OXV: The Manual

1 godz. 45 min.
6,5 1 797
ocen
6,5 10 1797
1 379
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
{"type":"film","id":717207,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/OXV%3A+The+Manual-2013-717207/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Częstotliwości
  • VanKert ocenił(a) ten film na: 7

    średniak częstotliwości (zdaje się było takie zdanie o nim w szkole) okazał się być geniuszem?
    super synchronizacja z naturą?

    o czy w ogóle miała świadczyć częstotliwość? im wyższa tym bardziej perfekcyjna osoba? ale pod jakim względem? emocjonalnym? tzn.? IQ? tzn.?
    nie do końca mi tu wszystko pasowało choć film ciekawy...

  • VanKert Zak miał bardzo niską częstotliwość, -7, gdy np. Marie miała najwyższą: 127.
    Nie było nic powiedziane o związku częstotliwości z IQ. Niska oznaczała, że Zak wszystko odpychał (jak ujemny magnes), tzn. nigdy miał nie być w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie, nigdy nie miał mieć farta, być szczęśliwy czy zakochany.

  • VanKert ocenił(a) ten film na: 7

    anja__ a jednam Marie miała IQ 220 a tego z niską częstotliwością traktowali jak głupka, chyba? (+niedorajdę, ale to wiemy)

  • per333 ocenił(a) ten film na: 6

    VanKert Nie miała IQ 220 tylko FQ. W tym filmie nie ma nic o IQ.

  • VanKert ocenił(a) ten film na: 7

    per333 bez znaczenia, dla nich FQ jak piszesz czy IQ to jedno i to samo, im wyższe to samo szczęście czy też fortuna...

  • per333 ocenił(a) ten film na: 6

    VanKert To jest rzecz jasna nie to samo. Inteligencja to zasadniczo zdolność rozumienia. W świecie tego filmu niskie FQ nie oznaczało niskiej zdolności rozumienia, tylko niską zgodność z naturą, co skutkowało pechem, niezrozumieniem, nieudanym życiem. Główny bohater był osobnikiem inteligentnym...

  • Eelsky ocenił(a) ten film na: 7

    per333 Nie do końca, jej FQ wynosi 127.

    Główna oś fabularna co prawda obraca się wokół idei FQ, jak to nazywasz, niemniej w jednej ze scen Marie wyraźnie stwierdza, że jej IQ wynosi 210 (jeśli dobrze pamiętam, jest to scena, w której Zak przegląda jej notatnik).

  • per333 ocenił(a) ten film na: 6

    Eelsky Okay, może wysokie FQ jest istotnym czynnikiem wzmacniającym także inteligencję, to byłoby logiczne. Niemniej głównym "podmiotem" jest owo FQ, inne elementy są drugorzędne, albo z FQ (wysokiego, niskiego) wynikają.

  • namii ocenił(a) ten film na: 8

    per333 Z tego, co zauważyłam, to wysokie FQ równało się zdolnościom umysłowym, a co za tym idzie logiczne zdawało się, żeby przekładało się na wysokie IQ, a znowu niskie FQ dawało większą zdolność do odczuwania emocji. Stąd powiązanie między FQ i IQ. Co nie oznacza, że Zack musiał mieć ujemne IQ xD FQ zdaje się być powiązane z częściami mózgu odpowiedzialnymi za logiczne myślenie. Kojarzy mi się z motywem z seriali Fringe, gdzie rasa zwana Obserwatorami miała rozwiniętą sieć mózgową tak, by osiągnąć maksymalne możliwe zdolności intelektualne, tracąc na emocjach, bo część mózgu odpowiedzialna za emocje została przejęta jako podłoże do dalszego rozwijania intelektu. Myślę, że w tym filmie istniała jakaś podobna zależność, bo zależność pomiędzy FQ i emocjami była aż boleśnie wyraźna :P

  • per333 ocenił(a) ten film na: 6

    namii No tak, ale ów Izaak nie tylko, że nie miał ujemnego IQ, ale nawet nie miał niskiego IQ. Był osobą inteligentną, która zresztą podjęła się pracy naukowej. Częstotliwość nie koreluje w prosty sposób z inteligencją. Jest związek z emocjami i być może z predyspozycjami humanistycznymi, które wymagają pewnej empatii, zdolności do abstrakcyjnego myślenia, wyobraźni.

    FQ w tym filmie, to tak jak powiedziano, zgodność z naturą albo naturalnym porządkiem, cokolwiek by to miało znaczyć. Niezgodność zaś to rodzaj chaosu, ale chaos bywa kreatywny w swej nieprzewidywalności.
    Izaak mimo ekstremalnie niskiego FQ na pewno nie jest osobą upośledzoną intelektualnie. Z kolei Maria w jakiś sposób jest upośledzona emocjonalnie, według naszych kryteriów z naszego świata można by ją nazwać osobą socjopatyczną. W świecie przedstawionym w filmie najlepiej mieć idealnie uśrednione FQ, bo tworzy to swoistą równowagę.

    Warto też zauważyć, że ten świat bazuje na matematyce. Wychodzi się z założenia, że za pomocą wzorów matematycznych da się wszystko opisać, również przyszłość. Jest w tym jednak pewien błąd, bo wyższa matematyka również wymaga zdolności abstrakcyjnego myślenia i pod tym względem znajduje wspólną płaszczyznę ze sztuką, wyobraźnią, dziedzinami humanistycznymi etc. Nie da się być genialnym matematykiem będąc socjopatą wyzutym z normalnych emocji i normalnego sposobu odczuwania. W tym filmie widzę zbyt daleko idące uproszczenie a nawet jakiś banalny stereotyp, że jak umysł ścisły to od razu mniej artystyczny.

    Maria ma ekstremalnie wysokie FQ, bardzo wysokie IQ, ale ułomność w zakresie emocji dyskwalifikuje ją z grona najwybitniejszych jednostek.

  • Guliwer_2 ocenił(a) ten film na: 8

    per333 Miała 210 IQ (56min 23sek) scena w łóżku, mówi o swojej inteligencji.
    FQ określa to ile ze świata uzyskujesz IMHO. Wysoka - masz nad wyraz dużo szczęścia, wszystko ci się udaje, sukces sprawia, że jest postrzegany jako inteligentny mimo, ze nie zawsze może to być prawda (powiedzmy zdajesz test i uzyskujesz 95% zakreślając losowe pola). Niska - masz pecha za dwoje, mimo, że jesteś inteligentny, ciągłe potknięcia sprawiają, że jesteś postrzegany jako oferma.
    Co do Theo zastosowano zrozumienie świata postrzegane w buddyzmie, Droga Środka. Znajdował się w idealny balansie między skrajnościami, dzięki temu ogarniał wszystko.

  • sandrusia0705 ocenił(a) ten film na: 9

    VanKert Wysoka częstotliwość posiadała to czego nie posiadała niska i na odwrót, dlatego Zak był niezdarą, ale posiadającą emocje. Mógł się zakochać, zdenerwować, smucić, odczuwać radość. Marie miała doskonałą inteligencje, ale nie była zdolna do uczuć. Nie chodziło o IQ. W alternatywnej rzeczywistości ludzie nie kierują się sercem tylko rozumiem. W naszej rzeczywistości naturalna kolej rzeczy to odczuwanie i uleganie emocjom. Osoby "bez uczuć" są bez serca. U nich osoby bez uczuć są cudowne i szczęśliwe. (Szczęście nie podlega odczuciu tylko tak jakby zostało zakodowane) Skoro nic się nie czuje to też człowiek nie cierpi, więc nie może odczuwać nieszczęścia. Zak (niska częstotliwość) jako jednostka "skazana" na odczuwanie emocji miała zdolność do odczuwania np. cierpienia (uczucia negatywne) przez co była uznawana za nieszczęśliwą.

    "Średniak" tak naprawdę był jednostką "idealną" bo był zdolny do odczuwania jak i posiadał wystarczającą częstotliwość by dorównać poziomowi tzw natury. Rozumiał i niską częstotliwość jak i wysoką (taki łącznik).

    Zak i Marie oddziaływali na siebie bo uzupełniali się wzajemnie. Przeciwieństwa się przyciągają.
    Moim zdaniem "zakłócenia", które odpychały ich od siebie miały pokazać, że miłość zwycięża wszystko wbrew naturze.


    Nie wiem czy zrozumiale to wytłumaczyłam :)

  • VanKert ocenił(a) ten film na: 7

    sandrusia0705 ;] pomyślę... próbuję połączyć wszystko w sensowną całość... średniak znał przyszłość hmm choć nie wiem jak można manipulować czymś co musi się stać... nie wiem czy ten wątek był potrzebny w filmie czy ma kluczową rolę... czy można było sobie darować bo gmatwa

    pozdr

  • slobi ocenił(a) ten film na: 2

    sandrusia0705 Wytłumaczyłaś całkiem zrozumiale ale niestety ten film i tak kompletnie do mnie nie trafia mimo że lubię tego typu filmy ale cóż tak bywa....

  • 2222 ocenił(a) ten film na: 9

    VanKert Częstotliwość w tym filmie to ideologia jak każda inna. A naprawdę ani ideologia częstotliwości ani żadna inna ideologia nie ma znaczenia bo i tak wszystko dzieje się wg wzoru. To co nam się wydaje wolną wolą tak naprawdę nią nie jest. Tzn wybór ogranicza się co najwyżej do wybrania programu w którym możemy osiągnąć z góry przesądzony skutek.