No dobra! To jest temat raczej dla osób, które uważają ten film conajmniej za dobry... Bo wiadomo, co powiedzą osoby, którym film się nie podobał...
Konkretnie chodzi mi o scenę w łazience... Jestem z natury romantyczką, więc myślę, że to dobrze, że była przynajmniej jedna tego typu scena... A co wy a tym myślicie?
Była głupia, sztampowa, zbędna, nic nie wnosiła do ubogiej już treści.
Pozdro ;P
Co taka troskliwa ?? Bardzo się starasz ale marnego filmu w genialny nie zamienisz.
Przepraszam bardzo, ale czy możesz mi, Kochany powiedzieć, kto tu mówi, że ten film jest "genialny"? Bo np. ja tak nie uważam... Ale nie twierdzę też, jak Ty, że ten film jest beznadziejny, bo to nieprawda. Uważam, że ten film jest dobry, na mocne 7/10 i wkurza mnie, że jest tak atakowany i to bezpodstawnie...
To ciekawe bo oceniłaś go na 10/10 , i jest w twoich ulubionych. Jesteś lekko niekonsekwentna .
przypuszczam, że byłoby więcej tego typu lub podobnych scen, jeżeli film byłby dłuższy ;)
Ehh... I właśnie dlatego szkoda, że nie był dłuższy... ;) I szczerze powiem, że żałuję, że Rebecca weszła wtedy do pokoju :PP