[SPOILER] ni to dokument ni to sensacja. Wiekszosc filmu to typowe pieprzenie o tym jak wazna, odpowiedzialna i pelna niebezpieczenstw jest praca gliniarza przeplatane na przemian typowym amerykanskim patosem
Jak dla mnie film przedstawia nieudolnosc amerykanskiej policji ktora dwom kryminalistom pozwolila strzelac az ~40min, podczas gdy jednostki antyterorystyczne musialy chyba wpasc po drodze do KFC, bo jakos specjalnie im sie nie spieszylo na ta akcje (co jest tlumaczone korkami, czyli nonsens).
Kolejna sprawa - wszscy wiedzieli ze banditos maja kamizelki kuloodporne ale dopiero po 40min wpadli na pomysl zeby strzelac im w nogi (kto by pomyslal ze amerykanskiemu gliniarzowi zdarza sie uzyc czasami mozgu??). Mimo ze oparty na autentycznych zdarzeniach film jest tragicznie nudny, film akcji bez akcji gdzie brak dynamiki, tempa a strzelanina przeplatana na przemian np z wypowiedziami zony jednego z gliniarzy (WTF???)
Dla mnie dno 3/10
'dopoki nie wszedlem do internetu nie wiedzialem, ze na swiecie jest tylu idiotow' (St. Lem).