowości i mitologii słowiańskiej. I absolutnie uwielbiam plakat!
czytaj dalej
Julia Kaźmierczak
4
Czuję pomysł, podoba mi się koncepcja, ale film nie wykorzystuje w pełni potencjału kaszubskiej legendy i jest kolejnym filmem, który zapomina, że jest horrorem. Ta mroczna strona ujawnia się w drugiej połowie „ÒPI” - tej, która fabularnie nie jest szczególnie ciekawa. W zakończeniu brakuje mi rozliczenia, które idealnie pasowałoby do początku filmu. Nie wiem czy niezręczność i kicz wynika z przypadku, czy była w pełni świadoma. Bardzo doceniam trio - Kruszczyńskiej, Muskały i Boczarskiej. Każda aktorka tworzy fascynujące postacie.
czytaj dalej
Bartosz Marzec
6
Gdyby Wiktoria Kruszczyńska ścigała się tu z Leonardo DiCaprio w „Zjawie” - to by wygrała.
czytaj dalej
Paweł Dolny
7
Ten film mie sã pòdôbô.
czytaj dalej
1
2
3
...
6
Popularne
Zobaczysz wszystko
Opinie
Backrooms. Bez wyjścia
Opinie
Clayface
Opinie