Zmarzłem od samego oglądania - w piekle musi być zimno. Film wojenny, ale bardziej ruski western, czyli eastern, w typie "Siedmiu wspaniałych" i filmów z Clintem - nomen omen - EASTwoodem. Nawet muzyka, jak od Ennio Morricone. Do tego jatka jak z horroru gore. I bez nadmiaru ruskiego patosu. Mocne, męskie kino. Ruscy...
więcej