Na ogół wypowiadam się dość chaotycznie, więc teraz spróbuję wypisać w punktach moje wrażenia, przemyślenia z filmu.
1. Sama nie pojmuję, jak można poczuć z obcymi ludźmi taką więź. Może jestem stukniętą psychofanką. Ale kocham
Marsów, za twórczość, a za ich osobowość osobno. W tym filmie jeszcze lepiej można...