Nowa Zelandia. Nękany obsesyjnymi lękami przed owcami Henry Oldfield wraca na rodzinną farmę. Od powrotu do domu Henry przeczuwa, że na farmie dzieje się coś niedobrego. Początkowo zrzuca to na karb własnych lęków i przywidzeń związanych z tajemniczym wypadkiem z dzieciństwa… Wkrótce okazuje się, że rzeczywistość zaczyna go przerastać, a... czytaj dalej
większość ludzi po prostu nie umie oceniać filmów. To nie chodzi o gust. Jeśli w filmie są
gadające owce, wiadomo, że nie jest to film, który sili się na realizm. Trzeba odnaleźć cel
filmu, odczytać konwencję, w jakiej powstał i następnie ocenić film z perspektywy wykonania
tych celów. Do tego dochodzą oczywiście...
ten film to dobra zabawa, oryginalny pomysl na scenariusz (watek terapii podobal mi sie najbardziej i to ze bohater stawia czolo swoim koszmarom i to doslownie!), momenty grozy ;-) plus swietne poczucie humoru i piekna sceneria! no i brawa dla taksowkarza "zabierz mnie baranku" :-D