Zastanawiam się ostatnio nad wpisami tego typu: "teraz nie da się tego oglądać", bo pojawiła się nowa technologia i nagle efekty wizualne biorą górę nad całością, a prawda jest taka że większość filmów z tamtych lat miała większy sens i lepszą fabułę niż dzisiejszy szajs. Tona Batmanów, spidermanów i innego tego typu...
więcejnużył. Owszem, doceniam, że przy niewielkim budżecie stworzyli fajny, brutalny postapokaliptyczny
świat. Tylko, że fabuła nie robi wcale z tego użytku. Van Damme z ponurą miną gdzieś tam sobie łazi,
gada z potraktowanymi po łepkach postaciami i co jakiś czas dostaje po d*pie od tych złych. Do tego
jesteśmy...
Czy ten film to jest produkcja studia Asylum? Eee. Chyba raczej nie. Asylum robi o wiele lepsze filmy. A to jakaś mdła niedoróbka w dodatku bez fabuły. Ja Vam Damm miał moze ze trzy dobre filmy w karierze, ale ten jest chyba najgorszy. Cala fabula: idą, biją sie, bija sie, ida, ida, bija sie, ida... Koniec...
Niskobudżetowe Sci-Fi z Van Dammem w którym robi to co umie najlepiej czyli kopie tyłki. Szkoda tylko, że montaż tutaj nie domaga a czarny charakter jest taki sobie. Na całe szczęście przeciwwagą do tego jest kapitalna scenografia wraz z charakteryzacją oraz ciekawy świat. W ogólnym rozrachunku daje to nam naprawę...
Wiele osób śmieje się i krytykuje ten film, ale ja oceniam "Cyborga" jako najlepszy film w karierze Van Damme'a. Nie jest on liniowy i tak płytki jak inne produkcje, w których występował JCVD, rozwalając tylko każdego kopniakami (mam na myśli wszystkie jego filmy typu "karate"). W "Cyborgu" mamy fajny klimat i ta...
Swego czasu CYBORG w reżyserii Alberta Pyuna (TERRORYSTA, KICKBOXER 2 - GODZINY ZEMSTY) z zaczynającym swoją karierę Jeanem Claude Van Damme (KRWAWY SPORT) był mega przebojem w wypożyczalniach kaset VHS. Po latach i setkach filmów, które człowiek obejrzał od tego czasu, odbieram CYBORGA niewątpliwie inaczej niż na...
I pomyśleć, że kiedyś na kasetach video to był przebój nad przeboje - równać z tym filmem mógł się tylko Rambo i Amerykański Ninja.
A teraz? Jejku, ale gniot!
Przez cały film gonitwa, bójki i obnażeni kulturyści prężący muskuły. A nudą wieje, że aż strach. Straszliwie mnie ten film wymęczył.
Nie polecam... no...
Prawdopodobnie sama scenografia kosztowała więcej niż wynosił średni budżet włoskiej podróby "Wojownika szos". No i co z tego, skoro "Cyborg" jest durny jak diabli? A do tego jeszcze źle zagrany (zwłaszcza końcówka) i źle złożony do kupy (gdzie montażystów czterech...). To trzeba być Albertem Pyunem, żeby mając znanych...
więcej