Bardzo dobry film. Szczególnie decydująca rozgrywka - oczywiście jak ktoś nie gra w pokera, nie odbierze tego w pełni.
Finał Casino Royale może się schować. Sądzę zresztą że to jakieś nawiązanie do Cincinnati.
Inne skojarzenie z Bondem to pierwsza scena pogrzebu w Nowym Orleanie.
Polecam też piosenkę w wykonaniu...
Ciekawie popatrzeć z perspektywy czasu na grę w pokera, kiedyś rzeczywiście rządził stud, teraz całkowicie wyparty przez texas holdema. Co do samego filmu to otrzymujemy Steve'a w formie, w parze ze Steve'm zawsze idą piękne kobiety. Poza tym niezbyt wciągająca fabuła, z dość nieoczekiwanym zakończeniem. Rekomenduje...
więcejzaskakujące zakończenie dlatego nie ma mniej . Lubię klasykę ale ten film mnie rozczarował. Może dlatego że nie znam się na pokerze więc kluczowe sceny nie trafiły do mnie tak jak do innych. Ale poza tym nie podzielam zachwytów nad tym filmem zarówno w zakresie fabuły jak i gry McQueena ( Edward G. Robinson bardziej...
więcej