Lubię filmy opowiadające o znanych ludziach, markach, sytuacjach gospodarczych, politycznych itp bez słodzenia, różowych kokardek itp bzdetów… ale przez to nie przebrnęłam.
Nuda. Aktorzy, a raczej postacie, role które odgrywają były dla mnie irytujące i męczące. No i siwa peruka Mikea Lazardisa - żart?