Ave, Cezar!

Hail, Caesar!

2016 1 godz. 46 min.
5,8 35 120
ocen
5,8 10 35120
23 831
chce zobaczyć
6,3 20
ocen krytyków
{"rate":6.35,"count":20}
powrót do forum filmu Ave, Cezar!
  • użytkownik usunięty

    ale szału nie zrobi,raczej dla inteligentnego widza. Humor dosyć subtelny, tkwi w detalach, trzeba coś tam rozumieć, żeby poczuć pewne sceny. Raczej nie śmiałem się do rozpuku, ale są sceny wręcz genialne ( Clooney komunista vs Brolin realista :)) Wydaje mi się, że jest to hołd dla starego Hollywood, choć nie brakuje pastiszu czy satyry.

  • użytkownik usunięty

    dodam jeszcze (bo nie można edytować wypowiedzi), że bez znajomości filmu pt. "Ben Hur", ten film dużo traci, może jego znajomość była standardem 20 lat temu, ale podejrzewam, że w dzisiejszych czasach, szczególnie pokolenia młodsze nawet o nim nie słyszało, nie mówiąc o orientowaniu się w fabule i scenach (rydwany - wciąż świetna widowiskowa scena); poza tym przy oglądaniu niezwykle istotne jest aby zdawać sobie sprawę z tego, że Mannix jest centralną postacią tego filmu

  • fikumikubumbum ocenił(a) ten film na: 7

    Dobrze prawisz, ja się bawiłem doskonale, podobnie moja dziewczyna, ale na koniec czułem lekki niedosyt.
    p.s. Byliśmy na seansie w dużym multipleksie w Katowicach po godz. 21 i w sali kinowej było 5 osób!! Ale aż tak mnie to nie dziwi.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    fikumikubumbum Zakończenie takie troszkę znikąd - narracja Gambona, lot kamery w stronę słońca i hop siup nazwiska reżyserów ;)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    fikumikubumbum byłem w Koszalinie w Multikinie, było z 10 osób, 17:30 piątek, więc nie tak źle, ludziom raczej się podobało, bo widzowie nie wychodzili zaraz jak pojawiły się napisy, ale moim zdaniem hit to to nie będzie, zakończenie mi się podobało, chodzi mi o Mannixa, przesłanie proste jak to u Coenów,
    zaraz po tym udałem się na Deadpoola, sala była pełna, nie żeby to był zły film, jest ok, ale konkurencją jest zabójczą;

  • Coenowie zawsze mieli specyficzny humor. To było moje kolejne podejście do ich produkcji, chyba trafne :p

  • użytkownik usunięty

    hedlio czy ja wiem czy ich humor jest specyficzny? :)

  • chop ocenił(a) ten film na: 6

    Moim zdaniem jest. Na pewno nie jest to humor dla każdego. Mi - jako mogę powiedzieć - sympatykowi Coenów - film się podobał. Byłem jednak z kolegą w kinie - dla którego to była pierwsza przygoda ze słynnymi braćmi. Kumpel się wynudził. Owszem, nie chcę tu już w tym przypadku dywagować i zapewniać że ich humor jest specyficzny, ale być może coś w tym jest... Takie moje odczucie w każdym razie. Nie chcę na siłę nikogo przekonywać ;)

  • kkaleta ocenił(a) ten film na: 8

    chop skończyłem seans ze dwie godziny temu. z kina wyszła jedna para, reszta siedziała razem z nami. wybuchy śmiechu co kilka minut, zabawa słowem fenomenalna, zabawa obrazem fenomenalna, gra świetna.

    cholera , nie wiem jak można tak nisko oceniać ten film (to nie przytyk do Ciebie chop, raczej do ludzi zerujących lub dwójkujących). Moim zdaniem świetne kino!

  • Za Coenami nie przepadam, ale wychowalam sie na klasykach wielkich wytworni Hollywood z lat 40 do 60 i dla mnie to jest wspaniala zabawa z nawiazaniami, przekreceniami, pokazywaniem troche realiow wielkich wytworni w tamtym okresie - wykorzystywanie aktoorw, nawiazywanie do tego, ze dzis jest odwrotnie - aktorzy dostaja wielkie sumy za pare minut na ekranie i czesto za role nie aktorskie, ale czysto fizyczne, silowe, probami zderzenia tamtej cukierkowatosci na ekranie z wsadzaniem w usta aktorow slow, ktore wtedy z ekranu pasc nie mogly i sa bardzo wspolczesne - o seksie. Plus gdzies w tle rodzaca sie zimna wojna, proby nuklearne, polowanie na czarownice w Holly. A niektore sceny, nawet te nie bedace czescia scen w kreconym w danej chwili w hali filmu, ale dziejace sie niejako w "realnym" swiecie sa tez nawiazaniami i stylistyka do jakiegos filmu z tamtej epoki. Np obie reporterki bardzo mi sie kojarzyly z jakas energiczna bohaterka z filmow z Katharine Hepburn. Ben Hur, Szata, noir, mam wrazenie, że Gilda. Nic dziwnego, ze film innych nudzi, czy sie nie podoba, bo wydaje mi sie, ze fabula tam od samego poczatku miala byc na ostatnim iejscu i sluzyc tylko takim nawiazaniom jak wyzej. Moze to i zly pomysl, bo film na pewno wiele by zyskal, gdyby faktycznie wpletli w to zaskakujaca, blyskotliwa intryge na miare detektywistycznego filmu z Bogartem i w takim wlasnie stylu. A tak troszke im na pol gwizdka im wyszlo i niestety nie dla publicznosci, ktora swoja wiedze o kinie ogranicza jedynie do produkccji od lat 90...
    Bo jak czytam, ze recenzentce scena z marynarzmai kojarzy sie ze scena z Fredem Asteirem i niczym wiecej, to facepalm, przeciez to oczywiste do czego nawiazuja i do ktorego z najslynniejszych dwoch tancerzy...

  • Dzięki że są jeszcze tacy ludzie którzy wspominają film "Ben Hur". Dziś przeczytałam wpis na filmwebie osoby która była przekonana że David Copperfield to magik. Zwątpiłam

  • kilogwozdzi ocenił(a) ten film na: 1

    ILoveMyKitchen #DramatyHani to nic przy tobie, nie wierze ze ludzie moga byc az tak próżni, pyszni i snobistyczni

  • kilogwozdzi ocenił(a) ten film na: 1

    "dla inteligentnego widza", wszystkie takie komentarze z automatu pokazuja ze pisze je ktos pozbawiony inteligencji. co za ciasnota umyslowa..

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 1

    kilogwozdzi a takie komentarze jak twój pokazują, że nie masz nic do powiedzenia, więc zamilcz

  • alex_gawlas ocenił(a) ten film na: 6

    A to nie Tatum był komunistą?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 6

    alex_gawlas był nie tylko komunistą, był gejem...!