Red Dragon

2 godz. 4 min.
7,6 248 471
ocen
7,6 10 248471
48 373
chce zobaczyć
6,6 17
ocen krytyków
{"rate":6.647059,"count":17}
{"type":"film","id":32359,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Red+Dragon-2002-32359/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Czerwony smok
  • kajtek14102 ocenił(a) ten film na: 9

    Już się tłumaczę. Za arcydzieło uważa się Milczenie owiec. Dlatego że było pierwsze? Słaby argument. Co prawda wiele rzeczy przemawia za pierwowzorem jak na przykład rola Jodie Foster która miażdży Edwarda Nortona. Grą aktorską czy po dostała się jej ciekawszą postać? Ja raczej skłaniał bym się ku drugiej opcji. Fanów Lectera mogło w czerwonym smoku zaboleć to że nie zobaczyli go "w akcji" jak we wszystkich innych częściach. Można to uznać za minus, ale myślę że nikt z nas nie oglądał tych filmów, aby pooglądać trupy. Manipulować ludźmi można tak samo zza kratek (właściwie szyby).
    Na korzyść "Czerwonego smoka" moim zdaniem można zapisać postać Zębowej wróżki (wybaczcie, ale "ząbek" jest żałosne). Dla mnie przynajmniej, bije na głowę Buffalo Billa z Milczenia owiec. Jest postacią bardziej złożoną - ciekawszą. Może w czyimś odczuciu jego próba zmiany była płytka i nie wiarygodna, ale przecież w Milczeniu owiec taka nawet nie zaistniała. Mam wrażenie że obyło by się bez nijakiego Buffalo Billa. Do tego świetna postać - Reba (niewidoma). Mnie po prostu rzuciła na kolana. Nie wiem dlaczego. Myślę że argumentowanie tego rozminie się z celem.
    Błędy? Niedopatrzenia? Na pewno jakieś są, ale nie rzucają się bardzo w oczy. Poza tym pierwowzór też nie był wolny od wad czy absurdów.
    Proszę o wyrozumiałość bo to mój pierwszy wpis. Czekam na uwagi i opinie.

  • kajtek14102 nie rozumiem czemu się tak tłumaczysz ;) Przed chwilą obejrzałem czerwonego smoka i jestem pod mega wrażeniem. Milczenie owiec to klasyka ale cóż z tego jak to właśnie podczas seansu Czerwonego smoka miałem wypieki na twarzy. I w pewnym momencie chciałem żeby już się wreszcie skończył bo już nie mogłem z tego napięcia i niepewności :D
    Czerwony smok to film nieznośnie trzymający w napięciu. Gdybym mógł dałbym mu 11 :)

  • EineHexe ocenił(a) ten film na: 6

    kajtek14102 Ale jaki pierwowzór? "Milczenie..." i "Czerwony Smok" to ekranizacje dwóch powieści Thomasa Harrisa, z których "Czerwony..." został napisany jako pierwszy.

  • JulianTuwim ocenił(a) ten film na: 10

    kajtek14102 Zgadzam się w zupełności.Szczególnie jeżeli chodzi o postać ,,Zębowej Wróżki".

  • czlowiek_z_azbestu ocenił(a) ten film na: 6

    kajtek14102 Mi też się najbardziej z całej serii podobał. Klimatem i strukturą bardzo podobny do 'milczenia owiec', ale trochę bardziej trzymał w napięciu. Bije na głowę 'hannibala' , 'hannibal rising' to z kolei nieporozumienie i psuje wrażenie po reszcie filmów serii.
    No i nie zgadzam się, że nie mogliśmy zobaczyć Lectera w akcji - scena wprowadzająca jest świetna :)

  • doris1997 ocenił(a) ten film na: 8

    kajtek14102 No cuż, Czerwonego Smoka oglądałam z wielkim podnieceniem. Film świetny, klimatyczny, ciekawy. Zaintrygował mnie. Mimo wszystko uważam że Milczenie Owiec to nieco inna ranga, inaczej go oceniam.

  • Luklaser ocenił(a) ten film na: 8

    kajtek14102 Bardzo podobało mi się "Milczenie Owiec", ale "Czerwony Smok" jest moim zdaniem o wiele lepszy. Jestem pewien, że gdyby "Milczenie Owiec" nigdy nie powstało, to ten film dostałby Oscara.

  • kajtek14102 Rożnica leży chyba w klimacie. "Czerwony smok" jest mroczny, ale nie tak jak "Milczenie" z którego bije wręcz chłód, który mrozi widza. Nawet ostatnie sceny w tropikalnym raju nie mają w sobie ciepła. W "Czerwonym" mamy momenty ze słońcem, przyrodą w "Milczeniu" mamy ciągłe pochmurne niebo, a bohaterowie są jakby przemarznięci. "Red" jest też na modłę XXI wieku bardziej wymuskany, sterylny czysty zarówno w obrazie jak i lokacjach, "Silence" ma w sobie ten niezwykły klimat początku lat 90 (bliższy mu był "Łowca" Manna). Nie oceniam czy lepsza wersja z 1986 czy 2002, bo tej pierwszej w całości nie widziałem. Co do książek to oba chyba nawet "Smok" wywarł na mnie silniejsze wrażenie. Nie cierpię natomiast "Hannibala" (zwłaszcza książki) , gdyż dla mnie są profanacją legendy. Co do postaci psychopatów to Dolarhyde jest dogłębniej przedstawiony, niż "Bill", ale nie ważę się ocenić, który przedstawiony w tym samym stopniu byłby ciekawszy.

  • FanPorno ocenił(a) ten film na: 7

    kajtek14102 " Za arcydzieło uważa się Milczenie owiec. Dlatego że było pierwsze?"
    Zapewne nie. Skoro było drugie.

  • FanPorno Film był pierwszy.

  • Rajoo ocenił(a) ten film na: 6

    spacey1 Sprawdź sobie czerwonego smoka z 1987 jak dobrze pamiętam. Bez Hopkinsa, ale jednak tamten film był pierwszym z serii, to jest remake

  • Rajoo Nie wiem, co ja myślałam kiedy to pisałam, ale oczywiście oglądałam "starego" Czerwonego smoka, ktory był przed "Milczeniem". Musiało dojść do pomyłki z mojej strony.

  • patryk677 ocenił(a) ten film na: 9

    kajtek14102 Mam bardzo podobne odczucia. Uważam, że jest tak samo świetny jak "Milczenie Owiec", a może nawet ociupinkę lepszy.

  • armarange ocenił(a) ten film na: 7

    kajtek14102 Jodie Foster dostała lepszą rolę i lepiej zagrała. Tak czy inaczej to wielki argument za Milczeniem Owiec. Ponadto lepszy był klimat w Milczeniu a i sama formuła współpracy z psychopatą była tam pokazana po raz pierwszy, więc było to świeże i wciągające, dialogi też były lepsze moim zdaniem. Tutaj może nawet więcej się działo, do Hopkinsa dochodzi świetny Finnes ale scenariusz mnie na kolana nie powalił, podobnie jak w Milczeniu zreszta

  • Baronek7 ocenił(a) ten film na: 9

    kajtek14102 ja jestem pod zjawiskiem HANNIBAL. PO DRUGIEJ STRONIE MASKI - :)

  • Baronek7 ocenił(a) ten film na: 9

    Baronek7 literacko zaś HANNIBAL przed MILCZENIEM OWIEC stawiam bowiem więcej mamy doktora Lectera od strony jego upodobań - fascynacji - zachowań - kuchni - przemyśleń; wszystkie te sekwencje ze Starling gdy zaczyna się między nimi to coś co owocuje seksem ''strukturą którą udoskonalają każdego dnia'' - wiemy kim jest i skąd pochodzi (Litwa / Włochy) - pejzaż klinicznego psychopaty jakim gardzę ze względu na wiedzę o słabości i wadach tegoż akademickiego bełkotu jest sam w sobie niczym RAJ UTRACONY Miltona a więc nie podlega kompetencji psychiatrów ale filozofów i artystów......

  • Baronek7 ocenił(a) ten film na: 9

    Baronek7 chodziło mi o pejzaż jaki prezentuje HANNIBAL:)

  • rozkminator ocenił(a) ten film na: 10

    kajtek14102 Ja właśnie stoczyłem wewnętrzną walkę jaką dać ocenę, i w końcu doszedłem do wniosku, że w niczym ten film nie ustępuje legendarnemu Milczeniu Owiec - nie znalazłem więc powodu dla którego miałbym go ocenić niżej niż ukochany pierwszy film z Hopkinsem jako Lecterem :) Oba są po prostu perfekcyjne. Choć gdybym miał z pistoletem przy głowie wybrać pomiędzy Milczeniem a Smokiem - to jednak wybrałbym obraz z Foster. Choć wiem że to głównie sentyment, ale argumentuję to tym że to w Milczeniu postać Lectera jest "przedstawiana" widzowi, mimo że chronologicznie nie był pierwszy (ani wedle wydarzeń, ani wedle kręcenia - Manhunter był wszak najpierwszy).

  • rozkminator Czerwony smok był badziewny. Komercha wypuszczona by zarobić na Lecterze, nic więcej. W Milczeniu chodziło o coś więcej. To była próba spojrzenia na naszą ludzką rzeczywistość. A czym jest drugi Czerwony smok? Badziewną tandetą. Manhunter był o całe piekło lepszy.

  • mati1313 ocenił(a) ten film na: 8

    kajtek14102 Ja się z tym nie Zgodzę. Mi zabrakło tej "Gry" po między grahamem tak jak w milczeniu owiec, faktycznie postać Ralpha Fiennesa jest ociupinke ciekawsza od Buffalo Billa, i moim zdaniem mało trzymał w napięciu, a milczenie owiec nie można było wysiedzieć z napięcia :) jednak myślę że pod dużymi względami milczenie przebija dragona.
    Idealnie ujołeś to że hannibal rising to nieporozumienie i zniechęca do innych części
    Pozdr

  • chemas ocenił(a) ten film na: 9

    kajtek14102 Jaka tam herezja, oczywiste, że jest to najlepsza ekranizacja z całej serii

  • Z_na_poddaszu ocenił(a) ten film na: 7

    kajtek14102 Wiem, że nie należy porównywać filmu do książki, ale ten jest jednym z wielu, w których cała historia straciła swój klimat, a w tej ekranizacji ta reguła się sprawdziła. Przeczytałam prawie cały cykl Harrisa o Hannibalu Lecterze, poza "Hannibal początek" i mogę szczerze powiedzieć, że tylko film "Milczenie owiec" mną wstrząsnął do tego stopnia, że śmiało mogę uznać, że ekranizacja była lepsza od książki. Co do Czerwonego smoka, zawiodłam się. Wszystkie superlatywy tego filmu, wymieniane przez Ciebie są (według mnie) wadami tego filmu. Polecam Ci przeczytać książkę, bo dopiero w niej przekonasz się, że postać Francisa jest ciekawa i o wiele bardziej rozbudowana niż w filmie! Ogółem film rozpoczął się blado, a według mnie najlepszy moment wystąpił na początku, gdy Graham orientuje się o prawdziwej tożsamości Dr. Pozdrawiam ;)

  • Z_na_poddaszu Kajtuś to pewnie nie lubi czytać książek... :(

  • kajtek14102 A ile Kajtuś miał latek w 2012 roku?

  • kajtek14102 Panowie i Panie. Myślę, że jeszcze sporo filmów musicie obejrzeć. Trochę naiwne te wasze komentarze.

  • kajtek14102 Zdecydowanie się nie zgadzam. Dla mnie „Milczenie owiec” to absolutne arcydzieło kina. Z wielu powodów.
    1. Klimat- fantastyczny, mroczny, brudny.
    2. Muzyka- rewelacyjnie oddaje cały nastroj tego filmu, dobrana idealnie.
    3. Hopkins- to co tu zrobił przebiło wszystko, co widziałam do tej pory w kinie.
    4. Jodie Foster- aż biła z ekranu chemia między nią a Lecterem. A scena, w której jest w kostnicy i odwraca się, by zobaczyć zwłoki F.Bimmel była doskonała. Widać było szok, strach i współczucie dla tej dziewczyny.
    5. Buffalo Bill - absolutnie pokręcony psychopata, świetnie zagrany, przerażający, bez jakiegokolwiek ludzkiego pierwiastka w sobie.
    6. „Milczenie owiec” jest takie... Jakby to napisać... Bardziej rzeczywiste. Tam nie ma przerysowań, niektóre sceny żywcem zainspirowane z prawdziwego życia (Buffalo Bill i jego forma zwabienia Catherine do auta, to trik, który stosował Ted Bundy). I chyba dlatego ten film przeraża jeszcze bardziej. Bo wiele z tego, co tam pokazano wydarzyło lub mogło wydarzyć się naprawdę.

    „Czerwony smok” jest poprawny. Po prostu. Sterylny, już z takim typowym, amerykańskim sposobem robienia filmów. Brakuje tego czegoś. I przekombinowana postać mordercy.

    P.S. „Milczenie owiec” to jedna z nielicznych pozycji, która w moim odczuciu przebiła swój literacki pierwowzór

  • Czarna44_fw Ludzi mrocznych można znaleźć i w sterylnych warunkach. To tak naprawdę bardziej przerażający ludzie niż Ci się wydaje. Czasami nawet gorsi niż z nizin społecznych. Wydaje mi się, że ludzie nie potrafią znaleźć w innych ludziach, którym wiedzie się dobrze (klasa średnia i ta wyższa) naprawdę czegoś mrocznego, dlatego zawsze są te w prasie teksty "To tacy porządni ludzie".
    Oglądając "Czerwonego smoka" czułam ten klimat przełomu lat 80. i 90. XX wieku.

  • Scrach ocenił(a) ten film na: 6

    kajtek14102 Jak uwielbiam psycholi granych przez Fiennesa (tu polecam zobaczyć Spider), tak niestety Edward Norton w głównej roli był postacią słabą, a na pewno słabszą niż Jodie Foster. Reszta obsady w Milczeniu Owiec też uważam, że lepiej wypadła. Buffalo Bill i ta jego piwnica to istny koszmar senny... Nie uważam, tak jak Ty, że była to postać słabo zarysowana czy bezbarwna. Wręcz przeciwnie, po prostu widz mniej wszedł do głowy Billa niż do Francisa.
    Podzielam opinię przedmówczyni, "Milczenie owiec" było takie surowe, a Czerwony Smok już zdecydowanie hollywoodzki. No i scenariusz na ten pierwszy film był stokroć ciekawszy niż na ostatnią część.

  • kajtek14102 Ja też uważam, że "Czerwony smok" jest lepszy. Trzyma w napięciu od początku do końca, ani minuty się nie nudziłam. Gdy oglądałam "Milczenie..." dziś stwierdziłam, że bardzo się dłuży i nudzi momentami. I to dość mocno. Może faktycznie Norton słabiej wypada, ale jednak jego postać jest dobrze zagrana. Anthony może już nie tak świetny jak w Milczeniu ale wciąż robi wrażenie. Ralph - WOW.