„Żona” to solidne kino. Scenariusz prowadzi opowieść jak po sznurku. Mamy ekspozycję, rozwinięcie kumulację, przeminę bohatera i zakończenie, pozwalające na emocjonalne zamknięcie całości. Film jest dobrze nakręcony i dobrze zmontowany. Dałbym mocną „szóstkę” i na koniec napisałbym, że również dobrze zagrany. I tak by...
więceja sam film świetnie wpisuje się w dzisiejsze problemy nie tylko Akademii. Jak bardzo myślenie ludzi jest w dalszym ciągu oparte na stereotypach, pokazuje scena, w której proponowany jest plan atrakcji dla Joan w czasie pobytu w Szwecji: "zakupy i SPA" To takie wredne założenie, że żona musi być głupią i słodką...
Rewelacja! Perfekcja gry aktorskiej jak i fabuly. Niemal sztuka teatralna i calosc skupiona na osobowosciach i grze psychologicznej aktorow.
Glen Close pod niebiosa, ale moim zdaniem, fantastyczna gra J. Pryce. Oboje idealnie sie wpasowali. Cala grupa drugorzedowych aktorow tez swietna, zwlaszcza Max Irons.
Ten...
Dysproporcja między opowiedziana historia, sposobem jej opowiedzenia, grą pozostałych osób jest tak wielka że aż boli. Przez cały film chciałam wyjąć z niego Glen i włożyć w lepszy scenariusz, reżyserię. Wybitna rola to mało powiedziane. Glen unosi się ponad te rolę. Wyrazem twarzy pisze scenariusz nowy. Podobnie...
Rewelacja! Perfekcja gry aktorskiej jak i fabuly. Niemal sztuka teatralna i calosc skupiona na osobowosciach i grze psychologicznej aktorow.
Glen Close pod niebiosa, ale moim zdaniem, fantastyczna gra J. Pryce. Oboje idealnie sie wpasowali. Cala grupa drugorzedowych aktorow tez swietna, zwlaszcza Max Irons.
Ten...
Tak, bardzo polecam przeczytanie powiesci Meg Wolitzer "Żona", na podstawie ktorej nakrecono film. Zaskakujaco sprawna, wartka proza, znacznie lepiej, niz film, z oczywistych przyczyn, malujaca portrety psychologiczne postaci. Co do Glenn Close, to aktorka o bardzo szerokim spektrum aktorskich mozliwosci, bo jest...
Rewelacja! Perfekcja gry aktorskiej jak i fabuly. Niemal sztuka teatralna i calosc skupiona na osobowosciach i grze psychologicznej aktorow.
Glen Close pod niebiosa, ale moim zdaniem, fantastyczna gra J. Pryce. Oboje idealnie sie wpasowali. Cala grupa drugorzedowych aktorow tez swietna, zwlaszcza Max Irons.
Ten...