Kobieta ponad miarę swoich czasów

Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia czy pójść na nową ,,Alicję" to może to moje mini podsumowanie pomoże mu się zdecydować :)
Ogólnie film ma wiele nawiązań do poprzedniej części więc żeby zrozumieć choć część żartów, wypadałoby znać poprzedni film. Ot tak, żeby lepiej się oglądało.
Co do fabuły to zdanie: ,,Alicja rusza pomóc przyjacielowi w tarapatach" całkowicie oddaje jaka ona jest. Nieoryginalna. Ileż to było już historii o tym, że ktoś komuś pomaga bo coś się stało. Tutaj czułam pewien niedosyt. Tak samo jak wątek podróży ,,w czasie" he he ( ci co już widzieli ten film rozumieją sucharek w tym zdaniu ). Ja co prawda widziałam tutaj nie tyle powtarzalność w wykorzystaniu tego motywu co hmm, aluzje do filmów Roberta Zemickis'a i wielu wielu innych, już klasycznych dzieł o tym temacie. Jeżeli potraktuje się to w ten sposób, naprawde miło się to ogląda.
Gra aktorska na dobrym i wysokim poziomie. Depp nie miał specjalnie okazji się popisać ale Helena to klasa sama w sobie. Ubóstwiam ją jako Królową Kier. Co do samej Mii, ja po prostu ją lubie jako Alice. Spodobała mi się bardzo jako owa rozmarzona blondi w pierwszej części i po tym filmie na szczęście nic się nie zmieniło. Bardzo dobrze zagrała i nie rozumiem czepiania się tego, że z urody jest mniej lub bardziej przeciętna. Jest normalna. A nawet za ładna jak na Angielke którą gra.
Co do efektów specjalnych. Kraina Czarów jak zwykle zadziwia. Przynajmniej mnie. Wciska w fotel. ,,Spece" popisali się. Jest na co popatrzeć.
Żarty słowne i sytuacyjne wcisnęli tam gdzie dało i wyszło to niezle. Komedia to nie jest ale ja mometami nadal się śmieje przypominając niektóre sceny. Earthquake ha ha :D
Ciekawą rzeczą jest jednak to, że mimo tych wszystkich machlojek z czasem, człowiek oglądając Alicje nie gubi się w tej czasoprzestrzeni, można nadążyć za tym gdzie jest i co robi. To nie Terminator gdzie już od dawna nie wiadomo gdzie a raczej kiedy oni są.
Tytuł tego wątku nazwałam tak a nie inaczej bo Alicja jest zdecydowanie za bardzo wyemancypowaną kobietą jak na swoje czasy. Czasami jej podejście do wielu rzeczy aż kłuje w oczy ,,dziesiejszością". Ale jakby nie patrzeć to tylko bajka.
Podsumowując. Mi się film podobał. Jakąś kinową rewelacją nie jest i oskara raczej nie dostanie ale bardzo miło mi się to oglądało. Momentami tylko akcja mogłaby być nieco bardziej wartka. No i oczywiście trzeba lubić kraine po drugiej stronie lustra :)

24

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: