Chata

The Shack
2017
6,7 40 tys. ocen
6,7 10 1 39527
4,3 7 krytyków
Chata
powrót do forum filmu Chata

ocenił(a) film na 3

Chata to przede wszystkim nudny film, do tego wg obecnych trendów poprawności politycznej, do tego przekłamany i żenujący. Najbliżej mu w teoriach do różnych sekt w tym jeśli chodzi o obraz - Świadków Jehowy ( wszystko jest takie piękne jak u nich w gazetkach - Jezus też podobny ).
Sama teza filmu, że sobie przebaczamy i Bóg nie krzywdzi żadnego ze swych dzieci jest narracją Soboru Watykańskiego II i obecnych kazań w kościele katolickim ( miłość Jezusa jest tak wielka, że zbawi każdego ).
Film też jest bardzo jednostronny, każda postać jest idealna, w rozumieniu sterylna. Gra aktorska jest słaba.
Film może służyć tym, którzy nie wierzą ale gdzieś tam potrzebują namiastki wiary w formie bajki lub usprawiedliwienia.
Dla katolika jest to film bluźnierczy.
Zdecydowanie nie polecam.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 9
Tho

Mogę się zgodzić, że dla części katolików może to być film bluźnierczy, ale akurat dla Świadków Jehowy ten film byłby jeszcze bardziej bluźnierczy. Wszystko co dla katolika w tym filmie może być bluźnierstwem dla nich też będzie. A do tego Trójca Święta? Duch Święty jako osoba? Wszyscy ludzie zbawieni i pójdą do nieba? To dla nich nie do przyjęcia.
Film jest przekłamany? Czyżby dlatego, że to narracja Soboru Watykańskiego II? Dlatego, że Bóg przebacza i kocha wszystkich ludzi? I że my też powinniśmy to czynić?
Film jest bajką? W pewnym sensie tak, ale w tej formie najlepiej można przekazać uniwersalne prawdy. Uniwersalne dla katolików i innych chrześcijan, a także dla ludzi innych wyznań i niewierzących. No i tak naprawdę jaka część filmów to nie bajki? 2%, może 3. I wiele z tych bajek to rewelacyjne filmy.
Każda postać jest idealna? To chyba inny film oglądaliśmy. Postacie boskie są idealne bo talie być muszą. Poza tym może żona i najmłodsza córka pod tą kategorię podchodzą.
Ale pewnie dlatego dałem tak wysoką ocenę temu filmowi, że jako niewierzący wiem, ile może namieszać w głowach katolikom ten film. Zapewniam, że nie, a czy mi uwierzysz to już Twoja sprawa.

ocenił(a) film na 3
kaymann

Miłość Jezusa nie jest prawdą uniwersalną ponieważ Jezus nie był za bardzo miłosierny jak wynika to biblii. Jezus głównie głosił Prawdę w przypowieściach jaką mu nakazał Ojciec Bóg, odganiał też Szatana od chorych ludzi jak Go poprosili i to nie zawsze chętnie. Taka interpretacja miłości to czyste lewactwo. Wybaczanie, notoryczne przepraszanie to jest to o czym marzą właściciele korporacji. W tym rozumieniu Jezus był buntownikiem, odstępcą w dawnych czasach. Kościół katolicki obecnie niemal neguje biblie. Pozbierał wygodne mu fragmenty i je głosi robiąc wodę z mózgu wszystkim wokół.
Taka interpretacja, że Jezus w swej miłości zbawi każdego w prostej linii tworzy morderców, złodziei i krętaczy ponieważ i tak dostąpią boskiej miłości. Tego nie ma w biblii, gdy Jezus z bandytami wisi na krzyżu.
Taki też jest zdrowy rozsądek jaki nauczał Kościół przedsoborowy, który mówił o ogniach piekielnych jako kara za grzechy i co również jest w biblii.
Dla mnie gra aktorska była na niskim poziomie ( może oprócz tej murzynki ). Wcale nie martwił mnie los tego człowieka ani jego przesłodzonej do granic możliwości rodzinki.
Postacie filmu były bardzo odrealnione.

ocenił(a) film na 9
Tho

No cóż, według mnie miłość jest wartością uniwersalną. I to, że należy kochać i wybaczać (ktoś kiedyś powiedział, że wybaczanie nie oznacza odstąpienia od kary). I zapytam, co to ma wspólnego z jakimiś korporacjami.
I tak w ogóle jeżeli jestem w stanie przyjąć, że Bóg istnieje to już piekło to bajeczka dla dzieci i ułatwianie życia dorosłym.
Z kolei scena wyboru między dziećmi tak naprawdę nią nie jest. Służy temu, żeby bohater doszedł do wniosku, do jakiego doszedł.
Rodzinka nie jest przesłodzona, co najwyżej matka i młodsza córka, ale takie osoby są też w normalnym świecie tylko nie każdy potrafi to zauważyć. A gra aktorska faktycznie w kilku przypadkach nie powala.

ocenił(a) film na 4
kaymann

", ale akurat dla Świadków Jehowy ten film byłby jeszcze bardziej bluźnierczy. "
Tho napisał: "Najbliżej mu w teoriach do różnych sekt w tym JEŚLI CHODZI O OBRAZ- Świadków Jehowy"
i w pełni się z tym zgadzam.

ocenił(a) film na 9
Leszy2

To powiedz jednemu z nich, że Jehowa się ukazał jako stara murzynka. Ciekaw jestem jak zareaguje.

Tho

W którym miejscu ten film jest bluźnierczy?

ocenił(a) film na 3
sillvi

Interpretacja Boga jako Murzynki, Indianina, Jezusa jako Araba , Ducha świętego jako Azjatki ( w chrześcijaństwie Duch Święty nie ma postaci ), miejsce akcji piękne okolice roślinność, dom nad jeziorem, chodzenie bieganie po wodzie, zachowanie Jezusa jako kumpla, postawienie głównego bohatera jako Boga by oceniał, postawienie gł bohatera jako sędziego, który ma wybierać, które z jego dzieci ma iść do piekła choć są bez winy praktycznie w zestawieniu z seryjnym mordercą. Można by pisać i pisać..

ocenił(a) film na 9
Tho

Tak można faktycznie to traktować. Ale kluczem do tego jest to, co Papa mówi na początku - że lubi pojawiać się w tej postaci. To nie jest jego postać tylko wizualizacja na rzecz ludzi. To samo jest z miejscem akcji.
Co do wyboru między dziećmi to napisałem pomyłkowo w innym poście, to samo z ocenianiem, to ma uzmysłowić bohaterowi pewne rzeczy, a nie stawia go na miejscu Boga.

Tho

Zgadzam się z keymann. Film jest naiwny ale przez to bardzo prawdziwy bo przecież człowiek tak właśnie najczęściej wyobraża sobie Boga i życie po tamtej stronie. Wiemy, że Bóg nie jest człowiekiem ale nie potrafimy Go sobie wyobrazić inaczej niż jako człowieka a konkretnie białego mężczyznę, którym nie jest, tak samo jak nie jest Murzynką ani Indianinem. Przez to film podkreśla jak bardzo jesteśmy ograniczeni jako ludzie, to samo dotyczy wizji raju, niby wiemy, że będzie to coś niewyobrażalnego ale wyobraźnia sama podpowiada nam jakieś sielskie obrazki łąki i kwiatków. Jest to głupie, naiwne i dziecinne ale nadal nie widzę w tym nic bluźnierczego.
Skąd wiadomo, że Jezus w filmie jest Arabem?

ocenił(a) film na 3
sillvi

Ja się z taką wizją nie zgadzam, bo jest ona grzechem pychy. Nie jesteśmy tylko my ludzie i nie jesteśmy dla siebie. Wokół na jest kosmos, przyroda, matematyka, fizyka... Jesteśmy gdzieś wewnątrz tego, jako jeden z elementów. Wyobrażanie sobie Boga jako kilku ludzi jest prostą formą przekładu z mitów greckich.
Jedyną ludzką osobą, którą możemy sobie wyobrażać to Jezus ponieważ był on człowiekiem.
Reszta jest bajką, która z wielkiego Boga tworzy fajnego przyjaciela, to jakby odciąć kawał świata i skupić się na tym, że to Bóg jest dla mnie, to ja jestem najważniejszy.
Takie filmy mącą ludziom głowach, są elementem demotywacyjnym, pozbawiają nas głebokiej wiary, jej dalszego pogłębiania i rozmyślań, doskonalenia.

Postać Jezusa w filmie przypomina mi zdjęcia różnych arabskich zamachowców, które to są dość często publikowane ostatnimi czasy.

ocenił(a) film na 9
Tho

"Nie jesteśmy tylko my ludzie i nie jesteśmy dla siebie." Nie, ale: "Bóg jest dla mnie, to ja jestem najważniejszy" to jest prawdą. Ja jestem najważniejszy, Ty jesteś najważniejszy, każdy inny człowiek jest najważniejszy. Bo chyba jest napisane, że Bóg nas stworzył na podobieństwo swoje czyli jesteśmy kimś wyjątkowym, poza tym Chrystus za nas ponoć umarł.
"Wyobrażanie sobie Boga jako kilku ludzi jest prostą formą przekładu z mitów greckich." Nie tylko greckich, ale coś w tym jest. Tylko czy w tym jest coś złego? Poza tym Bóg może nam się objawiać w formie jakiej chce. Nic go nie ogranicza.
"z wielkiego Boga tworzy fajnego przyjaciela". A czy jedno drugiemu przeczy? Czy nie można być wielkim Bogiem i zarazem przyjacielem człowieka? I znowu chyba można znaleźć informacje, że Bóg nas umiłował.
A co do Jezusa to chyba miał on wyglądać jak Żyd i chyba tak wyglądał, a że Tobie przypomina arabskiego terrorystę... to chyba nie było zamiarem twórców.

ocenił(a) film na 3
kaymann

To co piszesz to Twe podejście do kwestii wiary, Film pod tym względem był bardzo słaby, interpretacja postaci, biegania po wodzie, rola głównego bohatera jako mądrości ( poprzez zamianę ) do oceny - dla mnie to tragedia, słabizna i oswajanie Boga jak lisa lub wiewiórkę.
Inna rzecz, że budowanie wiary jako zależności psychologicznej tylko między ludźmi, czy Bogiem jest niesprawiedliwe dla gwiazd, przestrzeni, przyrody i zwierząt, jest też niebywale egoistyczne. Może też wynikać z samych cech narodu żydowskiego jako leczenia swych niedoskonałości, czy grzechów.
Religia ta na łonie narodów Słowiańskich ma się trochę nijak do wiary Żydów, ponieważ psychologiczne cechy nasze mają inny fundament ( inne umiejscowienie geograficzne, inna historia, inna przyroda itd )

ocenił(a) film na 9
Tho

Całkiem ciekawe rzeczy piszesz. Mogę się zgodzić, że dobrze jest budować więź z naturą, ale to jakby nie jest to samo, co budowanie więzi z Bogiem, która zresztą (przyjmując, że Bóg istnieje) jest najważniejsza.
Tak, takie jest moje podejście do wiary i nie potrafię innego przyjąć jeżeli mam traktować fundamentalne rzeczy w Biblii.
A jaki jest Bóg to chyba nikt nie wie, chociaż chyba temu, że przede wszystkim jest Miłością to nikt nie przeczy.

kaymann

Bóg jest miłością, ale nie w ten sposób jak w tym filmie bajkowym, gdzie do Nieba idą hurtem wszyscy ludzie dobrzy i źli, niewinne dziecko i seryjny zabójca bez spowiedzi, żalu za grzechy i postanowienia poprawy.

Jedno tylko tam jest dobrze powiedziane - że lepiej przebaczyć tym którzy wobec nas zawinili, choćby dla własnego dobra i spokoju, lepiej być miłosiernym.

ocenił(a) film na 9
agatkaa2

"ale nie w ten sposób [...] gdzie do Nieba idą hurtem wszyscy ludzie dobrzy i źli" No cóż, tak Ty uważasz, ja natomiast sądzę, że jeżeli Bóg istnieje to wszyscy zostają zbawieni.
"seryjny zabójca bez spowiedzi, żalu za grzechy i postanowienia poprawy" Ja to inaczej w tym filmie odebrałem. Według mnie właśnie wszyscy żałują za grzechy i po śmierci zdają sobie sprawę ze swego postępowania. Świadczy o tym scena z ojcem bohatera.

kaymann

Ma Pan nikłe pojęcie o religii;)

ocenił(a) film na 9
agatkaa2

Mam całkiem niezłe, co nie oznacza, że akceptuję wszystko co proponuje. Piekło i potępienie uważam za bzdury. Natomiast chociaż uważam, że żaden bóg nie istnieje biorę pod uwagę możliwość, że w tej sprawie się mylę.

kaymann

Co tam Pan bełkocze?

ocenił(a) film na 9
agatkaa2

Bardzo inteligentna odpowiedź na temat konkretnego komentarza.

kaymann

Pana imię to Bełkotek :)))))))

ocenił(a) film na 9
agatkaa2

A co konkretnie w mojej wypowiedzi jest bełkotem?

Tho

Trafne spostrzeżenie co do Pana Jezusa - On nigdy nie zachowywał się jak "kumpel" nawet wobec najbliższych mu osób gdy żył na ziemi, nawet jako dziecko 12 letnie w świątyni wobec uczonych mówił jak nauczyciel.

Tho

Szanuję Pana, również jestem katolikiem. Pozdrawiam serdecznie.

szambelan

Ale Pan akurat nie oglądał, ja właśnie tak i nie wiem jak ocenić. Chyba mimo wielu błędów ogólny przekaz jest dobry - chodzi o to abyśmy przebaczyli naszym winowajcom. Pozdrawiam serdecznie.

ocenił(a) film na 3
agatkaa2

Właśnie Nowy Testament nie jest do końca nastawiony do przebaczania. Podczas ukrzyżowania bpana Jezusa było ukrzyżowanych również dwóch złoczyńców. Tylko Jednemu Jezus przebaczył i obiecał stół Panski w domu swego Ojca. Sobór Watykański II niestety trochę przekręca to co jest napisane w Nowym Testamencie.

Tho

Znam Ewangelie. Nie każdemu po kolei, gdyż jest Sędzią Sprawiedliwym, ale nam karze miłować nieprzyjaciół i modlić się za tych co źle czynią. A także modlić się Ojcze Nasz - przebacz nam nasze winy jak i my przebaczamy naszym winowajcom.

Ale oczywiście ten film błędnie pokazuje Pana Boga.

ocenił(a) film na 3
agatkaa2

Tu jest filozofia biblija wg mnie niespójna, ponieważ mówi o przebaczeniu nawet wrogowi, ale jednocześnie może go Bóg nie zaprosić do siebie. A tam gdzie Bóg nie zaprosi to płacz i zgrzytanie zębów tylko ( czyli piekło). Więc przebacza, bez możliwości uczestnictwa w raju. Zatem co to za przebaczenie?

Tho

Wierzymy też w czyściec gdzie dusze oczekują na Niebo żałując za popełnione za życia grzechy, a nie tylko że albo zaraz do Nieba - tam zaraz idą tylko święci, albo piekło i koniec, bo tam idą tylko ci co służą diabłu i nie chcą Bożego miłosierdzia.

Tho

Przebaczenie ma swoje warunki - żal, przeprosiny, zadośćuczynienie i pokutę. Przekaz jest jak najbardziej spójny. To umysł człowieczy zawodzi. Prawdziwy katolik nie zna litości dla zła. Pozdrawiam serdecznie.

ocenił(a) film na 4
Tho

W pełni się zgadzam, poza jednym. Wątpię aby ten film mógł nawrócić kogokolwiek.

Leszy2

Sprowadza wiarę i religię do poziomu bajki dla dorosłych dzieci.

ocenił(a) film na 4
Tho

Z tym bluźnierstwem to może troszku przegalopowałeś ale jakiś taki palstikowo-upalony ;) obraz sekciarstwa w tym jest. Banalny, naiwny, bajkowy, infantylny, pełen oklepanych frazesów, miejscami silnie żenujący i przede wszystkim jak trafnie określiłeś, nudny Chwilę później włączyłem sobie film "Obdarowani" i tam jednym zdaniem zakasowano cały ten film i jego chrześcijańską misyjność (o ile da się do tego zakwalifikować intencje twórców "Chaty") Mały plusik za przekaz mimo wszystko, pozytywnych wartości

użytkownik usunięty
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

;)))))))) Pan Jezus tu wypadł jeszcze gorzej niż Bóg Ojciec jako starsza pani w kuchni.

ocenił(a) film na 9
agatkaa2

Z tym się zgodzę, że wypadł gorzej. Ale Bóg Ojciec wypadł wspaniale i wspaniale został zagrany.

kaymann

Dobry film o tym jak być dobrym ojcem:
http://www.filmweb.pl/film/Pr%C3%B3ba+ogniowa-2008-470207
i drugi:
http://www.filmweb.pl/film/Odwa%C5%BCni-2011-572761