Całkiem przyjemnie się ogląda. Wszystko zrobione sprawnie z humorem. Nie podoba mi się jedynie fakt, że z bandyty i mordercy zrobiono takiego przyjemniaczka. Z historią film nie ma prawie nic wspólnego. No może poza nazwą miasteczka i napadami na banki.
Bardzo przyjemny, lekki filmik na wieczór. Dobrze sie go ogląda, akcenty komediowe i dialogi wywołują uśmiech na twarzy, wartka akcja - czegóż chcieć więcej? Nie jest to głeboki film do przemyśleń, ale dobre rozrywkowe kino.
A Colin Farrell koszmarnie wygląda w kowbojskim kapeluszu :P - lepiej mu bez. W tym filmie...
obejrzałam go dziś w tv i jestem zadowolona..
przyznam, że nie przepadam za westernami, ale ten skusił mnie ze względu na grającego w nim Farrella.. na szczęście western ten był o lekkim zabarwieniu komediowym dzięki czemu oglądało mis ię go naprawde przyjemnie.. no a Collin przesłodki jak dla mnie... mmm :)
Z gustami nie dyskutuje się ,ale moim zdaniem ten western jest po prostu słaby. Śmiesznych momenów to jest tam ,,co kot napłakał" , a C.Farrell jest żałosny/podobnie jak w ,,Aleksandrze"/. Szkoda czasu na oglądanie.
Takie filmy powstają bo kolejny "twardziel holiłudu" chce mieć na koncie rolę Jesse James'a ;)
Przerysowany, uładzony i mało wiarygodny...
ale bardzo się nie wynudziłem więc 4 dostanie ;)
Hejo, gdyby ktoś moglby mi podac tytul piosenki która jest na początku (jak wracają do domów) i końcu (kidy wchodza do baru). Pliss
--== bez spoilerów ==--
Jeśli jest możliwość nakręcić coś lżejszego i bardziej niewymagającego od "American Outlaws", mieszcząc się przy tym dalej w ogólnie pojmowanych granicach dobrego smaku, to ja chcę to zobaczyć na własne oczy - inaczej nie uwierzę :)
Historyjka jest przewidywalna, nieskomplikowana,...