Na początku przepraszam za mój poprzedni post nt. "Broken Flowers", nie wczytywałem się w regulamin.
Co do samego filmu - nie mogę się doczekać. Murraya ceniłem zawsze, uwielbiać zacząłem po jednym z najpiękniejszych filmów (ścisła czołówka) jakie widziałem - "Między słowami". Co do Jarmuscha - to "moja drużyna" -...
Podejrzewam, że ten ostatni dzieciak prawdopodobnie nie był synem Dona. Cały czas obstawiałem
na chłopaka widzianego w autobusie. W ten sam sposób kobiety reagowały na obu facetów - Don
jak i bezimienna postać drugoplanowa potrafili bez wysiłku rozkochać w sobie każdą kobietę.
Widać rękę dobrego reżysera:) Film mi się podobał , pokazuje że życie nie zawsze ciągnie się dwiema ścieżkami dobrą lub złą i nie zawsze daje się rozwiązać jedną odpowiedzią .
Dlatego zakończenie jest takie życiowe nie wszystko w życiu udaje się wyjaśnić. Reszta pozostanie tylko domysłem. Świetny film.
Film dla osób lubiących interpretacje, świetny klimat i wyszukany humor.
Reszta powinna sobie odpuścić...
Nazwać ten film nieudanym będzie nieporozumieniem. Nie znudził mnie nawet przez moment. Otwarte zakończenie również uznałbym za walor. Jarmusch prowadzi akcję powoli, doprowadza do konfrontacji w zakończeniu, a kiedy widz sądzi, że jego oczekiwanie i cierpliwość zostaną nagrodzone jasnym rozwiązaniem, następuje ostatni...
więcejNie lubię filmów, które kończą się tak niejednoznacznie, kiedy, jak się wydaje, rozwiązanie jest
niemal na wyciągnięcie ręki. Nie znoszę, kiedy reżyser poniewiera naszego bohatera przez
cały film, a na końcu, zamiast wspaniałomyślnie wynagrodzić mu/nam te męki, skazuje na
niezbyt miły obrazek śniadania na tyłach...
jaka jest koncówka? kto jest matka? a kto synem? nie poto oglądłam ciagnący sie film, żeby sie nie wyjasniło