1917

2019 1 godz. 59 min.
7,9 9 978
ocen społeczności
7,9 10 1 9978
24 882
chce zobaczyć
7,1 18
ocen krytyków
{"rate":7.11111,"count":18}
powrót do forum filmu 1917
  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 9

    To nie idylliczna misja. To prawdziwe spotkanie z okrucieństwem wojny, jej bezsensem. Zdjęcia i reżyseria mistrzowskie. Czułam, że idę przez te błota, że chowam się w ruinach, że bardzo się boję. Ale też czułam, że muszę iść. Wszystko to tak realne, tak odczuwalne. film i obrazy z niego płynące do zapamiętania na zawsze.

  • Agatonik Już grają?

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 9

    mistan333 To był pokaz przedpremierowy, na który się załapałam:))

  • Agatonik A gdzie był ten pokaz?

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 9

    mistan333 Wrocław, kino Nowe Horyzonty

  • PiotrHulek ocenił(a) ten film na: 5

    Agatonik Takie było pierwsze pół godziny, potem zrobił się wyciskacz łez, aż do mdłości.

  • PiotrHulek zgadzam się, scena z Francuską była patetyczna i żałosna. ,,Muszę odejść, żegnaj.......'' czasem zaczynało się robić groteskowo, ,,gdzie jest Mackenzie?''

  • PoppinTom ocenił(a) ten film na: 8

    julia_kazimierska Poza naszym okopem, za naszymi zasiekami i ziemią niczyją, za linią wroga, w zrujnowanym mieście, pod jego stopami w głuchą noc, w ciemnej piwnicy symbolicznie tlą się dwa światła. Jedno domowego ogniska "rodziców" a drugie w najdalszym kącie w szufladzie, iskierka którą widać tylko gdy rozkręcisz lampę.

    Starszy szeregowy szukający doraźnego ukojenia w kobiecym dotyku i ogromna siła tej sceny. Tam nie ma nic uroczystego. Pod względem znaczeniowym to chyba najlepsza scena.

  • tzn_xenna ocenił(a) ten film na: 5

    PoppinTom śmiechłem, piękna grafomania, propsy

  • PoppinTom ocenił(a) ten film na: 8

    tzn_xenna Czy ty właśnie przyrównałeś luźny komentarz na lewackim portalu do literatury? Grubo.

  • Agatonik Kompania braci to to nie jest. KB wciąż sie trzyma swietnie po tylu latach i nic wojennie lepszego po niej nie powstało.

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    cool_2 Bardzo lubię "Kompanię Braci" ale tak samo podobał mi się "The Pacific" i "Szeregowiec Ryan" . Te trzy filmy uważam za najlepsze filmy wojenne jakie do tej pory powstały. To w nich ukazana jest wojna w sposób niespotykanie prawdziwy. Oczywiście jest też "Pluton", "Cienka czerwona linia", "Byliśmy żołnierzami", "Stalingrad" i kilka innych ale to już inny poziom, inna realizacja. Wracając do Kompani... Tak, doskonałe kino wojenne.

  • pinang ocenił(a) ten film na: 10

    olson80 Kompania Braci i Pacyfik to kino wojenne?! to zes dowalil z grubej rury

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    pinang No a jakie? Komedia obyczajowa? Science-fiction? Horror? Kompania Braci i Pacific to mini serial wojenny. Pewnie, że znajdziemy tam wątki obyczajowe i dramat ale przede wszystkim to kino wojenne. Jeśli znasz inne określenie tych filmów to napisz.

  • pinang ocenił(a) ten film na: 10

    olson80 czlowieku to sa seriale a nie filmy i nie kino. chyba ze domowe jak Cie stac

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    pinang Czepiasz się. Serial to powszechnie też film czy tego chcesz czy nie. Zwłaszcza w czasach teraźniejszych kiedy mini serial realizowany jest technicznie niekiedy lepiej niż dwugodzinny film w kinie. Co więcej z powodzeniem serial taki jak "Pacific" czy "Kompania Braci" mógłby być wyświetlany w kinie. Pewne pojęcia wykraczają poza schematy. Mówiąc "kino wojenne" miałem na myśli tematykę a wojna ukazana w tych dwóch serialach przewyższa to co mogliśmy zobaczyć do tej pory. Świat idzie do przodu. Serial to już nie jest "Dynastia" z lat 80/90. To coś więcej. Wszyscy zrozumieli o co chodzi i nikt nie zwrócił na to uwagi . Oprócz Ciebie. Człowieku... Co skłania takich typów jak Ty, żeby poprawiać innych w kwestii nazewnictwa? To musi być dla Ciebie bardzo ważne. Można by podziwiać Twoją skrupulatność ale bardziej wywołujesz uśmiech i zażenowanie. Skup się na ocenianiu filmu a nie wyłapywaniu słówek.

  • pinang ocenił(a) ten film na: 10

    olson80 ulzylo ci? moze jeszcze podciagnij sobie teledyski i teatr pod kino bo 'swiat idzie do przodu'.. Jesli to sprawia ze czujesz sie lepiej i bardziej podziwiany na filmwebie to prosze wypisuj sobie kazda glupote.

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    pinang To nie kwestia ulgi lecz wyjaśnienia takiemu ideałowi jak Ty, że każdy rozumie czym jest serial a czym film i kino. Każdy potrafi odróżnić teledysk od filmu itp. i nie musisz wypisywać swoich złotych myśli. Nie urodziliśmy się wczoraj. Wyjaśniłem Ci co miałem na myśli mówiąc " kino wojenne" odnośnie Kompani i Pacyfiku - tematyka wojenna. Uogólniłem i to tyle. Jak wrednym trzeba być, żeby to wyłapać? W życiu prywatnym tez taki jesteś? Czasy się zmieniają, tak. Przykładem jest HBO i platforma Netflix. Seriale wyglądają jak 8 godzinne filmy. Nie ma już podziału na aktorów grających tylko w serialach. To samo tyczy się reżyserów itd. Nie ma potrzeby sztywnego trzymania się schematów i szkolnych pojęć. Kto Ci dał prawo do oceniania innych i określania co jest głupotą a co nie? Przecież to Filmweb a my nie jesteśmy recenzentami. Jesteśmy zwykłymi "oglądaczami" . Szkoda czasy na dyskusję z człowiekiem idealnym... "Człowiekuu, człowiekuuu, weź się człowieku... , żałosne człowieku" . Ciepłe to bardzo. Miałem okazję kiedyś przeczytać Twoje wpisy. Nie oceniasz co myślisz o danym filmie/serialu. Twoim ulubionym zajęciem jest czepialstwo. Może to jednak z Tobą jest coś nie tak?? Przemyśl to.

  • pinang ocenił(a) ten film na: 10

    olson80 kolego o czym ty mowisz. ja chcesz kogos obrazac do pojdz sobie do pubu i tam sobie mozesz ulzyc.

  • pinang Słownik się kłania

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    pinang Koniec tej rozmowy.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • pinang ocenił(a) ten film na: 10

    Ybor czyli wedlug ciebie wino to wodka. gratuluje glupoty idioto

  • pinang Nie imbecylu, szkoda czasu na pisanie z taką trąbą jak ty, do szkoły dokształć się, to są alkochole, w ogóle rozumiesz jak ktoś pisze do porównań? Jednak jak widać nie.

  • pinang ocenił(a) ten film na: 10

    Ybor nie, idiotow nigdy nie rozumiem. sam jestes chyba takim alkocholem

  • pinang pinang z twoim IQ lepiej wracaj na forum Disneya, nie dośc , że twój wrodzony kretynizm nie pozwala tobie spojrzeć dalej niz 2 metry przed twoim nosem, to jeszcze z głupoty zaczeły wypadać tobie włosy z nosa. Może to i nawet lepiej, bo poczujesz logikę, skoro twój pseudo móżdżek tego nie jest w stanie rozkminić.

  • BlueSky_on ocenił(a) ten film na: 6

    olson80 aaaa "Przełęcz ocalonych"?

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    BlueSky_on 'Przełęcz ocalonych" też dobry film ale nie jest moim ulubionym. Jednak na pierwszym miejscu stawiam zawsze "Szeregowca Ryana".

  • BlueSky_on ocenił(a) ten film na: 6

    olson80 Szeregowiec to jest TOP bezapelacyjnie, ale Przełęcz Ocalonych to historia prawdziwa i NIEPRAWDOPODOBNA :) Czytałem sporo o II wojnie, oglądałem setki filmów, rozmawiałem z moim dziadkiem z AK.... i Przełęcz jest wciąż dla mnie niewiarygodna.

  • olson80 ocenił(a) ten film na: 10

    BlueSky_on Doceniam "Przełęcz", jestem też fanem Mela Gibsona ale sceny batalistyczne są tutaj nie tak realistyczne jak w "Szeregowcu" czy "Pacyfiku" i "Kompani Braci" . Inny poziom. Jest oczywiście rozmach, krew i flaki ale... Oglądając "Ryana" wiele lat temu w kinie nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Pierwszy raz byłem tez świadkiem jak na napisach końcowych widzowie nie wychodzą z kina. Nikt nie wstał z fotela. Myślałem wtedy, że to przypadek ale poszedłem na ten film jeszcze 3 razy :) I to samo. Szok, cisza, skupienie. Przeżycie. "Przełęcz ocalonych" bardzo mi się podobała ale już nie doznałem takich wrażeń.

  • BlueSky_on ocenił(a) ten film na: 6

    olson80 Ja też uwielbiam filmy kiedy widząc napisy końcowe myślę... kur#$%^#a serio? to naprawdę koniec, a w sercu... rozżalenie :)

  • BlueSky_on ocenił(a) ten film na: 6

    Agatonik na PLUS jeszcze dodałbym ścieżkę dźwiękową. Zdjęcia faktycznie robią wrażenie. Ale całość filmu jakaś... nijaka. I kilka naprawdę słabych scen.

  • Slayer ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Na plus: są takie rzeczy jak kuchnie polowe i lanie pod murem - bo jakoś tak często reżyserom umykają takie rzeczy, że wojna to nie przygody paru chłopa z psem, tylko wielka wyprawa logistyczna. Deakins i monumentalne ujęcia, scenografia, szczury, brud, trupy - rewelacja.
    Na minus: fabularnie to żaden hit, a im dalej w film, tym banalniej. Scena z Francuzką jest tak fatalna, że chce się napisać do reżysera list z pytaniem "Sam, why?". Jeżeli porównamy ten film z klasyką kina wojennego - "Cienka Czerwona Linia", "Szeregowiec Ryan", "Czas Apokalipsy" (litościwie nie dodam filmów z ZSRR) - to jest słabo. Za to jest Hindus w ciężarówce, a potem jeszcze Murzyn.

  • BlueSky_on ocenił(a) ten film na: 6

    Slayer Tą scenę z Francuzką można było zagrać bez słów, bez jednego słowa i mogła być perełka

  • Agatonik A co sądzisz o filmie" Do zobaczenia w zaświatach " z 2017 ? To przejmujący film pokazujący wpływ I Wojny Światowej na jej uczestników ...na mnie zrobił wrażenie.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 9

    kinomaniak_1211 Jeszcze nie widziałam, ale mam w bliskich planach:))

  • Czarny_Bizon ocenił(a) ten film na: 8

    Agatonik Zgodzę się z tym że wojna jest bezsensowna i oby nigdy nie powtórzył się taki albo gorszy scenariusz.

  • Agatonik Problem w tym, że to film pochłonięty symulacją, obietnicą rodzaju "poczujesz się tak, jakbyś tam był". W przypadku filmu wojennego, jest coś nie tak w zamienianiu kina na rollercoaster wrażeń, zwłaszcza że czuć jak cały ten chaos wojenny jest kontrolowany, upchany atrakcjami i spektaklem. Owa odczuwalność i namacalność niewiele ma wspólnego ze sztuką, to wartości odpowiednie bardziej dla gierki, którą zresztą ten film przypomina (ciąg incydentów jak z mechaniki rozgrywki, przebieg misji i przeszkody też). Sposób w jaki osiąga to "Czułam, że idę przez te błota, że chowam się w ruinach" też jest prosty i niezbyt zmyślny - sztuczka jednego ujęcia, kamera blisko postaci. I mimo sztuczności (samolot rozbija się akurat tam, gdzie są; po wejściu do lasu bohater akurat trafia na poetycką scenę śpiewu, a wcześniej na rzece jak śnieg padają płatki wiśni, jakże symboliczne nawiązanie do rozmowy z poległym kolegą) to faktycznie stawia widza w środku wydarzeń. Tylko to nadal rozrywkowe widowisko, które gwarantuje wygodne napięcie, co chyba jest dość niepoprawne w kontekście tego, czym była prawdziwa wojna.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 9

    M0RiARTY Oczywiście jest sporo racji w tym, co piszesz i jak odbierasz ten film. Mam świadomośc tych zabiegów, ale jednocześnie absolutnie mi one nie przeszkadzają w odczuwaniu autentycznych emocji. Każdy ma swoje, czasami nawet nie nazwane kryteria, dlaczego jeden film jest dla niego wartościowy, a inny mniej. Dla mnie na pewno jest to możliwość emocjonalnego zanurzenia się w historię. A jakimi środkami to zostało osiągnięte ma zdecydowanie mniejsze znaczenie.

  • SlimShady85 ocenił(a) ten film na: 9

    Agatonik Czułem to samo i to długo po seasie. Nie nazwałbym bym tego do końca filmem a niesamowitym doznaniem. Przez ten big one shot czułem się jakbym był z nimi cały czas, ryzyko się Mendesowi opłaciło bo wyszło coś wielkiego. Żeby taki ofekt osiągnąć trzeba mega operatora i montazyty, na szczęście dostał najlepszych. Deakins tylko potwierdza że jest najlepszy w swoim fachu a Mendesowi nie straszny żaden gatunek filmowy, jak się jest wielkim reżyserem to każdy film jest udany