Na takie filmy się czeka latami. Jest pomysł, jest świeżość zalatująca zwierzęcą kupą, która regeneruje zwoje mózgowe i działa jak balsam. Nie wiem, skąd taka niska ocena? ...chyba chodzi o brak cycków...za to są nie byle jakie jaja, baranie! Zdecydowanie godny polecenia.
Obejrzałem z zaciekawieniem i przyjemnością. Kawałek solidnego kina z perspektywy Down Under. Nawet nie zauważyłem, że trwał blisko 2 godziny. Zatem czas na islandzkie "Barany", które mi gdzieś umknęły.
" BARANY " Trwający od dziesięcioleci spór między dwoma braćmi hodowcami owiec sięga zenitu, gdy klęska uderza w ich stada. ( źródło: https://naekranie.pl/filmy/rams )