i wygląda na to że ostatni. Czułem się jakbym znowu miał 7 lat i oglądał jakąś komedię z Flipem i Flapem.
Kilka tekstów miażdży (potwór z ciałem kraba i głową pracownika socjalnego), są momenty słabsze i irytujące, jednak dla kogoś kto kupuje tę konwencję pozycja obowiązkowa.
Co prawda nim zaczął kręcić typowo komedie obyczajowe, to robił wówczas slapstickowe komedie w stylu bliskim Chaplinowi i Keatonowi. Kapitalna satyra na ówczesne filmy futurystyczne, a także na tamtą Amerykę i politykę. Woody robi swoje, grając typową dla siebie rolę neurotycznego łamagi. Nie przyćmiewa on równie...
Na tle innych filmow Allena, ktore mialem okazje ogladac wypada raczej blado, a nawet nudzi. Niemniej jest pare swietnych motywow jak robot-sluzacy w willi gejow, pies rex, czy operacja klonowania... niezapominajac o szczytnych planach rewolucjonisty Erno.
Dla fanow Allena, reszta moze sobie znalezc jakies ciekawsze...
Allen zrobił tu bardzo zwariowaną i absurdalną komedię, niby typową dla jego twórczości w tamtym okresie (które bardzo lubię), a jednak średnio zabawną i skrajnie nierówną. Kilka tekstów jak choćby finałowy czy ten z mózgiem zapadają w pamięć. Ale np: scena klonowania- co to ma być, bohaterowie gadają jak najęci,...
Kolejna przereklamowana komedyjka sytuacyjna Woody'ego. Poza kilkoma błyskotliwymi kwestiami
Woody'ego film jest raczej nudny. Muszę przyznać, iż pomimo tego, że nie jestem zwolennikiem kina
akcji, to zdecydowanie lepiej bawiłem się oglądając "Człowieka demolkę". :D
Sprytne połączenie inteligentnych dialogów i komedii absurdu. Wizja przyszłości Allena nakręcona z niezbyt dużym budżetem na koncie (co zresztą widać) i trzeba przyznać, że jak na tamte lata, całkiem zajebiście wyszło. Uśmiałem się nie raz, a tymbardziej jak mogłem znów zobaczyć młodego Woody'ego i Diane Keaton....
Jeśli ktoś uwielbia awangardowe i zwichrowane Allenowskie komedie z początków lat 70, będzie ubawiony po pachy, a jeśli jeszcze miał do czynienia z tą najstarszą klasyką kina Sc-fi będzie bawił się w wyłapywanie smaczków, ukrytych w dialogach, poszczególnych kadrach i postaciach (nawet Halowi 9000 się dostało).
Ale...
Ale oglądając 'Śpiocha', nie można powstrzymać się od brechtu :) Są tu wprawdzie przedstawione jakieś wartości moralne, karykatura społeczeństwa, poglądy Allena... Ale jest to niesamowicie głupkowaty film, epatujący prymitywnymi efektami i pomysłami rodem z filmów klasy B - a zarazem śmieszniejszy i mądrzejszy od...
Nie jestem może fanatykiem twórczości Woodyego Allena, ale naprawdę ją lubię, jedne filmy bardziej, inne mniej. Śpioch to chyba najbardziej komediowa z jego komedii. Mamy tu dużo humoru nie tylko typowo - ironicznego, tak charakterystycznego dla Woodyego Allena, ale wręcz jak z filmów o Flipie i Flapie czy Charlim...
więcejAle mimo wszystko wolę jednak nowsze produkcje Allena. W tych starych dobrą szajbę Woody odstawiał, mógłby coś takiego jeszcze nakręcić w obecnych realiach