Ok, przewieźli ją z USA do Bułgarii - nie czaje jakim cudem, ale załóżmy, że to przeszło. mnie
jednak nurtuje inna rzecz:
JAKIM K*RWA CUDEM KOLEŚ DOSTAŁ PARALIZATOREM POD OKO I WSTAŁ PO SEKUNDZIE
JAK GDYBY NIGDY NIC? Mogli sobie darować tę scenę, skoro nic nie wnosiła do filmu, a tylko zrobiła z niego większą bajkę.
Film ogólnie fajny, trzyma w napięciu, ale kilka błędów po prostu popsuło całość.