Ten film na pierwszy rzut oka jest taki prosty. Prosty schemat-ona i on, kochankowie oddający się namiętnościom w pokojach hotelowych przez dłuższy okres czasu, prowadzący podwójne życie. Ale jest w nim coś więcej. To bezsilność uczucia wkradającego się powoli ale konsekwentnie-uczucia, które w ich przypadku nie ma prawa bytu. Ludzie którzy są stworzeni dla siebie,a jednak nie mogą być ze sobą naprawdę. I to jest smutne,beznadziejność sytuacji, spotkali się za późno...niezdecydowanie,złość żal,ale jednak jak magnes ciągnąca,powracająca wciąż siła tego co jest między nimi. Problem który dotyczy tak wielu osób ukazany w prosty,ale jakiś przejmujący sposób. Gra aktorska naprawdę na plus,naturalność i swoboda tworzy ten film.