Cóż... Trzeba przyznać, że nie jest to zbyt wierna filmowa adaptacja prozy Lovecrafta, ale ma pewien istotny atut: klimat wierny oryginałowi. Mamy więc tajemnicze, wyludnione portowe miasteczko, ponure ciasne uliczki, powłóczących nogami mieszkańców, sporadycznie słyszane niewyraźne szepty. Sama scenografia jest na piątkę. Kolejną zaletą projekcji jest stopniowo budowany nastrój grozy. Niestety są i minusy. Najbardziej rażącym jest gra aktorska i dotyczy to głównych bohaterów: Paula i Vicki. Kolejną wadą jest nieco zbyt wartka akcja już od samego początku filmu. Brakuje mi nieco elementu samotnej eksploracji posępnego miasteczka tak jak w oryginale. Przeinaczono też nieco fakty na temat Mieszkańców Głębin. Sceny gore można było sobie odpuścić, nie przystają do klimatu gotyckiego horroru. Niemniej, pomimo wspomnianych wad jest to chyba najlepsza ekranizacja powieści Samotnika z Providence.
Powiedzmy sobie szczerze, że jeśli autor chciał nakręcić coś więcej niż 30-40 min filmu, musiał nieco zmienić (głównie poszerzyć) treść. Uważam jednak, że Dagon to film jak najbardziej godny polecenia przynajmniej pewnej grupie ludzi. Masz racje, że gra aktorska nie jest momentami najlepsza, ale według mnie rzuca się to w oczy jedynie przy scenach wymagających pokazania dużych emocji. Przeniesienie akcji w żaden sposób nie zmniejszyło potencjału opowiadanej historii. Akcja jest rzeczywiście wartka. Co dość dobrze pasuje do oryginalnego opowiadania (które tez potrafiło dość dobrze przyśpieszyć). Według mnie świetne i klimatyczne zakończenie (szczególnie sama końcówka zakończenia:)). Zgadzam się przedmówcą i daje 6/10, choć korci mnie 7:). Polecam wszystkim fanom Lovecrafta.
IMHO - technicznie i aktorsko jest b. średnio(raz gorzej, raz lepiej...), lecz parę rzeczy mi się naprawdę podobało, zawłaszcza parę początkowych ujęć miasteczka - niby banał, lecz mnie "złapał".
Klimatycznie film oddaje to co powinien i muszę również, nie podpisać pod opinią "creeping_chaos" - 6/10.
Fanom HPL'a szczerze polecam, chociażby jako "ciekawostkę" - lecz im tego chyba nie muszę mówić;)