Co słonko widziało

2006 1 godz. 48 min.
6,3 1 793
oceny
6,3 10 1793
1 332
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":2}
powrót do forum filmu Co słonko widziało
  • takiktos002 ocenił(a) ten film na: 9

    film naprawdę godny polecenia. Nie jest to banalna historyjka z happy endem. kawalek dobrego polskiego kina. polecam.

  • Krowka_kokosowa ocenił(a) ten film na: 9

    takiktos002 Zgadzam się na fulla :) Nic dodać, nic ująć.

  • Treh ocenił(a) ten film na: 7

    takiktos002 Obejrzałem dzisiaj. Rzeczywiście dobre polskie kino. Trochę niespodziewanie brak śląskiej gwary w opowieści dziejącej się na Śląsku ale prawdopodobnie chodziło o pokazanie problemu w charakterystycznym środowisku, ale czytelnego dla widza w całej Polsce. No i rzecz dzieje się filmowo chyba w Bytomiu, a tam Ślązaków jak na lekarstwo.
    Wspaniała gra głównych bohaterów, większość postaci budzi sympatię, kibicujemy im w ich zmaganiach z losem.

  • tad_nugent ocenił(a) ten film na: 8

    Treh W ramach doinformowania... filmowo to rzecz dzieje się w Zabrzu

  • anti3ek ocenił(a) ten film na: 8

    takiktos002 podpisuję się pod rekomendacją :)

  • sbbbbs ocenił(a) ten film na: 8

    takiktos002 Ja także uważam film za bardzo dobry. Trzeba przyznać, że jest dość długi, że ma wielu bohaterów i wiele wątków -- które wzajemnie tylko lekko się zazębiają -- i że poszególne wątki nie obfitują w zbyt wiele zdarzeń (choć, oczywiście, nie można powiedzieć, że nic się w tym filmie nie dzieje). To może kogoś zmęczyć albo znużyć. Może też męczyć nieracjonalność i beznadziejny upór, z jakim ci bohaterowie podążają za swoimi oderwanymi od rzeczywistości marzeniami. Ale to jest właściwa treść tego filmu: to jest film o chwytaniu i trzymaniu się czegoś, co będzie ciągnęło życie do przodu, nadawało mu sens i motywację w sytuacji, gdy realnych szans na odmianę losu raczej nie ma. Tak, to po trochu jest film o życiu złudzeniami, ale też o tym, że jak bardzo niewiele czasem potrzeba do szczęścia.
    Ja porównałbym ten film do "Sztuczek". W moim odczuciu mówią one prawie dokładnie o tym samym, a i sposób opowiadania jest dość podobny. "Sztuczki" są jednak w swojej naturze opowieścią poetycką, trochę czarodziejską (choć bez zjawisk paranormalnych :)), niezwykle urokliwą; "Co słonko widziało" jest zaś filmem "słonym", dość realistycznym, raczej melancholijnym, choć o raczej w miarę pozytywnym przesłaniu i raczej nieprzygnębiającym.
    Podsumowując: jest to jeden z kilku dość dobrze znanych filmów minionej dekady traktujących o ludziach ciężko radzących sobie w życiu: film o biedzie, pognębieniu, braku perspektyw oraz o wynikających z tego wszystkiego kryzysach rodzinnych, cierpieniach fizycznych i psychicznych. Na tym nie kończy się jednak wymowa tego obrazu -- pokazuje on też, że nawet w beznadziei człowiek jest w stanie odnaleźć, właściwie sam w sobie, jakieś cele, potrzeby, dążenia, pragnienia, i zbudować sobie na nich świat. I mówi o tym, jak wiele potrafilibyśmy dać sobie nawzajem... gdybyśmy potrafili. Jeśli ktoś ma awersje do filmów traktujących o życiowych rozbitkach i "żerujących na temacie prowincjonalnej biedy" (bo z takimi zarzutami dość często można się spotkać), to może rzeczywiście nie powinien go oglądać, bo wszystko będzie go w nim drażnić. W moim przekonaniu takie filmy są wartościowe; wydaje mi się, że trochę nas mogą uwrażliwić, i że otwierają nam, niekoniecznie doświadczającym tego typu egzystencji, trochę inną perspektywę na życie.

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 8

    takiktos002 Zaskakująco dobry, a nawet bardzo dobry polski film z puentą. Miłość zwyciężyła - niby banalne, ale cały film świetnie, przekonywująco, niebanalnie, a jednak tak zwyczajnie życiowo zagrany. Po prostu bardzo dobre polskie kino. Mocne 8.

  • awow ocenił(a) ten film na: 8

    takiktos002 Polecam, film bardzo dobry. Natomiast udźwiękowienie - niedostateczny.

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 8

    awow No właśnie, to już nie pierwszy polski film sprzed kilku lat, który ma tak słabe udźwiękowienie. A to duży minus, bo ciężko było niektóre kwestie dosłyszec.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 6

    awow Tak, to było słabe, a zwłaszcza jak mówił ten młody Seba, co drugie zdanie można zrozumieć, widać ma słabą dykcje

  • deeper_darkside ocenił(a) ten film na: 9

    takiktos002 Rewelacja. Przejmująca i poruszająca do głębi rewelacja. Kawał dobrego kina. Pozdrawiam moich przedmówców.

  • deeper_darkside A po co Stroińskiemu było komunijne zdjecie Seby ?

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 6

    Jordan66 Po to, zeby żonie zrobić przyjemność, bo szukała i nie mogła go znaleźć