We wszystkich filmach z J. Stathamem chodzi zawsze o to samo, ale pomimo tego dobrze się to ogląda. Taka sama sytuacja była z J.C. Van Damme, tylko inne tytuły filmów , ale oglądałem wszystkie do zdarcia kasety VHS.
Kim to on nie jest – kierowca, mechanik, pływak, gangster, agent, pszczelarz, wieśniak i bezdomny, buntownik i samotnik, paker, parker i protektor, gniewny, szybki i wściekły, zabójca i ochroniarz. A do tego oceanograf. Jednoosobowy oddział, licencja na zabijanie, pływanie i podrywanie lasek. Niech drżą wszystkie...