Hmm, dziwne, daję dopiero pierwszy głos tutaj, a to dość znana komedia z niezapomnianym porucznikiem Columbo. Gra on tutaj menadżera dwóch zapaśniczek, „kalifornijskich laleczek” z którymi podróżuje od miasta do miasta by zdobyć w końcu tytuł mistrzyń USA. Fabuła mówi sama za siebie, zwykła komedia z lat 80', parę dowcipnych scen, wykonanie ok., w sam raz na jeden raz. 5/10
Jako komedia takie sobie, fabuła stara się wmówić, że amerykańskie zapasy to sport. Mimo to oglądało mi się na prawdę dobrze, głównie chyba dzięki tym zapśniczką w akcji ;) Spokojnie można dać 7/10.