Jak widać prawdopodobny http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/zwabiali-kobiety-na-sesje-zdjeciowe-pot em-gwalcili-i-szantazowali,372857.html
Nieprawdopodobne jest to, by kobieta przeżyła przedstawione tortury, wydostała się, tylko po to, by później policja ją wypuściła ot tak sobie na prośbę kobiety (matki tych świrów), która przedstawiła się za osobę upoważnioną. Co więcej, gdy już znowu trafiła do tego domu, nieprawdopodobne jest to, by zakopana trumna wpadła w kanały - chociaż może i fajny pomysł. I nieprawdopodobne jest to, by tak nagle ozdrowiała pod koniec filmu i zmiotła gości jeden po drugim. Co? W kanałach przeobraziła się w Supermana, Rambo i nie wiadomo kogo jeszcze? A gdzie się podziały te wszystkie obrażenia? Czy ktokolwiek przeżyłby coś takiego? Bajeczka jak nie wiem, i do tego pełna przemocy i bestialstwa.
wutt, wutt..
bardziej prawdopodobne jest, że przeżyła te tortury - patrz: obozy koncentracyjne. W ekstremalnych sytuacjach organizm ludzki jest w stanie wiele znieść, czego siedząc sobie wygodnie przed komputerem nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić. A rany w końcu też się goją. Co było dobrze pokazane na jej twarzy - miała brzydką bliznę, która goiła się bez szycia.
Po drugie - czułeś kiedyś prawdziwą nienawiść i chęć zemsty podsycaną ogromną adrenaliną i myślą, że nie masz nic do stracenia? To kolejna rzecz, którą robi nasz organizm -> zamienia się w "supermana". Pozatym nie dźwigała tam głazów, tylko była sprytna i miała przemyślany plan.
*chcialam dopisać, że bardziej prawdopodobne, że przeżyła tortury niż, że skrzynia sobie spadła i się rozwaliła wpadajac do kanałów pod kościołem.
No, ale takie rzeczy się też zdarzają.
"prawda jest dziwniejsza od fikcji"
Ja zauważyłam tutaj element Kościoła. Ona modliła się w tej skrzyni do Boga prosząc go żeby nie umierała w taki sposób i ciach prach, znalazła się pod kościołem gdzie się najadła i ubrała. Ta skrzynia mi się podobała, bo gdy człowiek myślał, że koniec z nią nagle w dość nieprzewidywalny sposób scenarzyści ją uratowali. Prędzej pomyślałabym, że zrobi to ten psychol co walnęła go wiadrem.. ;)
ja też myślałam, że on może się jakoś "zlituje" ;) aczkolwiek, modliła się też wcześniej, żeby jej nie robili krzywdy a jakoś nie pomogło ;) no cóż, "Bóg" pomaga widocznie wtedy kiedy chce... ;))
No właśnie, a ponieważ to nie on jej pomógł tylko wpadnięcie pod kościół film zaskakuje :P
nieprawdopodobny? od tego właśnie jest gatunek "horror" ;) nie analizuj tak szczegółów. "czy ktokolwiek przeżyłby coś takiego?" a kogo to obchodzi, nie taki jest sens tego filmu, czego się tu doszukiwać? poza tym szansa jakaś tam jest. ogólnie Twoje argumenty (pusty, idiotyczny) nie są zbyt przekonujące, acz z tym "naciąganym" masz rację. if you know, what i mean.
To nie było doszukiwanie, raczej odpowiedź na podany link. Horrory są po to, by straszyć, przerażać. Ten akurat skupia się na brutalności, bestialstwie itd., przy czym jak dla mnie sceny są mało realistyczne, i o to mi ogólnie chodzi. Pierwsza część była dla mnie lepsza i nie tak przekombinowana - ale kwestia gustu. Bardziej przeraża mnie fakt, że takie filmy w ogóle powstają kreując prawdziwych psychopatów.
Mnie, jako kobietę przeraża i straszy. To, że mogłabym się nagle ocknąć nafaszerowana ketaminą na obcym kontynencie. Aczkolwiek zgodzę się, pierwsza część była dużo lepsza.
Pierwsza część między innymi lepsza, według mnie, ponieważ nie skupia się tak bardzo na torturach owej ofiary. W drugiej części niestety większość czasu poświęcona jest tym torturom. Tortury w tego typu filmach nie są w rzeczy samej czymś błyskotliwym, wnikliwym, czy pomysłowym, stąd taki tytuł tego wątku. Wykończenie napastników również nie jest tak pomysłowe jak w pierwszej części. A to co ma przerażać w tym filmie, to te całe okrucieństwo, przy którym jej obrażenia wyglądały jak małe zadrapania.
Fakt, pierwsza część nie skupia się tak bardzo na torturach ofiary - skupia się na jej całkowitym upodleniu i pokazuje "zezwierzęcenie" [nie lubię używać tego słowa, bo uważam, że ludzie to najgorsze zwięrzeta] sprawców. Jednak cały film jest lepiej zrobiony i bardziej wciągający, aczkolwiek nie można uznać, że nie jest całkowicie naiwny. Młoda, atrakcyjna kobieta jedzie sama do domu na jakimś wypiździewie, w międzyczasie poznając lokalnych "dżentelmenów". Kto jej na to do cholery pozwolił?!
Jak dobrze pamiętam, kobieta w pierwszej części była pisarką, więc to by wyjaśniało czemu pojechała na to "wypiździewie" :))) Co do "dżentelmentów", to oni przyczepili się do niej na stacji benzynowej, z której ona szybko uciekła... Gwałcąc ją byli też nawaleni, więc nie do końca w pełni zmysłów.
to, że była pisarką, zupełnie nie zmienia faktu, że była młodą, atrakcyjną kobietą, a stan po spożyciu niczego nie usprawiedliwia, jak zaczynali pić, to byli w pełni zmysłów ;)
Pewnie, że nie usprawiedliwia, dlatego w filmie ponieśli zasłużoną karę, tyle że alkohol często powoduje agresje i wyłącza świadomość, co też zdradza ich prawdziwą naturę, pokazuje jakimi byli "zwierzętami" :)) Tak, jest młodą, atrakcyjną kobietą, ale pisarze młodzi czy starzy często lubią takie zadupia, by nie tylko mieć spokój, ale przede wszystkim dlatego, by nabrać inspiracji, natchnienia itp. :)))