Jestem pełen podziwu dla tych dwóch kryminalistów, tj. Philipsa i Matasareanu. Trzeba mieć nie lada odwagi i za grosz szacunku wobec życia, ażeby dokonać tak brawurowej akcji. Zapewne wielu sie ze mna nie zgodzi, uwazajac, ze tych ludzi nie nalezy podziwiac, poniewaz poszli na "latwizne", zamiast pojsc do pracy, postanowili przyspieszyc proces bogacenia sie. Jak dla mnie to nie lada wyczyn, improwizowac w swietnym stylu!
Sam film jest bardzo dobry, caly czas trzyma napieciu, mimo, iz wiadomo jaki bedzie koniec. Co prawda te durnowate wstawki z wypowiedziami policjantow bioracyh udzial w tej strzlaninie dzialaly mi lekko na nerwy, ale coz, jakos trzeba bylo wydluzyc czas trwania filmu. Gra aktorska dwoch glownych bohaterow na najwyzszym poziomie, szkoda tylko, ze nie zamienili sie rolami. Wtedy wygladali by zupelnie tak samo jak w rzeczywistosci. A tak to zupelnie na odwrot. W filmie wyraznie zaznaczone bylo to, ze ci zli sa tymi zlymi, a ci dobzi (policja) tymi dobrymi, ale mimo to przez caly czas trzymalem strone gangsterow majac nadzieje ze im sie uda, chociaz w podswiadomosci znalem zakonczenie.
8/10 warto obejrzec, kawal mocnego kina!