1 godz. 50 min.
6,0 16 092
oceny
6,0 10 16092
3 129
chce zobaczyć
{"rate":4.0,"count":1}
{"type":"film","id":502972,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Arthur-2011-502972/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Arthur
  • bezimiennaosoba ocenił(a) ten film na: 9

    Szczerze? Oglądałam ten film dzisiaj po raz wtóry (bodajże ósmy, dziewiąty)! Dla mnie jest on
    tuż obok "Yes Man" z Jimmem Carreyem jednym z najcudowniejszych, lekkich filmów na
    smutki i stres związany z pracą. Ogląda się przyjemnie, raz po raz chichocząc pod nosem.

    Nie jest to może arcydzieło współczesnej kinematografii, film posiada wiele słabych stron,
    jednakże mimo to polecam obejrzeć w chwilach spadku formy. W prosty w odbiorze sposób
    film przypomina o wartościach, o których często zapominamy w pogoni za rzeczami typowo
    przyziemnymi, pozwala oderwać się od ziemi i pomarzyć w taki prosty, dziecięcy, niemal naiwny
    sposób. Film potrafi tchnąć powiew świeżości w rutynę codziennego życia.

    Jeśli miałabym przytoczyć ulubioną scenę, to szczerze powiedziawszy byłoby to trudne. Wiele
    scen jest naprawdę wartych przytoczenia, np. Arthur w Batmobilu, Susan uwięziona pod
    magnetycznym łóżkiem, licytacja z samym sobą przez Arthura w domu aukcyjnym, leżenie na
    podłodze Dworca Centralnego i podziwianie sufitu z Zodiakiem, podarowanie Hobson
    wielkiego, pluszowego misia, Arthur w sklepie ze słodyczami umazany cukierkami na całej
    buzi etc. Takie niby banalne sceny, ale do mnie jak najbardziej przemawiają i wywoluja
    przynajmniej uśmiech na twarzy.

    A! I przyznam, że ronię za każdym razem przynajmniej jedną łezkę podczas oglądania filmu, gdy
    Hobson umiera... Ta bezradność Arthura w tamtym momencie bardzo do mnie trafia. Tak
    często sama czuję się bezradna i zagubiona, gdy coś nagle ulega nieprzewidzianej zmianie.

    Film po prostu piękny w swojej prostocie :)

    Pragnę nadmienić, że nie jestem żadnym znawcą kina, a moja opinia jest jak najbardziej
    subiektywna. Piszę z punktu widzenia ludzi podobnych do mnie, którzy kochają lekkie kino po
    pracy, czy męczącym dniu na uczelni! I obiecuję sobie, że dziś wieczorem obejrzę oryginał z
    bodajże 1981 r. Jestem bardzo ciekawa pierwotnej koncepcji tego filmu!

  • Ahmed_1 ocenił(a) ten film na: 7

    bezimiennaosoba Arthur podchodzi z dużym dystansem do siebie i świata. Praktycznie nic nie bierze na poważnie. Pozwala mu na to status materialny. Ale i czy "zwykli" ludzie nie mogą zaczerpnąć jakieś inspiracji z filmu? :)

  • bezimiennaosoba Scena gdzie napierdziela z automatu na gwoździe jest bezcenna.