Świetny film.

Mroczny klimat, groteskowe postacie, całość niczym z narkotycznego snu. Historia prosta, ale całkiem sensowna i spójna - z gromnicą tego w dzisiejszym kinie nie znajdziesz. Wykonanie też jest świetne, jak widzę to bzdurne gadanie, że technicznie coś tam z nim nie tak, to uśmiecham się tylko z politowaniem. A puknijcie się w łeb jeden z drugim, to jest film z 1982 roku, który autentycznie wspiął się na wyżyny jeśli chodzi o technikę kukiełkową i zawsze będzie taki sam, czyli bardzo dobrze zrobiony w prawie martwej już dzisiaj technice filmowej. Że wam widzą się bardziej komputerowe bajery? No to lepiej nie oglądajcie za 10 lat tego, nad czym dzisiaj tak piejecie, bo się zdziwicie, jak to będzie badziewnie wyglądało (już dzisiaj można sprawdzić to po efektach komputerowych z początku XXI wieku).

13
  • Zgadzam się. Efekty sprzed ery CGI mają to coś. Jednak porównując Efekty CGI z lat 90 do tych obecnych stwierdzam, że najczęściej tamte robią większe wrażenie i co dziwne, nie niosą ze sobą takiego ordynarnego wrażenia, że coś tu nie pasi. Pewnie dlatego, że wtedy ich nie nadużywano i łączono z efektami strszego typu - mechatroniką, makietami naturalnej wielkości, realną scenografią itd; chyba też bardziej się starano, wtedy ciągle jeszcze bardziej liczyła się jakość, a nie ilość. Pewnie też z innych powodów. Wystarczy popatrzeć na 3 części Jurassic Park czy Starship Troopers. A teraz nawet blok czy jadacy samochód robi się na CGI. Tragedia...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię